Aleksander Sobański

Aleksander Sobański, Nowe Opole

Numer skarbonki: 111261
Terapia Nanotherm
zebrano:
57 599 zł
30%
cel zbiórki:
190 000 zł

Historia

Mam na imię Aleksander, mam 42 lata, żonę i dwójkę wspaniałych dzieciaków: dziewięcioletnią Nataszę i pięcioletniego Tadzia.

Mój świat zmienił się w czerwcu 2019 roku. Po napadzie padaczkowym trafiłem do szpitala, gdzie kilka dni później rezonans pokazał guza w płacie skroniowym. Szybka operacja i koszmarny wynik: glejak wielopostaciowy. Dziś jestem już po drugiej operacji, bo w trakcie czwartego kursu chemii okazało się że guz odrósł. W styczniu 2020 wycięto go ponownie i zacząłem kolejną chemię z nadzieją, że uda się zatrzymać chorobę.

Nie ma dziś w pełni skutecznego lekarstwa na glejaka. Co jeśli odrośnie? Szansą dla mnie i mojej rodziny jest terapia Nanotherm w Lublinie. Potwierdził to profesor Rola, który konsultował już moje wyniki. Niestety, dziś terapia ta dostępna jest jednie komercyjnie, a koszt jest astronomiczny: 190000 PLN.

Bardzo proszę o wsparcie, to kosztowne leczenie jest jedyną szansą na to, abym mógł dalej żyć – przede wszystkim dla dzieci!

Darowizny na rzecz mojego leczenia można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij na przycisk "Pomóż" w niebieskim prostokącie.

Dziennik

Moi drodzy dobrzy ludzie,

niestety 4 października mój ukochany Olek przegrał walkę z glejakiem. Rak nie dał mu żadnych szans, nawet na podjęcie leczenia. Bardzo szybko udało nam się zgromadzić potrzebne pieniądze (nie jest łatwo wyciągnąć z kieszeni w 3 dni 200 000 zł, ale przeorganizowaliśmy wydatki). Pomogła rodzina, przyjaciele i życzliwi nieznajomi. Brakującą część zebraliśmy tutaj, co jest absolutnie niesamowite! Jednak drugiej - właściwej kwalifikacji do Nanotherm - Olek już nie przeszedł. Guz atakował z całym impetem. Lawinowo odbierał Olkowi zdrowie i siłę. Nic nie pomagało. Nic nie dało się zrobić. Glejak nie chciał się zatrzymać nawet na kilka chwil...

Bardzo dziękuję, że nie zostawiliście nas samych gdy walił się nasz świat. Każdy telefon i dobra myśl pomagały przetrwać te strasznie trudne szesnaście miesięcy walki.

Pieniądze ze zbiórki przekazujemy w ramach fundacji dalej.
Mam wielką nadzieję, że pomogą Komuś innemu wrócić do pełnego zdrowia. Jeśli macie jakieś sugestie, komu przekazać te prawie 58 000 zł, to napiszcie do mnie. To jest WASZE SERCE, WASZA ŻYCZLIWOŚĆ I WASZA POMOC. Nam się nie udało - ale Wy wciąż pomagacie. Wiedzcie o tym. Wasz dobry uczynek frunie dalej. Dziękuję!

Emilia

PS. Olek, Kochanie, tak bardzo za Tobą tęsknimy...

Wspierający

Największe darowizny

Anonimowy 7 miesięcy temu 10000 zł 71

Olek, Wszyscy trzymamy za Ciebie kciuki ! Musi się udać !

Anonimowy 7 miesięcy temu 4000 zł

Anonimowy 7 miesięcy temu 2000 zł 55

3maj się, będzie dobrze! Powodzenia!

Anonimowy 7 miesięcy temu 2000 zł 56

Wspieram...

Anonimowy 1 miesiąc temu 1241 zł

Anonimowy 7 miesięcy temu 1050 zł

Anonimowy 7 miesięcy temu 1000 zł

konrad g 7 miesięcy temu 1000 zł 56

trzymajcie się dzielnie

Anonimowy 7 miesięcy temu 1000 zł

Anonimowy 7 miesięcy temu 1000 zł 50

Trzymaj się!

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem