Bartosz Lipnicki

Bartosz Lipnicki, Człuchów

Numer skarbonki: 110928
Wierzę, że nie jestem sam. Pomóż mi w walce o moje życie.
Na zebranie środków
mamy czas do: 30 kwietnia 2019
zebrano:
21 156 zł
100%
cel zbiórki:
20 000 zł

Historia

Nazywam się Bartosz Lipnicki, mam 33 lata, pochodzę i mieszkam w Człuchowie w woj. pomorskim. Jestem inżynierem budownictwa drogowego, ciągle pracuję w zawodzie, aczkolwiek już coraz mniej.
 
W grudniu 2016 r. znalazłem na szyi 2 powiększone węzły chłonne, które okazały się nowotworem. Przez prawie 4 miesiące lekarze nie mogli zdiagnozować, jaki dokładnie to rodzaj nowotworu. Okazało się, iż jest to rak rdzeniasty tarczycy w stadium rozsiewu do płuc, nieoperacyjny.
Pomimo, iż był nieoperacyjny, przeszedłem 2 rozległe operacje. Usunięto mi ok 50 węzłów chłonnych z szyi, śródpiersia i płuc oraz tarczyce i przytarczyce. Następnym krokiem był lek o nazwie Cabozantynib. Dostałem go w grudniu 2017 r. w Instytucie Marii Curie Skłodowskiej w Gliwicach w ramach badań klinicznych. Rezultat przyjmowania tego leku był bardzo dobry: regresja i redukcja masy nowotworu o 40 %. Niestety lek już nie działa. Rak nauczył się go omijać.
 
Obecnie rozpocząłem terapię lekiem o nazwie Vandetanib. Jest to lek o udokumentowanej skuteczności i jest on refundowany w UE, niestety nie w Polsce. NFZ w ramach terapii ratunkowej wyraził zgodę na refundacje tego leku dla mnie, na razie na 3 miesiące. Co będzie dalej, nie wiadomo.

Na chwilę obecną nowotwór wywołał u mnie także zespół Cushinga, czyli nadprodukcję kortyzolu (kortyzolemia i kortyzoluria). Aby znormalizować produkcje kortyzolu muszę przyjmować lek o nazwie Metopiron. Jest to także lek nierefundowany, a koszt jednego opakowania, które wystarcza na ok. 2 tygodnie to 1800 zł.
Zarabiam, pracując w administracji w drogach powiatowych 1700 zł netto. Wyjazdy do ośrodka leczenia, leki na skutki uboczne, dieta,to wszystko kosztuje, niestety nie stać mnie na pokrycie wszystkich kosztów związanych z leczeniem.
 
Jestem jeszcze ciągle młodym, aktywnym człowiekiem, nie jestem karany, staram się dbać o siebie, pomagam rodzinie, pracuję, udzielam się w ramach wolontariatu w schronisku dla zwierząt, mam znajomych, przyjaciół, którym na mnie zależy i myślę, że zasługuję na pomoc. Każda złotówka to dla mnie szansa na życie.
 
Darowizny na rzecz mojego leczenia można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie.

Galeria

Wspierający

Największe darowizny

Anonimowy tydzień temu 700 zł 14

3maj się kolego

Anonimowy 2 tygodnie temu 555 zł

Anonimowy 6 dni temu 500 zł 3

Walcz !!

Anonimowy tydzień temu 500 zł

Anonimowy 2 tygodnie temu 500 zł 18

jestem z toba Bartek. x m

Najnowsze darowizny

Anonimowy 10 godzin temu 100 zł

Anonimowy 1 dzień temu 100 zł

Artur 2 dni temu 100 zł

Anonimowy 2 dni temu 100 zł

Anonimowy 2 dni temu 100 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem