Rak
Adam Prade

Adam Prade, Mielec

Numer skarbonki: 110991
Pomóż mi sfinansować badania genetyczne, które dają mi nadzieję.
zebrano:
2 070 zł
11%
cel zbiórki:
18 500 zł

Historia

Nazywam się Adam Prade, mam 28 lat i mieszkam w Mielcu (woj. podkarpackie). Od ponad dwudziestu lat choruję na wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Przez większość tego czasu choroba pozostawała aktywna, a leczenie i zapobieganie jej objawom było utrudnione – powód stanowiło moje uczulenie na leki z rodziny salicylanów (w 1998 roku wystąpił u mnie zespół Stevensa-Johnsona).

Mimo stałej kontroli lekarskiej, w 2015 roku moja choroba przerodziła się w nowotwór złośliwy jelita grubego. Poddano mnie operacji w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym im. WAM w Łodzi. Podczas zabiegu usunięto mi większą część jelita grubego i wyłoniono stomię na jelicie cienkim. Dwa miesiące później rozpocząłem pierwszą chemioterapię (FOLFOX 4).

Myślałem wtedy, że najgorsze już za mną i że wreszcie będę mógł czerpać radość z życia. Stomia rozwiązała większość problemów w moim codziennym funkcjonowaniu. W końcu „stanąłem na nogi”, cieszyłem się każdą chwilą – jak reszta moich rówieśników. Poznałem wspaniałą dziewczynę, adoptowałem psa, chodziłem na spacery, nawet zacząłem jeździć na rolkach… Po raz pierwszy robiłem proste, zwyczajne rzeczy, które dla mnie były czymś zupełnie nowym. Czułem się naprawdę szczęśliwy.

W listopadzie 2017 roku podczas kontrolnej tomografii okazało się, że rak powrócił i dał przerzuty do otrzewnej. W lutym 2018 roku lekarze z łódzkiego Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego podjęli próbę operacji, z nadzieją na usunięcie zmian nowotworowych. Niestety przerzuty okazały się nieoperacyjne. Zostałem poddany kolejnej chemioterapii (Erbitux + Folfiri), która dawała cień szansy na zmniejszenie zmian i powtórny, tym razem pomyślny zabieg.

Po raz trzeci operowano mnie w październiku 2018 roku, tym razem na oddziale onkologicznym Szpitala Uniwersyteckiego w Lublinie. Również bezskutecznie. Zmiany okazały się na tyle zaawansowane, że lekarze odstąpili od planowanej pierwotnie metody HIPEC.

Od wiadomości o powrocie choroby minął już ponad rok. Ciągle walczę i staram się myśleć pozytywnie. Aktualnie jestem w trakcie IV cyklu chemioterapii (według schematu XELOX) i zbieram środki na badania genetyczne (ONCOMPASS Full Program​ 58 genów), które mogą zwiększyć moje szanse na dalsze, pomyślne leczenie. Badania te zostały mi zalecone przez kilku onkologów z różnych polskich ośrodków. Dają mi one nadzieję na dobór tzw. terapii celowanej, uwzględniającej najnowsze testy kliniczne leków w Europie i USA i dostosowanej indywidualnie do potrzeb konkretnego pacjenta z nowotworem.

Dotychczas wszystkie nierefundowane wydatki związane z chorobą pokrywałem dzięki własnym środkom oraz dzięki pomocy rodziny, jednak kwota 18 500 zł (koszt badania) jest dla mnie na chwilę obecną nieosiągalna, a czas działa na moją niekorzyść.

Będę bardzo wdzięczny za pomoc i za każdą kwotę wpłaconą na moje subkonto fundacji.

Darowizny na rzecz leczenia Adama można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie. 

Wspierający

Największe darowizny

Pawel Bulinski 23 godziny temu 2000 zł

Najnowsze darowizny

Anonimowy 4 dni temu 300 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem