Jarosław Adamiak

Jarosław Adamiak, Legnica

Numer skarbonki: 110584

Jarek potrzebuje wsparcia.

zebrano:
324 zł
2%
cel zbiórki:
12 000 zł

Historia

Do momentu diagnozy prowadziłem intensywne życie. Byłem prezenterem muzycznym, zapalonym pasjonatem motocykli i motoryzacji. Miałem mnóstwo planów, jakie realizowałem i dużo marzeń, jakie chciałem realizować w przyszłości. Niestety los wystawił mnie na ciężką próbę.

W lipcu 2015 roku przeszedłem zabieg usunięcia złośliwego nowotworu jądra. W listopadzie nastąpił nawrót choroby. Nowotwór przerzucił się w okolice miednicy i bardzo urósł do rozmiaru dwudziestu centymetrów. Jedynym ratunkiem okazała się bardzo silna chemioterapia. Do dni dzisiejszego przeszedłem piętnaście podań chemii. Chemia bardzo osłabiała mój organizm, przez długi czas nie wstawałem z łóżka. Ale chemia zadziałała. Nowotwór zmniejszył się do rozmiaru, pozwalającego na operację. Niestety operacja w Polsce niesie za sobą możliwość wielu powikłań i wymaga rozcięcia dużej powierzchni mojego ciała.

Po konsultacjach chirurgicznych, polscy lekarze informują mnie o wystąpieniu problemów pooperacyjnych z utrzymaniem moczu, poruszaniem się. Nowotwór umiejscowiony jest wokół organów wewnętrznych. Lekarze z zagranicy mogą wykonać zabieg usunięcia nowotworu metodą małoinwazyjną, specjalnym robotem chirurgicznym. Operacja taka nie jest dostępna w Polsce i niestety nie jest refundowana, ale ryzyko powikłań taką metodą jest niewielkie.

Przyszedł czas, kiedy ja muszę poprosić o pomoc ludzi dobrej woli. Liczy się czas, nowotwór może w każdej chwili zacząć się przerzucać do innych organów. Moim największym wsparciem jest rodzina, niestety tylko najbliższa. Partnerka z jaką wiązałem życie, założenie rodziny nie poradziła sobie z myślą, iż jej partner jest poważnie chory. Ale mam wielką nadzieję, iż los ześle mi osobę, z jaką będę na dobre i na złe. Życie pisze różne scenariusze, ale dopóki człowiek walczy i nie poddaje się, jest duża nadzieja, że los może się odwrócić.

Rodzina bardzo mnie wspiera, ale finansowo sytuacja zrobiła się ciężka. Badania lekarskie, konsultacje, leki, suplementy po chemioterapii pochłonęły już wszystkie moje oszczędności i możliwości mojej rodziny. Moim marzeniem jest powrót do normalnego życia, do pracy zawodowej, która została przerwana ze względu na chorobę. Niestety ZUS odmówił mi przyznania renty chorobowej, a brak sił nie pozwala mi na pracę. Moim największym marzeniem jest bycie zdrowym i założenie własnej rodziny.

W chorobie wspierają mnie mama, moja chrzestna i babcia, niestety reszta rodziny, łącznie z moim ojcem nie zaoferowała mi pomocy, ani dobrego słowa, a tym bardziej pomocy finansowej, jaka jest mi bardzo potrzebna. Mój nowotwór nosi nazwę potworniak, musi być cały czas kontrolowany, wiele badań muszę wykonywać na własny koszt, nowotwór może się dalej przerzucać, dlatego sam muszę pokrywać koszty tomografów. NFZ sfinansował mi tylko dwa. Każdy kto miał styczność z chorobą nowotworową wie, że potrafi ona generować duże koszty z jakimi przeciętny człowiek nie potrafi sobie poradzić bez wsparcia.

Ja nie jestem zły na los, że to mnie spotkała taka choroba, po prostu walczę z nią, tak jak mogę, ale kiedy brakuje środków finansowych, walka staje się coraz bardziej nierówna. Dlatego każda okazana mi pomoc wiele dla mnie znaczy.

Jarek

Darowizny na rzecz leczenia Jarka można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie.

Wspierający

Najnowsze darowizny

Anonimowy 2 tygodnie temu 200 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 50 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 30 zł

Anonimowy 2 miesiące temu 50 zł

Jola Szymańska 6 miesięcy temu 10 zł

ŁUKASZ Dramiński 6 miesięcy temu 10 zł

Anonimowy 6 miesięcy temu 10 zł