Alicja  Kacprzak

Alicja Kacprzak, Łódź

Numer skarbonki: 111161
Och, ŻYCIE kocham cię nad życie....
zebrano:
1 634 zł
8%
cel zbiórki:
20 000 zł

Historia

Witam,

mam na imię Alicja, mam 61 lat, od roku emerytka. Los tak mnie nieszczęśliwie doświadczył, że obecnie jestem sama ale NIE SAMOTNA ......

Cytując słowa mojej Przyjaciółki Ewy: jestem "kobietą pełną werwy, wigoru i życia, teraz przepełniona wiarą i wielką nadzieją".
O tym, że paskudny guz "zagnieździł się " w moim prawym płucu, dowiedziałam się zupełnie przypadkowo.

Po przejściu na emeryturę, wiosną 2019 roku, zapragnęłam wyjechać do sanatorium. Przed wypełnieniem wniosku do NFZ lekarz rodzinny skierował mnie również na badanie rtg płuc (było wymagane!). Wynik okazał się dramatyczny - guz wnęki prawej wielkości 36x32x31 mm. Kolejne badania, pobyt w szpitalu i pierwsza decyzja: "chora nie zakwalifikowana do leczenia operacyjnego". Kolejne dni wypełnione smutkiem i lękiem, ale i mobilizacją do poszukiwaniem odpowiednich lekarzy, konsultacji i kolejnych badań, w tym badania PET....

W m-cu lipcu br. wspaniali lekarze ze szpitala WAM w Łodzi podjęli się usunięcia tego guza i szczęśliwie wycieli go w całości, ratując mi całe płuco!!! Wynik badania histopatologicznego: rak niedrobnokomórkowy, "przerzut raka płaskonabłonkowego". Kolejne badania, wiele konsultacji u lekarzy specjalistów i poszukiwanie guza pierwotnego, który dał przerzut do płuca. Do dnia dzisiejszego wciąż nie odnaleziono pierwotnego ogniska nowotworowego, który zapewne tylko czeka aby zaatakować. Dzisiaj jestem już po chemioterapii (leczenie uzupełniające, profilaktyczne), a w grudniu czeka mnie kontrolne badanie PET i wielka niewiadoma...

Muszę przyznać, że ostatnie miesiące, dni obdarowały mnie wiarą w potęgę ludzkich serc, miłością i wielkim wsparciem!!! Mam jeszcze małe marzenia, które tak bardzo bym chciała zrealizować. Pragnę w przyszłości być znów aktywną, służącą pomocą innym osobą, dzielącą się uśmiechem, radością i optymizmem, które przez całe dotychczasowe życie były moją wizytówką.

Zebrane pieniądze chcę przeznaczyć na wydatki związane z chorobą: leki przepisane przez lekarza, dojazdy do ośrodka leczenia, dodatkowe konsultacje oraz badania diagnostyczne.

Proszę uprzejmie, pomóżcie mi wygrać z tą ciężka chorobą. Każda złotówka w obecnej mojej sytuacji finansowej jest bezcenna. Z góry pięknie, z całego serca dziękuję:) 

Darowizny na rzecz mojego leczenia można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Pomóż" w niebieskim prostokącie. 

Galeria

Dziennik

Kochani:) to dzięki Wam dzisiaj wiem, że choroba nowotworowa nie oznacza życia w strachu i bez nadziei...
Mając wokół siebie tak wielu życzliwych, wspierających mnie (nie tylko finansowo) osób, jest mi dużo łatwiej toczyć walkę z tą chorobą. Po prostu, DZIĘKUJĘ!!!:)

Dziękuję wszystkim za wsparcie. Wierzę, że z takim wsparciem jak Wy pokonanie choroby jest możliwe:) dziękuje, że jesteście ze mną!!!

Wypłaty (suma: 1112.16 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

20.05.2020 - 250.00 zł
- kategoria wydatków: konsultacje medyczne

11.03.2020 - 233.79 zł
- kategoria wydatków: konsultacje medyczne, środki farmakologiczne

02.03.2020 - 236.47 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne, konsultacje medyczne

20.01.2020 - 391.90 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne, konsultacje medyczne

Do dyspozycji podopiecznego pozostało: 522,19 zł

Wspierający

Najnowsze darowizny

Agata Psionka 9 miesięcy temu 50 zł

Ewa Wrońska 9 miesięcy temu 100 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem