Hanna  Siemieniuk

Hanna Siemieniuk, Stara Kornica

Numer skarbonki: 110853
Potrzebuję nowoczesnego leku nierefundowanego!
zebrano:
90 zł
0%
cel zbiórki:
36 000 zł

Historia

Nazywam się Hanna Siemieniuk, mieszkam w miejscowości Stara Kornica. Mam 55 lat i jestem mężatką. Mam 3 synów: 2 bliźniaków w wieku 31 i starszego w wieku 32. Są samodzielni, mają własne rodziny. Moja sytuacja finansowa jest słaba. Ja korzystam ze świadczenia rentowego, mąż na ten moment nie ma stałego zatrudnienia. Mam za sobą 27 lat pracy, jestem osobą komunikatywną i mimo 5 lat walki z chorobą - pogodną i pełną optymizmu. Mój jedyny problem to rak jelita grubego z przerzutami do otrzewnej, płuc, wątroby i węzłów chłonnych. 

W wieku 50 lat zachorowałam - lekarze wydali diagnozę, że to zapalenie pęcherzyka żółciowego i niezbędna jest operacja jego usunięcia. Zgodziłam się i operacja odbyła się zgodnie z planem, laparoskopowo. Po tygodniu wystąpiły na nowo bóle, zgłosiłam się na SOR, dostałam kilka kroplówek, bóle jednak nie ustępowały, ale nasilały się. Przyjęto mnie na Oddział Chirurgii w Białej Podlaskiej. Po tygodniu obserwacji, gdy już nie przyjmowałam jedzenia ani płynów zdecydowano o operacji przewodów żółciowych i wszechstronne otwarcie jamy brzusznej. Wtedy znaleziono mały guzek na jelicie, który okazał się rakiem jelita grubego. Najsmutniejsze jest to, że w wyniku operacji wyłoniono mi stomię. Przeżyłam horror - i psychiczny, i fizyczny. Ze względu na alergię worki nie trzymały się, odklejały, a przy stomii robiły się rozległe rany.

Po tej operacji wystąpiły też problemy neurologiczne, zablokowana została lewa noga - na 3 tygodnie przestałam chodzić. Problem z lewą nogą mam do dziś. Worków z przydziału starczało mi na 30 dni, resztę musiałam dokupować. Wypróbowałam wszelki możliwy sprzęt do stomii dostępny na polskim rynku. Przeszłam chemioterapię uzupełniającą. Po upływie 1 roku lekarz onkolog wyraził zgodę na powrót ciągłości przewodu pokarmowego. Był to ostatni moment, jak stwierdził lekarz operujący - ponieważ jelito cienkie było źle zabezpieczone. Operacja odbyła się z pozytywnym skutkiem jednak pozostały wszczepy w otrzewnej, które przekształciły się w guzy i obecnie uciskając sąsiadujące organy powodują niesamowity ból. Operacja odbyła się w październiku 2014 r. Po tym okresie często wizytowałam u lekarza onkologa.

W styczniu 2016 r. po badaniu PET stwierdzono nawrót choroby nowotworowej i przerzuty. Podjęto decyzję o leczeniu systemowym, które trwa już 2 lata. Jednak wykorzystałam już terapie refundowane. 

Potrzebuję wsparcia finansowego - istnieje lek nierefundowany, który jest dla mnie szansą! Bardzo dziękuję za najmniejszą chociaż pomoc! 

Złożyłam wniosek do Ministerstwa Zdrowia z prośbą o przyznanie mi leku w ramach dostępu do ratunkowych terapii, czekam na odpowiedź... 

Darowizny na rzecz leczenia Hanny można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie. 

Wspierający

Najnowsze darowizny

Anonimowy 3 tygodnie temu 100 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem