Hanna  Siemieniuk

Hanna Siemieniuk, Stara Kornica

Numer skarbonki: 110853
Z ogromnym smutkiem zawiadamiamy, że Hanna odeszła...
zebrano:
15 433 zł
42%
cel zbiórki:
36 000 zł

Historia

Z ogromnym smutkiem zawiadamiamy, że Hanna odeszła…

Składamy szczere wyrazy współczucia jej rodzinie i bliskim.

Zarząd Fundacji Alivia.

Skarbonka Hanny została zamknięta. Prosimy nie przekazywać darowizn na ten cel. ………………………………………………………..***………………………………………………………….

Nazywam się Hanna Siemieniuk, mieszkam w miejscowości Stara Kornica. Mam 55 lat i jestem mężatką. Mam 3 synów: 2 bliźniaków w wieku 31 i starszego w wieku 32. Są samodzielni, mają własne rodziny. Moja sytuacja finansowa jest słaba. Ja korzystam ze świadczenia rentowego, mąż na ten moment nie ma stałego zatrudnienia. Mam za sobą 27 lat pracy, jestem osobą komunikatywną i mimo 5 lat walki z chorobą - pogodną i pełną optymizmu. Mój jedyny problem to rak jelita grubego z przerzutami do otrzewnej, płuc, wątroby i węzłów chłonnych. 

W wieku 50 lat zachorowałam - lekarze wydali diagnozę, że to zapalenie pęcherzyka żółciowego i niezbędna jest operacja jego usunięcia. Zgodziłam się i operacja odbyła się zgodnie z planem, laparoskopowo. Po tygodniu wystąpiły na nowo bóle, zgłosiłam się na SOR, dostałam kilka kroplówek, bóle jednak nie ustępowały, ale nasilały się. Przyjęto mnie na Oddział Chirurgii w Białej Podlaskiej. Po tygodniu obserwacji, gdy już nie przyjmowałam jedzenia ani płynów zdecydowano o operacji przewodów żółciowych i wszechstronne otwarcie jamy brzusznej. Wtedy znaleziono mały guzek na jelicie, który okazał się rakiem jelita grubego. Najsmutniejsze jest to, że w wyniku operacji wyłoniono mi stomię. Przeżyłam horror - i psychiczny, i fizyczny. Ze względu na alergię worki nie trzymały się, odklejały, a przy stomii robiły się rozległe rany.

Po tej operacji wystąpiły też problemy neurologiczne, zablokowana została lewa noga - na 3 tygodnie przestałam chodzić. Problem z lewą nogą mam do dziś. Worków z przydziału starczało mi na 30 dni, resztę musiałam dokupować. Wypróbowałam wszelki możliwy sprzęt do stomii dostępny na polskim rynku. Przeszłam chemioterapię uzupełniającą. Po upływie 1 roku lekarz onkolog wyraził zgodę na powrót ciągłości przewodu pokarmowego. Był to ostatni moment, jak stwierdził lekarz operujący - ponieważ jelito cienkie było źle zabezpieczone. Operacja odbyła się z pozytywnym skutkiem jednak pozostały wszczepy w otrzewnej, które przekształciły się w guzy i obecnie uciskając sąsiadujące organy powodują niesamowity ból. Operacja odbyła się w październiku 2014 r. Po tym okresie często wizytowałam u lekarza onkologa.

W styczniu 2016 r. po badaniu PET stwierdzono nawrót choroby nowotworowej i przerzuty. Podjęto decyzję o leczeniu systemowym, które trwa już 2 lata. Jednak wykorzystałam już terapie refundowane. 

Potrzebuję wsparcia finansowego - istnieje lek nierefundowany, który jest dla mnie szansą! Bardzo dziękuję za najmniejszą chociaż pomoc! 

Złożyłam wniosek do Ministerstwa Zdrowia z prośbą o przyznanie mi leku w ramach dostępu do ratunkowych terapii, czekam na odpowiedź... 

 

Wypłaty (suma: 5610 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

11.09.2018 - 5610.00 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

Wspierający

Największe darowizny

Anonimowy 1 miesiąc temu 2400 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 600 zł

Natalia 1 miesiąc temu 600 zł 20

Nie poddawaj się Haniu, bądź Silna, myśl pozytywnie. Pozdrawiam :)

dziękuję
Hanna


Anonimowy 1 miesiąc temu 500 zł 10

Dużo uśmiechu i odwagi życzymy!

Anonimowy 1 miesiąc temu 500 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 500 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 500 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 500 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 500 zł 14

Trzymaj się będzie dobrze

dziękuję
Hanna


Anonimowy 1 miesiąc temu 500 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem