Beata Szymańska

Beata Szymańska, Łódź
bbszymek@gazeta.pl

Numer skarbonki: 110234

Beata walczy z nieoperacyjnymi przerzutami raka piersi do mózgu.

17 685 zł
88%
20 000 zł

Historia

W grudniu 2013, tuż przed świętami, wyczułam guzek w lewej piersi. Natychmiastowa (bo niestety tylko prywatnie) wizyta u onkologa i biopsja. Z pierwszych oględzin – jak lekarz uspokajał – wynikało, że powinnam być spokojna, bo pobrana próbka była czysta i nie wskazywała na cokolwiek negatywnego. Ale oczekiwanie na wynik histopatologiczny to zawsze nic przyjemnego, nawet po takiej wstępnej diagnozie.

Kilka dni później telefon z przychodni i wiadomość, że występuje u mnie najgorszy z możliwych receptor Her2 3+, który powoduje szybkie pojawienie się przerzutów. Tuż po Nowym Roku już leżałam na stole gdzie przeszłam mastektomię piersi wraz z usunięciem opanowanych przez przerzuty węzłów chłonnych.

Nie interesowały mnie rekonstrukcje i te sprawy. To kompletnie było bez znaczenia. Chciałam tylko wyjść z tego stanu i wyzdrowieć.

Co trzy tygodnie chemia i skutki uboczne, które są z nią związane: bóle kości, wymioty, biegunki, utrata włosów, brwi i rzęs. Wytrzymałam to wszystko, mając nadzieję, że choroba nie wróci szybko, że w ogóle nie wróci. Pierwsza chemia czerwona. Osiem sesji. Później kolejna. Wydawało się, że miałam szczęście, bo zakwalifikowałam się do dalszego leczenia herceptyną. Myślałam, że mam szanse. Zaczęłam normalnie żyć, pracować. Kilka lat „walczyłam” o etat, i byłam dumna z siebie, że na niego zapracowałam. Miałam ogromną nadzieję na wyzdrowienie. Niestety tak się nie stało. Tuż po Nowym Roku, w styczniu 2016 roku choroba dała o sobie znać ponownie. Tym razem przerzutami do mózgu. Nieoperacyjnymi.

Już kolejny raz w ciągu ostatnich dwóch lat cały świat mi się zawalił. Ta diagnoza pokrzyżowała wszystkie moje plany na przyszłość. Mam wspaniałego syna, który od dnia poczęcia jest dla mnie wszystkim. Nie wyobrażam sobie, jak mogłabym nie być przy nim, pomagać wkraczać w dorosłe życie. Chciałabym jeszcze zatańczyć na jego weselu, przytulać wnuki. Chciałabym uczestniczyć w najważniejszych momentach jego życia. Przepraszam: we wszystkich momentach jego życia, bo to właśnie on jest moją główną motywacją.

Jeździmy na konsultacje do onkologów w całej Polsce. To bardzo smutne, że konwencjonalne, refundowane przez NFZ terapie leczenia nowotworów są tak nieskuteczne, a za terapie skuteczne i dające szanse na wyleczenie, trzeba płacić niewyobrażalne dla nas pieniądze.

Moja choroba dotknęła nie tylko mnie, ale także całą moją rodzinę i znajomych. Każdy pomaga jak może, ale przy koszmarnych cenach leków onkologicznych każda złotówka jest dla mnie BEZCENNA!

Szukam alternatywnych, skutecznych metod leczenia, które stosuje się w innych krajach. Skorzystamy z każdej szansy, nawet eksperymentalnych terapii, aby jak najszybciej móc wrócić do normalnego życia. Niestety konsultacje i leczenie w zagranicznych klinikach oraz zakup nierefundowanych leków to bardzo duży wydatek. Już się o tym przekonaliśmy nawiązując kontakty z odpowiednimi klinikami i aptekami w Niemczech. Ale mimo wszystko wierzę, że ten kierunek może dać mi szansę.

Przez dotychczasowe lata choroby radziliśmy sobie sami, finansowaliśmy dodatkowe wizyty, wyjazdy i badania lekarskie. Niestety w tym momencie koszt leczenia będzie zbyt wysoki do udźwignięcia.

Życie jest bezcenne, a o jego wartości przekonujemy się dopiero wtedy gdy staniemy w obliczu bezsilności spowodowanej brakiem środków na leczenie.

Mam dla kogo żyć, nie poddaję się, nie mogę się poddać, dla siebie i wszystkich, którzy wierzą, że pokonam nowotwór. Z całego serca chciałabym podziękować rodzinie, przyjaciołom, znajomym za dobre słowo, modlitwę. Wiem, że w mojej niestety nierównej walce o zdrowie, o życie mogę liczyć na Wasze wsparcie, za co Wam Kochani bardzo DZIĘKUJĘ.

Darowizny na rzecz leczenia Beaty można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Wspomóż".

Wypłaty

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

22.12.2016 - 1452.00 zł -
kategoria wydatków: konsultacje medyczne, środki farmakologiczne

20.04.2016 - 500.00 zł -
kategoria wydatków: inne

Wspierający

Największe darowizny

Anonimowy 3 miesiące temu 4998 zł

Anonimowy 3 miesiące temu 2617 zł

Anonimowy 4 miesiące temu 2000 zł

Anonimowy 11 miesięcy temu 900 zł

Anonimowy 3 miesiące temu 669 zł

Anonimowy 3 miesiące temu 583 zł

Najnowsze darowizny

Anonimowy 3 miesiące temu 57 zł

Anonimowy 3 miesiące temu 31 zł

Anonimowy 3 miesiące temu 7 zł

Anonimowy 3 miesiące temu 71 zł