Beata Nowak

Beata Nowak, Otorowo

Numer skarbonki: 110898
Żeby móc żyć!
zebrano:
1 705 zł
14%
cel zbiórki:
12 000 zł

Historia

Mam na imię Beata, mam 47 lat, dwóch synów, schorowanego męża i raka jelita grubego z przerzutami do wątroby.

Do czasu diagnozy żyliśmy jak większość ludzi. Zwyczajna rodzina 2+2. Prowadziliśmy gospodarstwo rolne w małej wsi niedaleko Poznania. Gospodarstwo odziedziczyłam po tacie. Tak zwana ojcowizna - była całym naszym życiem, które naprawdę lubiliśmy. Chłopcy rośli, wszystko pędziło naprzód. Starszy syn skończył szkołę zawodową, zrobił prawo jazdy, znalazł pracę. Młodszy coraz lepiej radził sobie w szkole. Myślałam, że teraz będzie już z górki.

Od lat miałam problemy z układem pokarmowym. Lekarz, który mnie leczył był przekonany, że powodem złego samopoczucia jest żołądek i na to mnie leczył. Nikt nawet nie przypuszczał, że powodem dolegliwości jest wątroba... Aż pewnego dnia wszystko wywróciło się do góry nogami. 

Niestety pierwsze diagnozy nie były trafne i straciłam mnóstwo cennego czasu, który powinien być przeznaczony na leczenie. Choroba sprawiła, że dziś stoję pod ścianą. Nie jestem w stanie pracować, bo każda kolejna chemioterapia odcina mnie od rzeczywistości przynajmniej na kilka dni. Moja codzienność to nieustanna walka z bólem, zmuszanie wyniszczonego organizmu do mobilizacji i mozolne zmaganie się z najprostszymi rzeczami, które rosną niczym góry lodowe.

Mój mąż z racji swojej przewlekłej choroby także nie może podjąć pracy, a oszczędności już się skończyły. Na chwilę obecną sprzedajemy to, co posiadamy żeby pokryć bieżące koszty leczenia. Synowie pomagają nam jak mogą i potrafią, ale nie chcę odbierać im dzieciństwa i beztroskich lat.

Muszę prosić Cię o pieniądze. Pieniądze na to, żeby przeżyć kolejny dzień. Pieniądze na to, żeby kupić niezbędne leki niwelujące działanie chemioterapii.

Takich rzeczy potrzebnych mi do przetrwania jest sporo. Na większość z nich w chwili obecnej mnie nie stać, przez co skutki uboczne leczenia są jeszcze bardziej uciążliwe.

Za okazaną pomoc, za każdą wpłaconą złotówkę serdecznie dziękuję! Słowa nie wyrażą tego jak bardzo jest wdzięczna za każdy pomocy gest. Dziękuję za to, że chcesz mi pomóc i podarować kolejny dzień życia!

Darowizny na rzecz leczenia Beaty można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie. 

Wspierający

Największe darowizny

Patryk Patryk 1 miesiąc temu 500 zł 24

Dużo siły, wiary i wytrwałości ,pozdrawiamy serdecznie ;)

Najnowsze darowizny

Anonimowy 3 tygodnie temu 100 zł 2

ŻYCZĘ WIARY, SIŁY I WYTRWAŁOŚCI ...

Anonimowy 4 tygodnie temu 50 zł

Julia 1 miesiąc temu 350 zł 10

Życzymy dużo siły.

Anonimowy 1 miesiąc temu 10 zł 10

POWODZENIA

Anonimowy 1 miesiąc temu 100 zł 11

Beatko, zrobię wszystko co mogę żeby Cię wesprzeć w tych trudnych chwilach. Jesteś wojowniczką więc wszystko będzie dobrze. Zapewniam o modlitwie! Koleżanko z klasy

Anonimowy 1 miesiąc temu 10 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 50 zł 8

Kochana Beatko, Bóg jest miłością i miłosierny Zaufaj mu i powiedz "Jezus zajmij się tym" Będzie dobrze Jestem z Tobą całym sercem !!! Ewa

Anonimowy 1 miesiąc temu 5 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 20 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem