Edyta Szrom

Edyta Szrom, Sulkowice

Numer skarbonki: 110755
Mam złośliwy nowotwór! Potrzebuję Waszej pomocy!
Na zebranie środków
mamy czas do: 30 czerwca 2018
zebrano:
48 980 zł
12%
cel zbiórki:
400 000 zł

Historia

Mam na imię Edyta, mam 41 lat. To zbyt mało żeby umierać...
Do czerwca 2016 roku byłam szczęśliwą pełną energii życia i werwy kobietą, matką 16 letniego syna. Po wykonaniu USG piersi w maju 2016 roku całe moje życie zmieniło się diametralnie, wszystko posypało się jak domek z kart.

Przyszło mi się zmierzyć z bardzo trudnym "przeciwnikiem" - nowotwór złośliwy piersi z przerzutami do węzłów chłonnych. Rozpoczęła się przede mną trudna droga przez niemalże piekło. Począwszy od lipca 2016 roku rozpoczęłam 4 cykle chemioterapii indukcyjnej AC, kolejno 12 cykli chemioterapii indukcyjnej, która zakończyła się w styczniu 2017 roku. W tym czasie powoli nabierałam nadziei na kolejny etap życia, który podarował mi los. Koszmarem była myśl o amputacji piersi, jednakże żyłam myślą, że już nic gorszego mnie nie spotka. Motywowało mnie to, że wszystkie cykle chemioterapii przeszłam w terminie i czułam się w miarę dobrze.

Kolejny ciężki okres w moim życiu to amputacja lewej piersi (to okaleczyło nie tylko moje ciało ale również psychikę). Następny etap mojej walki o życie to cykl 20 radioterapii. Leczenie zakończyło się w kwietniu 2017 roku. Pomimo zakończenia leczenia onkologicznego i w miarę dobrej kondycji fizycznej, duch choroby był ze mną przez cały czas. W listopadzie nastąpił przełomowy dzień. Rekonstrukcja piersi, a co za tym idzie nowe lepsze życie, gdyż odzyskałam wiarę w swoją kobiecość i pewność siebie. Moje szczęście trwało bardzo krótko.

W styczniu 2018 kolejny wyrok. Nawrót nowotworu piersi z przerzutami do skóry, węzłów chłonnych nad i podobojczykowych. Zaproponowano mi jedno rozwiązanie leczenia - monochemioterapię (jedyna opcja leczenia w Polsce), która nie daje mi możliwości wyleczenia lecz tylko podtrzymanie przy życiu.

Środki zebrane w Fundacji głównie chciałam przeznaczyć na zakup leku na raka piersi, skierowanego na tzw. receptor HER. Podawano mi go przez okres 12 miesięcy. Kolejną refundowaną serię tego leku mogę dostać od NFZ po upływie roku. Każda dawka jest szansą dla mnie na wyleczenie. Miesięczny koszt tego leku to ok. 40000 zł.

Kiedy mogłam pomagałam innym, teraz ja proszę Was o pomoc.

Darowizny na rzecz leczenia Edyty można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie. 

Wspierający

Największe darowizny

Anonimowy 9 miesięcy temu 10000 zł

Anonimowy 9 miesięcy temu 4000 zł

Anonimowy 9 miesięcy temu 2000 zł

Anonimowy 8 miesięcy temu 1500 zł

Anonimowy 9 miesięcy temu 1500 zł

Anonimowy 2 miesiące temu 1392 zł

Anonimowy 2 miesiące temu 1057 zł

Anonimowy 6 miesięcy temu 1000 zł

Anonimowy 6 miesięcy temu 1000 zł

Anonimowy 9 miesięcy temu 1000 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem