Janusz Dziedzic

Janusz Dziedzic, Kruszwica

Numer skarbonki: 111496
Wsparcie w leczeniu
zebrano:
693 zł
0%
cel zbiórki:
105 000 zł

Historia

Czerwiec 2019: całkowitym przypadkiem spada diagnoza jak grom z jasnego nieba - rak wątrobowokomórkowy z przerzutami do węzłów chłonnych w okolicy trzustki. 

Sierpień 2019: długa operacja zakończona krwotokiem i nierówną walką na intensywnej terapii. Udało się, powoli wracam do życia i na nowo cieszę się obecnością bliskich, dalej mogę zajmować się niepełnosprawną żoną.

Czerwiec 2020: markery nowotworowe znacząco podwyższone, badanie PET nie pozostawia złudzeń, choroba nie odpuszcza. Kolejna bardzo skomplikowana operacja, ponad trzy godziny trwało otwieranie jamy brzusznej, ponieważ pierwsza operacja pozostawiła zmiany o charakterze jatrogennym. Organizm nie radzi sobie dobrze. Kolejny pobyt na intensywnej terapii. 

Luty 2021: markery nowotworowe szaleją, nie jest dobrze. Czekam na operację, której plan przeraża nie tylko mnie... Możliwe, że konieczne będzie usunięcie nerki prawej, części jelit, zmiana zlokalizowana jest przy tętnicy nerkowej i nacieka na przeponę.

Wydatki związane z leczeniem nie są małe. Wsparcie finansowe potrzebne jest na badania, konsultacje, przyjmowane leki, dietę.

Darowizny na rzecz mojego leczenia można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Pomóż" w niebieskim prostokącie.

Dziennik

04.03.2021 - jestem w domu od 28 lutego, wracam do sił. Nie brakuje mi już ukochanej rodziny u boku i to ona wspiera mnie w chorobie. Jest nadzieja, dzisiaj odbyła się konsultacja z panią onkolog!!! Jest na tym świecie lek, który może zahamować rozwój guza i przedłużyć życie o nawet kilka lat. SORAFENIB - to teraz jedno z moich marzeń, ale pojawia się kolejne ale... miesięczny koszt leczenia tym lekiem to ok. 17 000 zł :(

22.02.2021 - nadszedł TEN dzień operacji. Po 7 godzinach obudziłem się na sali pooperacyjnej, a nie jak to zazwyczaj bywało na intensywnej terapii, cieszyć się czy nie? Jak się szybko okazało, niestety nie ma powodów do radości. Zabieg był konieczny, usunięto wielki ropień, który wcześniej nie był widoczny, zbiorniki płynowe, dwie przepukliny, ale... No właśnie... ale nie udało się usunąć najgorszego. Jest duży guz zlokalizowany przy tętnicy nerkowej z naciekiem na przeponę i naczynia krwionośne. Operacja guza okazała się niemożliwa, nie miałbym szans jej przeżyć - ODSTĄPIONO OD ZABIEGU. To też brzmi jak wyrok tylko z opóźnionym wykonaniem.

Wspierający

Największe darowizny

Anula Czwarno 1 miesiąc temu 500 zł 14

Będzie dobrze 💪♥️ życzymy dużo zdrowia i trzymamy mocno kciuki. Pozdrowienia Basia Nagiewicz z rodziną

Bardzo dziękuję za okazane serce
Janusz


Najnowsze darowizny

Anonimowy 2 tygodnie temu 70 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 200 zł 13

Wierze, że uda się zebrać pełną kwotę i razem zwyciężymy z Pana chorobą. Trzymam mocno kciuki i życzę duuuuużo zdrówka! :)

Z wyrazami szacunku - bardzo dziękuję
Janusz


Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem