Rak
Agnieszka Rokicka-Biedrzycka

Agnieszka Rokicka-Biedrzycka, WARSZAWA

Numer skarbonki: 111265
Proszę o pomoc w refundacji leczenia!
zebrano:
4 563 zł
4%
cel zbiórki:
100 000 zł

Historia

Agnieszka, 48 lat.

Ludzie mają najróżniejsze pragnienia. Ja marzę o spędzeniu najbliższego lata z moim synem i mężem. Mamy takie nasze ukochane miejsce nad jeziorem… Albo… żyć jeszcze chociaż ze trzy lata, uściskać „młodego” w dniu jego matury. Tylko tyle i aż tyle!

Dwa lata temu rak zabrał moją młodszą siostrę. Kasia osierociła córkę. Wtedy postanowiłam uczynić wszystko, aby mój syn nie stracił przedwcześnie matki, aby córeczka siostry drugi raz nie przechodziła przez traumę związaną z nowotworem w najbliższej rodzinie. Zrobiłam badania genetyczne. Wyniki zdawały się być jednoznaczne. Po konsultacjach lekarskich poddałam się profilaktycznej mastektomii oraz usunięciu jajników i jajowodów. Sądziłam, że jestem bezpieczna, powolutku zaczynaliśmy wracać do „normalności”, uczyć się śmiać, cieszyć drobiazgami codziennego życia.

Pod koniec października ubiegłego roku poszłam do okulisty. Nie wiem, która to już była wizyta w ciągu ostatnich lat. Dosyć często musiałam zmieniać okulary. Lekarz wykonał badanie dna oka, po czym poinformował mnie, że mam ogromnego czerniaka w oku… Jak to możliwe, że podczas kilku poprzednich kontroli guz pozostał niezauważony? Dzisiaj to już nieważne. Poddałam się usunięciu gałki ocznej. Niestety stwierdzono u mnie liczne guzy przerzutowe do wątroby.

W Centrum Onkologii na warszawskim Ursynowie powiedziano mi, że ten typ nowotworu nie reaguje dobrze ani na chemioterapię ani na radioterapię. Próba chemoembolizacji guzów w Wojskowym Instytucie Medycznym przy ul. Szaserów skończyła się niepowodzeniem. Po pierwszym zabiegu parametry medyczne wątroby pogorszyły się tak bardzo, że zostałam wykluczona z dalszej terapii.

Według lekarzy pracujących w publicznej służbie zdrowia nie ma dla mnie ratunku. Mam umrzeć i już. Ale tak być nie musi. W wielu krajach są metody stosowane powszechnie, w ramach ubezpieczenia społecznego, dające realną szansę na zahamowanie choroby. Niestety nie w Polsce…

Czy będzie mi dane dołączyć do tych, którzy pomimo tak wielu przeciwności losu zostali uratowani? Chcę wierzyć, że tak. Pierwszy raz od długiego czasu moje marzenia zaczęły nabierać siły, przyspieszać, pędzić tak szybko, że aż niebezpiecznie: zyskać jeszcze kilka lat!? A może więcej niż tylko kilka? Żeby moi chłopcy nie zostali sami! Chcę żyć, być, trwać u boku tych, którzy mnie tak bardzo potrzebują. Nie mogę przegrać po tym wszystkim, co nas spotkało, a przynajmniej jeszcze nie teraz…

Koszt nierefundowanych leków to suma rzędu 50 tys. zł. Być może dostanę też szansę na konsultację i badania za granicą. Kiedyś powiedziałabym, że to śmieszna cena za życie. Wzięłabym kredyt i już. Ale dzisiaj… Ostatnio jest nam trudniej niż kiedykolwiek. Żaden bank nie da mi pożyczki. Takie są fakty. Pierwszy raz w życiu muszę zwrócić się z prośbą do obcych ludzi. To nie jest łatwe. Jest mi wstyd, nie lubię o tym mówić. Jednak proszę o tę pomoc, i to proszę z całego serca, tak tylko jak potrafi prosić matka w obliczu groźby osierocenia swojego dziecka…

Darowizny na rzecz mojego leczenia można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij na przycisk "Pomóż" w niebieskim prostokącie.

Wypłaty (suma: 3735 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

30.03.2020 - 3735.00 zł
- kategoria wydatków: inne, terapia onkologiczna

Do dyspozycji podopiecznego pozostało: 828,00 zł

Wspierający

Największe darowizny

Anonimowy 2 miesiące temu 1000 zł

Anonimowy 2 miesiące temu 500 zł

Anonimowy 2 miesiące temu 500 zł

Anonimowy 2 miesiące temu 500 zł 11

Nigdy się nie poddawaj!

Tak będzie. Dziękuję za wsparcie
Agnieszka


Anonimowy 2 miesiące temu 500 zł

Najnowsze darowizny

Anonimowy 4 dni temu 100 zł

Anonimowy 2 tygodnie temu 200 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 250 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 70 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 100 zł 8

Walcz kochana xxx RW

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem