Jarosław Piekarski

Jarosław Piekarski, Gdańsk

Numer skarbonki: 110376
Pokonajmy wspólnie mięsaka
zebrano:
3 980 zł
7%
cel zbiórki:
50 000 zł

Historia

Mam na imię Jarek i obecnie mam 40 lat. Mam też dwóch cudnych synów i świetną żonę oraz mnóstwo marzeń do spełnienia, które odebrała mi choroba.

W lipcu 2015 roku zdiagnozowano u mnie bardzo rzadki i złośliwy nowotwór chrząstki kręgosłupa piersiowego (chrzęstniakomięsak odróżnicowany odcinka th6 - th9) G3.

We wrześniu 2015 roku przeszedłem operację usunięcia części tego "dziada" wielkości męskiej pięści. Od tego czasu miałem wiele radioaktywnych chemii, naświetlań i całego toku leczenia, co wyniszczyło doszczętnie mój organizm. Niestety reszta nieproszonego gościa żyje i pomału zabija mnie od środka.

Mam świadomość, że pokonać raka czasem jest rzeczą niemożliwą, ale ja chcę żyć i będę walczył o każdą sekundę spędzoną tu z Wami na ziemi!!!

Jak na razie jest szansa na zatrzymanie procesu rozwoju nowotworu, ale niestety koszty z tym związane są dla mnie nieosiągalne. Same koszty dojazdów do lekarzy i lekarstwa stały się dla mojej rodziny ogromnym wyzwaniem.

Dlatego zwracam się do Was z prośbą o wsparcie duchowe jak i pomoc materialną w mojej wojnie z tym "nieproszonym gościem".

Dzięki wsparciu ludzi o dobrym sercu wierzę, że zobaczę jak dorastają moje dzieci, chwycę jeszcze nie jeden oddech i przeżyję wiele pięknych dni tu na ziemi wśród Was!!!

Jeśli chcecie wiedzieć więcej co u mnie to zapraszam na Facebook 

https://www.facebook.com/jarekpiekarski0/

Darowizny na rzecz leczenia Jarka można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie.

Galeria

Dziennik

Jestem bardzo, bardzo szczęśliwy, mimo bardzo trudnej, wyczerpującej operacji lekarze wykonali cudowna prace i spisali się na medal🎖 wycieli w całości guza mimo tej kiepskiej lokalizacji !!!
Badanie histopatologiczne potwierdziło w 100% diagnozę, no ale przecież ja wiem od dwóch lat z czym walczę...
Po operacji dość szybko zregenerowalem siły, mam lekki niedowład prawej ręki, która konsekwentnie ćwiczę, trochę bólu w klatce piersiowej, ale przecież nie poddam się takiemu małemu raczkowi.
W poniedziałek będę miał rozmowę w sprawie naświetlań, ponieważ lekarze chcą włączyć je dla bezpieczeństwa...
Pozdrawiam Was serdecznie!!!

Po wielu miesiącach obserwacji mojej wznowy, wielu konsultacjach w różnych klinikach w Europie wróciłem do lekarzy z Heidelberg (ze względu na koszty i bardzo męczące dojazdy).
Niestety podczas badań 13.06 wyszedł przerzut w odcinku th2-th3 lekarze zdecydowali się operować, do dziś jeżdżę na szczegółowe badania całego ciała by wyeliminować rozległe przeżuty... z wielką nadzieją, że w końcu znikną.
Czekam ze strachem na wyniki i następną operację kręgosłupa.
Dziękuję za każdą pomoc jaką od Was otrzymałem, uwierzcie że w takich sytuacjach, taka Armia daje skrzydeł i odbiera strach.
Dziękuję z całego serca.
Pozdrawiam i bywajcie w zdrowiu.
Jarek


piątek, 25 listopada 2016 o 08:12

Po dzisiejszym badaniu TK całego ciała miałem rozmowę z lekarzem, który był zdumiony że po tak długich cyklach najmocniejszej chemioterapii, wszystkie organy są w 100% ok!!! Wyniki badań krwi są lepsze jak u nie jednego zdrowego człowieka!!! Oznacza to że organizm bardzo dobrze walczy. Co do samego dziada, chyba przestraszył się mojej siły i zatrzymał swój rozwój, bo nie ma zmian na gorsze. Nie poddam się i walczę dalej!!! Zobaczymy co powie na to Wiedeński Prof. Magik

środa, 16 listopada 2016 o 13:55

Dziś chciałbym podzielić się z Wami radością która przyszła nieoczekiwanie !!!! Po trzech konsulacjach w różnych ośrodkach wkońcu dostałem telefon z Wiednia, moim przypadkiem zainteresował się światowej klasy profesor, specjalista w dziedzinie mięsaków. Heidelberscy specjaliści rozłożyli ręce i kazali mi czekać i obserwowac wznowę.Czekać??? Ale na co??? Na moja śmierć !!!Wiedziałem, że gdzieś w świecie czeka na mnie lekarz Magik, który ma plan na moje wyleczenie. To leczenie jest bardzo kosztowne, dlatego teraz jeszcze bardziej potrzebuje Waszej pomocy. Udostępniajcie i proszę trzymajcie kciuki !!! Pomóżcie mi proszę pokonać mięsaka !!!! 6.12.2016 Wiedeń czeka na mnie !!

Wypłaty (suma: 3245.35 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

27.10.2017 - € 216.00
- kategoria wydatków: inne

27.10.2017 - € 151.00
- kategoria wydatków: konsultacje medyczne

27.10.2017 - 596.00 zł
- kategoria wydatków: transport

27.10.2017 - € 243.11
- kategoria wydatków: konsultacje medyczne

Do dyspozycji podopiecznego pozostało: 735,26 zł

Wspierający

Największe darowizny

Renata Pazur 3 lata temu 500 zł

Najnowsze darowizny

Anonimowy 2 miesiące temu 95 zł

Anonimowy 2 miesiące temu 10 zł

Anonimowy 2 miesiące temu 20 zł

Anonimowy 2 miesiące temu 166 zł

Anonimowy 1 rok temu 156 zł

Anonimowy 1 rok temu 263 zł

Anonimowy 1 rok temu 20 zł

Anonimowy 1 rok temu 10 zł

Anonimowy 1 rok temu 4 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem