Joanna Andraszak

Joanna Andraszak, Szamotuły

Numer skarbonki: 110938
By pogonić raka z piersi
zebrano:
1 118 zł
4%
cel zbiórki:
25 000 zł

Historia

Cześć Wszystkim,

mam na imię Asia, 6 grudnia 2018 r. ukończyłam 27 lat. Jestem studentką III roku pedagogiki na WSPiA w Poznaniu.

Kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia tego roku, dowiedziałam się, że choruję na złośliwego raka piersi - była to dla mnie szokująca wiadomość, ponieważ jeszcze przed biopsją z badań USG piersi wszyscy lekarze zapewniali mnie, że to jest tylko na pewno włókniak i mam się nie denerwować. Na badanie USG trafiłam przypadkiem, tylko dlatego, że chciałam wyleczyć trądzik, który od lat mi doskwiera i ciągle leczyłam go różnymi specyfikami, ale nadaremnie. Będąc u ginekologa, dostałam skierowanie na profilaktyczne badanie piersi, gdyż nigdy wcześniej go nie robiłam... no i tak zaczęła się moja historia.

Teraz jestem w początkowej fazie - miałam robioną mammografię, testy genetyczne, usg i czekam na rezonans, który mam mieć 2 stycznia. W tym całym zabieganiu trochę mam żal do lekarzy, że nie przejmują się nami, co wywnioskowałam po przybyciu do szpitala w Poznaniu i czekaniem na przyjęcie 5 godzin, bo lekarz o mnie zapomniał... a ja przeżywałam koszmar, bo tak na prawdę rak kojarzył mi się ze śmiercią, wypadaniem włosów itp. Napomnę o tym, że 2 lata temu pochowaliśmy ciocię, która miała 36 lat. Zostawiła dwójkę dzieci, widziałam jak umiera i w jakich mękach. Razem z mamą organizowałyśmy różne pomoce dla niej, to było straszne, a teraz ja muszę zawalczyć o siebie, dlatego tu jestem.

Przez ten krótki czas poznałam nowe osoby, które sprawiły, że uwierzyłam w możliwość wyleczenia i w to, że moja historia nie musi być taka jak u cioci.
Bardzo Wam za to dziękuje!

Jestem osobą kontaktową, kocham zwierzęta i chcę skończyć studia, by móc pracować w przyszłości z dziećmi. Teraz czeka mnie zmiana stylu życia, nowy rozdział. Mam świadomość, że moja choroba powoduje przerzuty, dlatego chcę usunąć piersi i wykonać ich rekonstrukcję.

Zdaję sobie sprawę, że będę potrzebowała pieniędzy na leczenie, zabieg rekonstrukcji, rehabilitację, wizyty u lekarzy jak i zwrot kosztów za dojazd do ośrodka leczenia. Jestem jeszcze bardzo młoda i chciałabym wrócić do normalności.

Myślę, że warto zawalczyć i że nie ma rzeczy niemożliwych. 

Darowizny na rzecz leczenia Asi można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie. 

Dziennik

Dziś już 08.02 dostałam druga chemię czerwoną, mam nadzieję, że dzisiaj przejdę ja lżej ponieważ ostatnio bardzo ciężko znosiłam chemię- nie mogłam utrzymać koordynacji ruchowej, mdliło strasznie, wylądowałam na pogotowiu odwodniona, wyszły mi pleśniawki, wysypka oraz wybiłam sobie jedynkę gdy straciłam przytomność... Chciałabym już być po operacji...

Dzisiaj już 16 stycznia, już wiadomo jak będzie wyglądało leczenie.
22 stycznia mam wizytę z chemioterapeutką, pewnie dostanę chemię. Zaczynam się bać jak mój organizm zareaguje.
Po chemii operacja, przez to, że jestem obciążona genetycznie -możliwe, że usuną dwie piersi. Mimo tego, próbuję już walczyć wspierając się lekami. Mam nadzieję, że chemię przejdę delikatniej i obędzie się bez strasznych skutków ubocznych, którą niesie ze sobą chemia.

Hej, dziś już 4 stycznia, miałam robiony rezonans i szczerze ręce opadają. Na rezonans miałam stawić się o 8 więc dotarłam z wyprzedzeniem no i zaczęło się... najpierw, że mam iść do innego budynku, bo oni nie robią takiego badania. Potem się okazało, że jednak wcześniej byłam w prawidłowym budynku, ale mojego skierowania nie ma, więc poszukiwanie lekarza, który miał mi je wystawić. Pojawiła się oburzona pani doktor, że ona skierowanie mi dawała, co nie było zgodne z prawdą. Potem twierdziła, że jeśli ja nie mam to na dole panie w recepcji mają w zeszycie dla osób z zieloną kartą, znów idę do tych pań okazuje się, że faktycznie jest moje skierowanie, ale źle wypełnione no i koleją rzeczy było poszukiwanie lekarza by poprawił dokument. W końcu po godzinie 9 wykonano mi rezonans magnetyczny. Teraz czekam na wynik. Czas pomyśleć o zmianie szpitala.

Wypłaty (suma: 819 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

03.09.2019 - 138.26 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne, usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

20.03.2019 - 680.74 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

Do dyspozycji podopiecznego pozostało: 299,25 zł

Wspierający

Najnowsze darowizny

Anonimowy 1 miesiąc temu 6 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 3 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 14 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 28 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 29 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 121 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 13 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 65 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 50 zł

Anonimowy 4 miesiące temu 10 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem