Bernard  Przylepa

Bernard Przylepa, Święciechowa

Numer skarbonki: 110456
Lek ratujący życie potrzebny na wczoraj.
zebrano:
567 zł
5%
cel zbiórki:
10 000 zł

Historia

Chciałby jeszcze nacieszyć się wnukiem. Czy zdąży? Ostatnią szansą jest dla niego lek za prawie 10 tysięcy miesięcznie. Ale emerytury na to nie wystarczy. 

Bernard ma 65 lat i ma dla kogo żyć: żona, dzieci, czworo wnuków, niedługo będzie piąty. Chciałby kiedyś pokazać mu las, iść z nim na grzyby. Ale siły odbiera mu choroba, która zaczęła się ponad 3 lata temu. Początkowo wyglądało to na skutki przeziębienia: osłabienie, nocne poty. Wykonane rutynowo badania krwi były bardzo złe. W szpitalu okazało się, że to przewlekła białaczka limfocytowa. Z trudem udało się ją opanować, ale pojawiła się kolejna choroba – oporna na leczenie małopłytkowość. Bernard często ma silne krwawienia z nosa, ust, przewodu pokarmowego, pęcherza moczowego, wybroczyny, anemię. Nie pomaga standardowe leczenie: podawanie immunoglobulin, płytek krwi, chemioterapia, a nawet wycięcie śledziony.

Przed zachorowaniem Bernard był osobą bardzo aktywną, lubianą, honorowym dawcą krwi. Typową „złotą rączką”: 17 lat temu z żoną sprzedali mieszkanie w bloku i kupili mały domek do wykończenia. Wszystko w nim zrobili sami. – Ale ostatnie 3 lata to wegetacja. Nawet po kilku krokach na spacerze mąż strasznie się poci i pada z nóg. Mamy ciągły lęk, że liczba płytek znów mocno spadnie, pojawi się krwawienie, trzeba będzie jechać do szpitala na transfuzję – opowiada żona Teresa.

Lekarz niedawno polecił mu lek ostatniej szansy, który może przełamać opór choroby. Niestety, w Polsce nie jest refundowany, a kuracja oznacza wydatek 10 000 zł co 28 dni. – Nawet dwóch emerytur i oszczędności życia na to nie wystarczy. Tyle lat pracowałem, płaciłem składki, a teraz nie starcza mi na leki. To tak, jakbym nie miał na jedzenie  – mówi Bernard.

Chciałby jeszcze żyć.

Darowizny na rzecz leczenia Bernarda można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij na przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie.

Dziennik

Czas leci tak szybko, choroba również daje się bardziej we znaki. Martwię się o jutro.

Dzięki chorobie mam szanse poznać jak wielkie jest serce i wola pomocy u nie znanych mi wczesniej ludzi!

Wypłaty (suma: 380 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

04.12.2018 - 380.00 zł
- kategoria wydatków: konsultacje medyczne

Wspierający

Najnowsze darowizny

Anonimowy 2 miesiące temu 46 zł

Anonimowy 1 rok temu 100 zł 61

życzę zdrowia

Anonimowy 1 rok temu 76 zł

Anonimowy 1 rok temu 58 zł

Anonimowy 1 rok temu 78 zł

Anonimowy 1 rok temu 10 zł 53

dasz radę

Anonimowy 1 rok temu 50 zł 71

Proszę się trzymać i życzę pełnego wyzdrowienia

Dominika Kowalczyk-Sadanowicz 1 rok temu 20 zł

Dominika Kowalczyk-Sadanowicz 1 rok temu 10 zł

Anonimowy 1 rok temu 30 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem