Jarosław Ignasiak

Jarosław Ignasiak, WRZEŚNIA

Numer skarbonki: 111375
Lek Avastin daje mi szanse na powrót do zdrowia!
zebrano:
0 zł
0%
cel zbiórki:
150 000 zł

Historia

Mam na imię Jarek. Moje życie przed chorobą było dobre i szczęśliwe. Miewałem oczywiście chwile zwątpienia, napięcia i stresu w pracy, ale wiedziałem, że otaczają mnie ludzie, którzy mnie kochają... To wszystko składało się w mozaikę, którą zwiemy życiem i codziennością. Wszystko zmieniło się w październiku, kiedy to małe drętwienie palców zmieniło się szybko w przeraźliwą diagnozę - guz mózgu, glejak wielopostaciowy. Rozpocząłem walkę - dla siebie i dla moich bliskich. W wyniku operacji doznałem niedowładu prawej strony ciała - ręki i nogi, ale nie poddawałem się, cały czas ćwiczyłem i rehabilitowałem się w nadziei na odzyskanie sprawności. Nadal wierzę, że kiedyś zagram z przyjaciółmi w tenisa, pojeżdżę na nartach czy popływam, a nawet poprowadzę swój samochód.

Dzięki wsparciu rodziny i najbliższych dałem radę przejść kolejną operację. Niestety w czerwcu pojawiła się wznowa, w wyniku której utraciłem zdolność mówienia. Jest to dla mnie wyjątkowo trudne, ponieważ uwielbiałem rozmowy i dyskusje na wiele tematów. Podjęliśmy decyzję o trzeciej operacji. Niestety ze względu na umieszczenie guza okazała się ona mało efektywna, ja natomiast przeszedłem ją bardzo ciężko. Na szczęście siła, która pcha mnie do życia znowu pozwoliła się podnieść i podążać dalej. Razem z rodziną cały czas uczymy się cieszyć z drobnych rzeczy.

Dzisiaj jest nowy dzień. Dzisiaj moje oczy mówią, że kocham, że jestem i że walczę o każdy dzień...

W tej chorobie nie ma wielu metod, nie ma złotego środka, ale jest nadzieja. Podjąłem decyzję o leczeniu nierefundowanym lekiem o nazwie Avastin. Koszt podania miesięcznej dawki to około 13 000 złotych. Dla mojej rodziny jest to ogromna suma, ponieważ stosowana suplementacja i rehabilitacja również pochłania dużą część naszego budżetu.

Wierzę, że z pomocą wszystkich dobrych ludzi, przyjaciół i rodziny uda się przyjmować ten lek jak najdłużej, a choroba się zatrzyma. Najbardziej chciałbym znowu móc mówić, powiedzieć o swoich emocjach, wyrazić swoje myśli, powiedzieć "kocham" najbliższym. Miłością nie można obdarować na zapas... Ona jest w nas każdego dnia. Wiara w to, że tak będzie, dodaje mi sił do dalszej walki.

Darowizny na rzecz mojego leczenia można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Pomóż" w niebieskim prostokącie.

BARDZO DZIĘKUJĘ ZA WSZELKIE WPŁATY I DATKI!

Dziennik

Jesteśmy po podaniu dwóch dawek leku!

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem