Alicja Wójcik

Alicja Wójcik, LUBORZYCA

Numer skarbonki: 110996
Cel zbiórki został osiągnięty.
zebrano:
20 044 zł
100%
cel zbiórki:
12 000 zł

Historia

Dziękujemy za wpłaty!

Cel został osiągnięty.

Prosimy o nieprzekazywanie darowizn.

****************************************************************************************************************************

Mam na imię Alicja. Mam 42 lata, jestem mężatką i mamą 14-letniej Gabrysi i 22-letniego niepełnosprawnego Norberta.

W listopadzie 2018 r. po badaniu USG piersi byłam 100% zdrową kobietą. Zadowolenie nie trwało długo, bo pod koniec stycznia 2019 r. wyczułam guzka w prawej piersi. Pognałam po raz kolejny na USG. Lekarz od razu zaproponował biopsję gruboigłową. Strach i przerażenie. Wynik biopsji był wyrokiem RAK ZŁOŚLIWY INWAZYJNY. Onkolog postanowił przeprowadzić operację oszczędzającą, a potem radioterapię.

Plany gwałtownie się zmieniły po dalszej diagnostyce, która wykazała RAKA POTRÓJNIE UJEMNEGO (cT2N0M0). Konsylium zadecydowało o wcześniejszej chemioterapii, bo guz bardzo szybko się namnaża. Po chemii mastektomia i radioterapia.

Moje przerażenie, strach i obawy z dnia na dzień potęgują się, bo jeszcze nie otrząsnęłam się po wypadku mojego syna, który miał miejsce w 2014 r. Uraz mózgowo-czaszkowy z następowym niedowładem czterokończynowym i śpiączką pourazową. Ponad cztery lata nieustannej walki o jego sprawność. Niekończąca się kosztowna rehabilitacja, wyczerpujące rekonstrukcje, konsultacje medyczne odbierały mi siły. Ogromna obawa o córkę, która w tym czasie miała tylko 8 lat, a już musiała zmagać się z panicznym strachem, co będzie dalej. Nie było mnie w domu całymi tygodniami, bo musiałam być przy Norbercie, a ona musiała sobie z tym radzić. Płakała, krzyczała, nie sypiała po nocach.

Dzięki wsparciu rodziny przetrwaliśmy te tragiczne chwile. Nauczyliśmy się żyć inaczej. Wychodziliśmy na prostą. A na tej prostej stanął RAK. Znów muszę walczyć, tylko że siły już nadwyrężone. Nie wiem co dalej będzie. Boje się, czy dam radę kolejnemu wyzwaniu. Tak bardzo chciałabym widzieć dalsze efekty rehabilitacji syna, uczestniczyć w dorastaniu córki, być przy kolejnych jej sukcesach tanecznych (od 3 lat tańczy w grupie turniejowej Hip-hop i zdobywa wysokie lokaty).

Zebrane środki chciałabym spożytkować na badania diagnostyczne, środki farmakologiczne, konsultacje, transport, rehabilitację i terapie.

 

Wypłaty (suma: 1275.33 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

12.11.2019 - 225.34 zł
- kategoria wydatków: usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

14.10.2019 - 1049.99 zł
- kategoria wydatków: usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

Do dyspozycji podopiecznego pozostało: 18 768,95 zł

Wspierający

Największe darowizny

Anonimowy 8 miesięcy temu 20000 zł

Najnowsze darowizny

Anonimowy 1 miesiąc temu 49 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem