Jerzy Wójcik

Jerzy Wójcik, Debrzno

Numer skarbonki: 111382
Proszę o wsparcie w walce z nowotworem!
Na zebranie środków
mamy czas do: 17 czerwca 2021
zebrano:
3 208 zł
32%
cel zbiórki:
10 000 zł

Historia

Witam,

mam na imię Jerzy, mam 54 lata. Pochodzę z Niepołomic. Odbywałem ZS wojskową na Pomorzu i właśnie tu poznałem swoją żonę, Katarzynę. Po założeniu rodziny życiowe losy rzuciły nas do Debrzna i tu mieszkamy. Los dał nam 2 córki: Paulinę i Kingę. Mam też 2 wnuczki: 8-letnią Lenę i 6-letnią Igę. Kolejna córka jest właśnie w ciąży i czekamy na nowego wnuczka bądź wnuczkę. Zawsze byłem aktywnym człowiekiem, w przeszłości uprawiałem sport (rugby oraz długo piłka nożna). Od wielu lat byłem czynny zawodowo, pracowałem w Centrum Domu Kultury, Sportu i Turystyki.

W październiku 2019 r. wykryto u mnie nowotwór zwany: międzybłoniak opłucnej. Po wykonaniu specjalistycznych badań oraz operacji lekarze wdrożyli intensywne leczenie (chemioterapię), a następnie odbywałem i odbywam nadal liczne konsultacje w celu kontroli schorzenia i skutecznej walki z nim. Stosuję się do wszelkich zaleceń lekarskich, również co do diety, jeżdżę na wizyty i regularnie przyjmuję leki. Ogólnie jestem neutralnie nastawiony do tego wszystkiego, bo co mi da stres i nerwy... Rodzina i znajomi bardzo mnie wspierają, więc czego chcieć więcej? Zdrowia!

Jestem dobre myśli. Robię wszystko, aby wyzdrowieć, ale niestety każdy wie, jakie się wiążą z tym wydatki: leki, dieta, koszty badań, konsultacji lekarskich, dojazdów. Utrzymujemy się z renty żony oraz mojego zasiłku rehabilitacyjnego. Na 99% nie wrócę do pracy, bo lekarka która mnie prowadzi, powiedziała że nie dopuści mnie do pracy. Bardzo nad tym ubolewam, ponieważ byłem i jestem pracoholikiem. Nie chcę o tym wszystkim myśleć, więc próbuję zawsze coś tam sobie znaleźć do robótki: np na działce bądź przy opiece nad wnuczkami. Mam marzenie, aby jeszcze odwiedzić rodzinne miasteczko, ale ze względu na koronawirusa nie mogę, bo tam czerwona strefa, a ja jestem w grupie ryzyka... :(  Po prostu trzeba poczekać. Mam nadzieję, że ten czas będzie dla mnie łaskawy i że wszystko ułoży się dobrze i będzie jak dawniej :)

Darowizny na rzecz mojego leczenia można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Pomóż" w niebieskim prostokącie.

Wypłaty (suma: 1772.6 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

19.02.2021 - 269.97 zł
- kategoria wydatków: transport, środki farmakologiczne

05.01.2021 - 252.76 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

05.01.2021 - 268.00 zł
- kategoria wydatków: transport

18.12.2020 - 287.40 zł
- kategoria wydatków: transport

18.12.2020 - 694.47 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne, badania diagnostyczne

Do dyspozycji podopiecznego pozostało: 1 435,90 zł

Wspierający

Największe darowizny

Artur Ponikiewicz 1 miesiąc temu 500 zł 12

Dużo zdrowia!!! Nie poddawaj się i walcz do końca a ja trzymam za Ciebie mocno kciuki -kolega z rodzinnych stron Gruby😊

Anonimowy 4 miesiące temu 500 zł 29

Zdrowia szybkiego powrotu do zdrowia

Krzysztof Adach 4 miesiące temu 500 zł 37

Dużo zdrowia 😃 Krzysztof

Najnowsze darowizny

Anonimowy 4 tygodnie temu 15 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 20 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 20 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 10 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 30 zł

Anonimowy 2 miesiące temu 50 zł 21

Trzymam kciuki!!!

Anonimowy 2 miesiące temu 70 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem