Rak
Adriana Matłosz-Mouneimne

Adriana Matłosz-Mouneimne, Warszawa

Numer skarbonki: 110842
Udało się! Na tę chwilę wstrzymujemy zbiórkę.
Na zebranie środków
mamy czas do: 31 grudnia 2018
zebrano:
14 476 zł
100%
cel zbiórki:
10 000 zł

Historia

Kochani, pięknie Wam dziękuję. Zebraliśmy całą potrzebną kwotę w tak krótkim czasie - serce rośnie! Na tę chwilę wstrzymujemy zbiórkę.

- - - - - - - - - - - -

Mam 39 lat, jednak już na długo przed diagnozą mojej choroby doświadczyłam niewyobrażalnie okrutnego życia na oddziale onkologii dziecięcej, walcząc przez ostatnie 5 lat o mojego synka. Wydawało się, że to jedyna nierówna walka w naszej rodzinie, którą musimy stoczyć. Jednak życie przygotowało nam smutniejszy scenariusz. W kwietniu 2018 roku zdiagnozowano u mnie złośliwy nowotwór piersi. Rozpoczęłam kolejną walkę, tym razem o swoje życie.

Pięć lat temu nasz świat runął. "Wasz syn ma nowotwór złośliwy mózgu" - usłyszeliśmy od ordynatora neurochirurgii szpitala dziecięcego. Franio dopiero co skończył 13 miesięcy. W ciągu roku nasz synek był 12 razy na bloku operacyjnym. W sumie przeszedł 12 cykli chemioterapii i 6-cio tygodniową radioterapię. A to wszystko w drugim roku jego życia. Musieliśmy po roku przerwać leczenie ze względu na zbyt ciężkie powikłania po chemiach. I tak rozpoczęliśmy nowy rozdział życia związany z jego intensywną rehabilitacją. Wyrównywaliśmy pomału, ale z sukcesami „ślady”, jakie pozostawiło po sobie ciężkie leczenie. Przez kolejne 3 lata wierzyliśmy mocno, że jesteśmy na dobrej drodze do odzyskania jego sprawności fizycznej i intelektualnej, nadrabialiśmy zaległości. Jednak kiedy skończył 5 lat, we wrześniu 2017, usłyszeliśmy po rezonansie kontrolnym słowa, które po raz kolejny „wbiły nas w ziemię”: "Wznowa! Guz odrósł, duży, naciekający na rdzeń kręgowy". Rozpoczął się wyścig z czasem: operacja neurochirurgiczna, chemioterapia i ponowna radioterapia. Zamieszkaliśmy na nowo w szpitalu. Nauczyliśmy się żyć z dnia na dzień.

Wycieńczające powtórne leczenie synka nie zdążyło się zakończyć, gdy w marcu 2018 roku wyczułam powiększony węzeł chłonny pod pachą. Natychmiast wykonałam usg piersi i pachy. Doświadczona ciężkim losem onkologicznym mojego Frania zadałam lekarzowi pytanie wprost: "Czy to nie jest nowotwór?" Usłyszałam w odpowiedzi: "Silny stan zapalny węzłów chłonnych wskutek zapalenia mieszków włosowych". Przez kolejne 25 dni brałam antybiotyk, niestety nieskuteczny w leczeniu. Pomiędzy chemiami synka biegałam po lekarzach, w końcu, w kwietniu tego roku usłyszałam diagnozę: rak piersi potrójnie ujemny z przerzutami do węzłów chłonnych.

Rozpoczęłam kolejną walkę, tym razem o siebie.

Zawsze chciałam jako matka zdjąć chorobę z mojego synka i wziąć ją na siebie. I tak się poniekąd stało...

Jestem aktualnie po trzecim cyku czerwonej chemii, tej samej, którą moje dziecko również swego czasu przyjmowało. Paradoksalnie teraz rozumiem synka jeszcze lepiej, jestem bliżej niego i jego choroby. Dużo zadziało się życiu mojej rodziny, ale to też uświadomiło nam, że życie „nie polega na tym, by przetrwać burzę, lecz na tym, by nauczyć się tańczyć w deszczu”. Teraz jeszcze mocniej doceniamy, to co mamy – siebie nawzajem i to, co chcemy odzyskać – normalność.

„Nigdy nie wiesz jak silny jesteś, dopóki bycie silnym, nie stanie się jedynym wyjściem jakie masz”. Czuję to mocniej niż kiedykolwiek: bycie silną to moje jedyne wyjście. Jednak będzie mi łatwiej z Wami. Dlatego zwracam się do Was z prośbą o pomoc w zebraniu środków na pokrycie dodatkowych kosztów związanych z moim leczeniem, takich jak konsultacje lekarskie, pogłębiona diagnostyka, lekarstwa, rehabilitacja i koszty dojazdu. Nie mniej ważne są dla mnie wiara w moje siły, ciepłe myśli i słowa wsparcia.

Będę po prostu wdzięczna.

Darowizny na rzecz mojego leczenia można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie.

Dziennik

Kochani, pięknie Wam dziękuję. Zebraliśmy całą potrzebną kwotę w tak krótkim czasie - serce rośnie!
Na tę chwilę wstrzymujemy zbiórkę.

Wypłaty (suma: 2939.85 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

22.02.2019 - 1021.35 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne, usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego, inne

14.11.2018 - 436.31 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne, usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

19.09.2018 - 1070.19 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne, inne, konsultacje medyczne

16.08.2018 - 412.00 zł
- kategoria wydatków: konsultacje medyczne, inne

Wspierający

Najnowsze darowizny

Anonimowy 8 miesięcy temu 200 zł

Anonimowy 8 miesięcy temu 50 zł

Anonimowy 8 miesięcy temu 100 zł

Anonimowy 8 miesięcy temu 10 zł

Anonimowy 8 miesięcy temu 100 zł

Anonimowy 8 miesięcy temu 100 zł

Anonimowy 8 miesięcy temu 300 zł

Anonimowy 8 miesięcy temu 20 zł

Anonimowy 8 miesięcy temu 100 zł

Anonimowy 8 miesięcy temu 20 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem