Ewa Cal

Ewa Cal, Ostrzeszów

Numer skarbonki: 110437

Przez te wszystkie lata dawałam radę i nikogo nie prosiłam o pomoc. Dziś wiem, że muszę żeby jak najdłużej rak nie wrócił.

Na zebranie środków
mamy czas do: 31 stycznia 2018
zebrano:
5 853 zł
29%
cel zbiórki:
20 000 zł

Historia

Witam, mam na imię Ewa. Mam 52 lata, męża, dwoje dorosłych dzieci i 3,5 letnią wspaniałą wnusię.

Zachorowałam w 2009 roku. W pełni zdrowa i silna, pełna życia kobieta nagle zamienia się w bezsilną.
Diagnoza była okrutna, rak jajnika. W trakcie pierwszej bardzo rozległej operacji wycięto mi część jelita, otrzewną, wyrostek. Gdy organizm doszedł do siebie po operacji zastosowano u mnie chemioterapię - bardzo wierzyłam, że to koniec mojej przygody z rakiem. Niestety były następne chemie, a w 2014 roku kolejna operacja, tym razem węzłów chłonnych pachowych prawej ręki. Od tego czasu cierpię z powodu zbierającej się chłonki, która wymaga ciągłego drenażu limfatycznego, aby utrzymać sprawność ręki. Masaże w profesjonalnych gabinetach są pomocne, niestety żeby dawały odpowiednie rezultaty, muszą być wykonywane codziennie (czasem kilka razy), wiąże się to z ogromnymi kosztami finansowymi. Najlepszą opcją zdaniem lekarza prowadzącego byłoby posiadanie urządzenia do drenażu limfatycznego w domu. Koszt takiego sprzętu nie jest mały i wynosi ok 2500zł. Obecnie jest to dla mnie kwota nieosiągalna przez co borykam się z częstymi zastojami limfy i bólami ręki, które nierozmasowane i nieleczone mogą doprowadzić nawet do zakrzepicy.

Podczas chemii czwartego rzutu w 2016 miałam dwa wstrząsy anafilaktyczne i konieczna była reanimacja i szybka zmiana chemii. Podczas ostatniej wizyty (wrzesień 2017rok) potwierdziły się moje najgorsze obawy i lekarz prowadzący wykrył nowe przerzuty. Konieczne jest zastosowanie kolejnego cyklu chemii. Jestem już po pierwszej dawce leku i wierzę, że ta walka skończy się dla mnie zwycięstwem. 

Moja codzienność to nie tylko walka z nowotworem. Choruję również na nadciśnienie tętnicze, astmę, niedosłuch (który się pogłębia po każdym cyklu chemii). Leczenie cystostatykami spowodowało u mnie neutropenie, co objawia się silnymi bólami stawów i mięśni. Aby utrzymać mój organizm w dobrej formie przyjmuję sporą dawkę leków. Moja renta jest zbyt niska i czasem stoję przed ciężkim wyborem, leki czy odpowiednia dieta.  Aktualnie doszły jeszcze dojazdy do szpitala, mam do pokonania ponad 180 km w jedną stronę. Dodatkowo diagnostyka, konsultacje, i badania, wszystko po to aby leczenie było trafione i dało najlepszy rezultat.

Przez te wszystkie lata walczę bo wierzę, że w końcu „lokator” się „wyprowadzi” na dłużej, a może na zawsze? Mam dla kogo żyć - dla kochającej rodziny i dla mojego „małego słoneczka” żeby jak najdłużej słyszeć „Niespodzianka, to ja Lila”.

Gdyby udało się zebrać fundusze chciałabym przeznaczyć je na zakup sprzętu do drenażu limfatycznego i móc odzyskać namiastkę normalności w trakcie i po leczeniu oraz kupić sobie nowy aparat słuchowy, który ułatwia mi kontakt ze światem. Niestety oba sprzęty są dla mnie w tej chwili marzeniem. Przez te wszystkie lata dawałam radę i nikogo nie prosiłam o pomoc. Dziś wiem, że muszę żeby jak najdłużej rak nie wrócił.

Za każde choćby najmniejsze wsparcie - DZIĘKUJĘ!

Darowizny na rzecz leczenia Ewy można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij na przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie.

Dziennik

Dziękuję za każdą okazaną pomoc. Dziś po raz kolejny stoję przed ogromnym wyzwaniem. Rozpoczynam kolejną walkę z chorobą. Wierzę, że dzięki Wam ta walka będzie łatwiejsza.

Wypłaty (suma: 3771 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

06.04.2018 - 2123.00 zł
- kategoria wydatków: inne, konsultacje medyczne

06.04.2018 - 1648.00 zł
- kategoria wydatków: inne

Wspierający

Największe darowizny

Anonimowy 3 miesiące temu 2500 zł 17

Żeby nigdy nie zabrakło siły do walki!

Anonimowy 3 miesiące temu 2500 zł 16

Pełna podziwu wierzę, że uda się Pani zatańczyć na weselu Lilianki. Powodzenia!

Najnowsze darowizny

Anonimowy 2 miesiące temu 20 zł

Anonimowy 3 miesiące temu 150 zł 16

Powodzenia Pani Ewo!

Anonimowy 3 miesiące temu 50 zł 11

Powodzenia!

Anonimowy 3 miesiące temu 10 zł

Anonimowy 3 miesiące temu 50 zł 10

Trzymam kciuki!

Anonimowy 3 miesiące temu 100 zł 11

Ewa. Trzymamy kciuki. Musi być dobrze.

Anonimowy 3 miesiące temu 200 zł 9

Dasz radę!

Anonimowy 3 miesiące temu 30 zł 11

nie wolno się poddać...musi być dobrze!!!

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem