Adriana Pichnowska

Adriana Pichnowska, Poznań

Numer skarbonki: 111057
By wydłużyć czas na życie.
zebrano:
20 398 zł
67%
cel zbiórki:
30 000 zł

Historia

Witam, nazywam się Adriana Pichnowska i bardzo kocham życie!

Mam 50 lat i od 12 lat walczę z hormonozależnym rakiem piersi. Pragnę zawalczyć dla swojej Rodziny. To oni dodają mi skrzydeł do walki z rakiem, mimo nawrotu choroby.

W 2007 roku zachorowałam na raka piersi z zajętymi węzłami chłonnymi. Pamiętam moment przekroczenia oddziału chemioterapii, to była dla mnie granica. Pomyślałam, że jestem po drugiej stronie. Uśmiechałam się wtedy do wszystkich, próbowałam być dzielna, ale lekarz prowadzący dostrzegł w moich  oczach strach. Przysłano mi wówczas na konsultacje psychologa klinicznego i pękłam, wyrzuciłam z siebie, wszystkie obawy, strach o to, jak moja Rodzina poradzi sobie beze mnie. Od tego momentu zaczęłam walczyć.

Przeszłam usunięcie lewej piersi z tkankami pachy, 6 kursów chemioterapii program AC (Adriblastyna + Endoxan ) w ramach chemii przed i pooperacyjnej, 22 naświetlania radioterapii i 5 lat hormonoterapii Tamoxifen 10mg 1x na dobę. Przez okres 2 lat otrzymywałam Zoladex implant w powłoki skórne brzucha w ramach farmakologicznego sprowadzania do menopauzy, a w 2010 roku, konieczne okazało się usunięcie wszystkich narządów kobiecych. Mimo wszystko życie pokochałam jeszcze mocniej, żyjąc na 100%, dużo między innymi pracując, poświęcając się rodzinie. Praca, kontakt z ludźmi były dla mnie terapią, dlatego wszędzie było mnie pełno. Żyłam i żyję dla córki, męża oraz wnuków, kocham Święta Bożego Narodzenia, uwielbiam gotować :)

W lutym 2017 roku podczas badań kontrolnych wykryto u mnie nawrót choroby z przerzutami do wątroby, płuca prawego, węzłów chłonnych śródpiersia i tchawicy oraz w piersi prawej wykryto raka jako nową jednostkę chorobową, którą rozpoznano w badaniu histopatologicznym po stopniu złośliwości. Przeżyłam wstrząs! Przerzuty zatem dał rak piersi z 2007 roku. Pamiętam jaki szok przeżyła także moja jedyna córka, będąca wtedy dwa miesiące przed porodem, pamiętam jak wyrwała mi wynik TK i krzyczała na głos: Mamo! Dlaczego ty! Mamo! Nie mogłam jej uspokoić… Do teraz przeżywa i boi się o mnie, często żałując, że nie ma siostry, bo inaczej by mnie tak bardzo nie kochała, jak mówi.

Dlatego muszę walczyć dla córki, męża i wnuków. Wierzę, że znajdą się ludzie dobrej woli, aby mi, nam pomóc, abym nie stała się czarno-białą fotografią z opisem, Adriana odeszła.

Obecnie zastosowano u mnie hormonoterapię i tak w roku 2017 zalecono Letrozolum 2,5 mg, który wstrzymywał u mnie złośliwą aktywność komórek rakowych do grudnia 2018 roku. Po roku i 10 miesiącach jednak, lek ten przestał działać, doszło do progresji (wznowy procesu złośliwego) wątroby, płuca prawego i węzłów chłonnych śródpiersia oraz tchawicy. Przeszłam załamanie psychiczne przez okres 2 miesięcy. Od grudnia 2018 roku zmieniono u mnie lek na Nolvadex -D 20mg, który zażywam obecnie.

Jak na razie poprawiłam wyniki i jestem w stanie stabilizacji, ale wiem, że nie na długo, nie na zawsze! Lekarz prowadzący twierdzi, że to się może zmienić w każdej chwili. Dlatego ważny jest sposób prowadzenia w chorobie, wnikliwe jej monitorowanie, zasięganie konsultacji u innych lekarzy onkologów, odpowiednia dieta i suplementacja. Nie mniej fakt stabilizacji dał mi wiarę w to, że warto walczyć o życie, za co jestem wdzięczna swojej Pani Doktor ! Mojego raka nie da się wyleczyć, ale można wydłużyć mi życie, trzymać potwora na smyczy. Potrzebuję zatem pomocy w opłaceniu niezbędnych konsultacji lekarskich w Krakowie u  Prof. dr hab. n. med. Piotra Wysockiego. Niestety kończą się już moje możliwości finansowe, które pochłania rak.

Na dzisiaj jestem na siłach, by walczyć, aby dogonić czas, który mi ucieka. Istnieje u mnie szansa, na wydłużenie życia, dlatego postanowiłam się nie poddawać zasięgając konsultacji onkologicznych. Za jakiś czas może być za późno. Proszę pomóż mi! Rak obdarł mnie z kobiecości, ale najważniejsze, by nie powstała pustka po moim odejściu w sercach moich bliskich!

Dziękuję z góry wszystkim, którzy pomogą mi w walce o dłuższe życie!

Adriana

Darowizny na rzecz mojego leczenia można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie.

W przypadku wpłat poza moją stroną, pomocy można udzielać na nr. konta PL 24 2490 0005 00 00 4600 5154 7831 Fundacja Alivia koniecznie z opisem dla Adriana Pichnowska ID 111057.

Thank you all for all your help Adriana

Vielen Dank für all Ihre Hilfe Adriana

Galeria

Dziennik

Kochani Darczyńcy ! Dzięki do tej pory uzbieranym środkom pieniędzy na moją walkę z rakiem, mogłam wykonać zalecane przez lekarzy poszerzone badania genetyczne raka piersi i innych nowotworów. Niestety poszerzone testy genetyczne, nie są refundowane przez NFZ i niemało kosztują. Wynik badania może mieć istotne znaczenie dla dalszego przebiegu mojego leczenia, dlatego z całego serca Wam za to kochani Darczyńcy dziękuję jeszcze raz i proszę o dalsze wspieranie :) W przypadku kolejnej progresji choroby, będę się leczyła w Krakowie u Prof. dr hab. n. med. Piotra Wysockiego w ramach chemii metronomicznej. Dojazdy do ośrodka leczniczego oddalonego o prawie 500 km od domu i pobyt tam, będą kosztowały poważne kwoty. Nie mniej uczestnictwo w programie Skarbonka niesie dla mnie dużą szansę na wydłużenie mojego życia, o które walczę. Dziękuję, Adriana.

Kochani, to prawda, walczę o Życie! 12 lat temu przeżyłam ciężką chemię, radioterapię i tak udało mi się przedłużyć życie o 10 lat. Dziś żyję 2,5 roku z przerzutami na organy wewnętrzne, ale mój czas się kończy, bo kończą się możliwości leczenia w ramach NFZ. Tak bardzo kocham życie, czuję się młodo, moja głowa żyje wciąż w czasach mojej młodości, dlatego bardzo proszę Was o szansę na życie, jedyne dla każdego z nas i NA PRZEKÓR LOSU, proszę UDOSTĘPNIJ MOJĄ STRONĘ NA ALIVIA ORG.PL!!! JESZCZE NIE CZAS...


Dzień dobry Kochani :) Minęły 4 dni zbiórki i serce rośnie. Bardzo dziękuję za wsparcie wszystkim Darczyńcom ! Wierzę, że przy wsparciu tak wielu '' Wielkich Serc'', uda mi się wygrać życie. 11 lipca b.r. udaję się do Krakowa, celem konsultacji u Prof. dr hab. n. med. Piotra Wysockiego, a na 5 sierpnia 2019 r mam zaplanowaną konsultację w Klinice Charite Berlin. Muszę zatem być odważna i zawalczyć ! Niestety kończą się już moje możliwości finansowe, które pochłania rak. Sami przyznacie, że to za wcześnie by odchodzić w wieku 50 lat ! Dlatego wyrażam swoją wdzięczność wszystkim wspierającym mnie osobom :) Dziękuję Kochani ! <3

Wypłaty (suma: 2000 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

16.10.2019 - 2000.00 zł
- kategoria wydatków: badania diagnostyczne

Do dyspozycji podopiecznego pozostało: 18 398,73 zł

Wspierający

Największe darowizny

Violetta und Dieter Morgenstern 3 miesiące temu 10000 zł 48

Wir sind immer bei Dir Ada!

Vielen Dank Dieter und Violeta :* :*:*
Adriana


Anonimowy 3 miesiące temu 2000 zł

Anonimowy 3 miesiące temu 1000 zł

Anonimowy 3 miesiące temu 1000 zł 51

Ada, dasz radę. Tylko ty możesz wygrać ta walkę nikt inny tylko ty 👍 Walcz jestem z tobą, moja bohaterko ❤️

Bardzo, bardzo, dziękuje :*
Adriana


Hermann Beyam 3 miesiące temu 1000 zł 57

Ich wünsche dir alles glück dieser Welt.Du schaffst das.

Hermann Vielen Dank :)
Adriana


Anonimowy 2 dni temu 822 zł

Maciej i Nadia Samosiuk 3 miesiące temu 600 zł 49

Kochana ciociu, walcz...! Jak Cię znam, wygrasz i pokonaż wszystko...!!! <3 :**

Maciuś, Nadia serdecznie dziękuje :) Kocham Was :*
Adriana


Anonimowy 3 miesiące temu 501 zł

Joanna Euler 3 miesiące temu 500 zł 44

Kochana zycze Ci szybkiego powrotu do zdrowia 🙏 Pozdrawiamy serdecznie 🥰

Asiu Vielen Dank :*
Adriana


Najnowsze darowizny

Anonimowy 2 miesiące temu 50 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem