Edward Zabłocki

Edward Zabłocki, Szczecin

Numer skarbonki: 110127

Przeszedł przeszczep szpiku, ale wciąż potrzebuje drogich leków.

zebrano:
4 476 zł
63%
cel zbiórki:
7 000 zł

Historia

Mam na imię Edek, mam 36 lat i pochodzę z małej miejscowości koło Koszalina.
Od 13 lat mieszkałem oraz pracowałem w Szczecinie. Mam wspaniałą rodzinę u swego boku - ukochaną żonę oraz 4 letniego synka, którzy wspierają mnie w trudnych chwilach.

3 grudnia 2013 mój świat runął w gruzach, postawili diagnozę - OSTRA BIAŁACZKA SZPIKOWA i wszystko przestawiło się o 180 stopni. Jeszcze przed diagnozą każdy mój dzień wypełniony był aktywnością i planami na spełnianie marzeń. Moje marzenia się przewartościowały i zrozumiałem jak ulotne jest życie.

Mam dwóch braci niestety żaden z nich nie może być dla mnie dawcą, moim największym marzeniem było znalezienie swojego brata bliźniaka, który da mi szansę na drugie życie bym mógł znów podróżować, fotografować, abym mógł z dumą patrzeć jak rozwija się i rośnie mój syn, bym mógł zagrać z nim w piłkę, nauczyć jazdy na rowerze, a kiedyś rozpieszczać wnuki. W dzisiejszych czasach rarytasem jest wygrana w LOTTO, a ja tylko marzyłem aby znalazł się ktoś kto mógłby podarować mi cząstkę siebie.

Gdy w czerwcu kilka dni przed własnym Ślubem zadzwonił telefon usłyszałem nie znany głos w słuchawce - znaleźliśmy dla pana dawce - to był najwspanialszy prezent jaki mogłem kiedykolwiek dostać od życia. Zaczynam nowe lepsze życie, to była radość, euforia, której nie da się opisać. Tuż po ślubie pojechaliśmy na dodatkowe badania, na których okazało się iż zgodność jest 100%. W lipcu trafiłem do szpitala w Poznaniu, gdzie przygotowywali mnie do przeszczepu. Chemia przed samym przeszczepem była najgorszą chemią jaką miałem, musiała zniszczyć wszystkie komórki te chore i zdrowe. Chwila grozy nastąpiła kiedy 4 sierpnia w dzień kiedy miał się odbyć przeszczep przyszedł lekarz i powiedział, że z przyczyn nie zależnych od nas musimy przełożyć termin. Pojawiło się rozczarowanie, smutek, lęk - co dalej? Ale wiedziałem, że nie mogę się poddać muszę być silny dla mojej rodziny. 8 sierpnia dostałem nowe Życie - to moje drugie narodziny. Było ciężko, były chwile zwątpienia, że nie dam rady. Jestem już po przeszczepie 5 miesięcy dochodzę powoli do siebie. Jestem pod stałą opieką lekarzy, po kilka razy w miesiącu jeżdżę na kontrole do Poznania, muszę przyjmować bardzo drogie leki, w miedzy czasie przeszedłem 2 razy zapalenie płuc, które było dla mnie bardzo groźne. Niestety lekarze na dzień dzisiejszy nie wiedza kiedy i czy w ogóle będę mógł wrócić do pracy.

Leczenie oraz wyjazdy na kontrole do Poznania są bardzo kosztowne dlatego bardzo proszę o pomoc. Za wszelkie nawet najdrobniejsze wsparcie materialne z Waszej strony z całego serca DZIĘKUJE!

Darowizny na rzecz leczenia Edwarda można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie. 

Wypłaty (suma: 4131.04 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

04.07.2017 - 210.36 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

22.12.2016 - 302.48 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

18.12.2016 - 1685.40 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne, usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

30.11.2015 - 1932.80 zł

Wspierający

Największe darowizny

Anonimowy 2 lata temu 2138 zł

Najnowsze darowizny

Anonimowy 4 tygodnie temu 18 zł

Anonimowy 4 tygodnie temu 60 zł

Anonimowy 4 tygodnie temu 89 zł

Anonimowy 4 tygodnie temu 11 zł

Anonimowy 4 tygodnie temu 28 zł

Anonimowy 4 tygodnie temu 40 zł

Anonimowy 4 tygodnie temu 16 zł

Anonimowy 4 tygodnie temu 11 zł

Anonimowy 4 tygodnie temu 63 zł