Judyta Dubis-Domowicz

Judyta Dubis-Domowicz, Krasne

Numer skarbonki: 110018
Od 6 lat choruje na raka piersi. Jej synowie dodają jej sił.
zebrano:
27 961 zł
69%
cel zbiórki:
40 000 zł

Historia

Nazywam się Judyta Dubis-Domowicz. Mam 46 lat, jestem mężatką i mamą dwójki dzieci w wieku 12 i 9 lat. Zdiagnozowano u mnie raka piersi naciekowego. Choroba zaatakowała mnie nagle zmieniając życie moje i mojej rodziny.

W sierpniu 2012 roku wyczułam u siebie guz na węzłach chłonnych pod prawą pachą. Zaniepokojona tym faktem udałam się do lekarza. Dostałam skierowanie na biopsję, której wynik dosłownie ściął mnie z nóg. W jednej chwili mój świat zawalił się. Rozpoznanie: rak piersi złośliwy - nie mogłam w to uwierzyć. Nic nie zapowiadało aż tak poważnej choroby, w ostatnim czasie na nic specjalnie nie chorowałam, nie miałam też żadnych dolegliwości.

Musiałam się pozbierać i rozpocząć walkę z chorobą. We wrześniu 2012 roku przeszłam operację usunięcia prawej piersi razem z węzłami chłonnymi. Podczas zabiegu usunięto dwa guzy wielkości 2,5 i 1,5 cm oraz 19 węzłów chłonnych z czego 7 było z przerzutami. Po operacji 3 tygodnie rehabilitacji. Tydzień później rozpoczęłam chemioterapię, a następnie radioterapię.

W chwili obecnej potrzebuję środków na bieżące potrzeby; badania diagnostyczne, konsultacje medyczne, pomoc psychologa i rehabilitację.

Niejednokrotnie byłam zmuszona korzystać z wizyt w prywatnych gabinetach, gdyż terminy oczekiwania w kolejce do specjalistów w ramach świadczeń NFZ są odległe. Podobnie wygląda sytuacja ze specjalistycznymi badaniami wykonywanymi prywatnie (rezonans magnetyczny, tomografia komputerowa, USG).

Pomimo wielu trudności związanych z chorobą, chcę zrobić wszystko, aby wyzdrowieć. Mam dwóch wspaniałych synów: Igora i Gabrysia, których chciałabym wspierać w rozwoju jak najdłużej. Igor trenuje judo a dodatkowo uczęszcza do szkoły muzycznej. Gabryś trenuje karate i jeżdzi na nartach. Każdy ich uśmiech przekonuje mnie, że warto i trzeba walczyć. Chcę po prostu dla nich żyć.

Koszty związane z leczeniem są dla mnie ogromne i przerastają moje możliwości finansowe. Z mężem nie jesteśmy w stanie ich udźwignąć. Zwracam się do wszystkich dobrych ludzi, dla których nie jest obojętny los chorujących na choroby nowotworowe o pomoc finansową. Z pomocą Waszą mam szansę na pokonanie choroby!

Za każde nawet najmniejsze wsparcie będę ogromnie wdzięczna. Proszę, przekażcie też informację o mnie swoim znajomym.

Judyta

Darowizny na rzecz leczenia Judyty można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij na przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie.

Dziennik

Dziękuję wszystkim Darczyńcom za wsparcie finansowe.

Wypłaty (suma: 15612.5 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

05.04.2019 - 650.00 zł
- kategoria wydatków: konsultacje medyczne, inne

01.04.2019 - 1410.00 zł
- kategoria wydatków: konsultacje medyczne

16.08.2018 - 1360.00 zł
- kategoria wydatków: inne, konsultacje medyczne

19.08.2016 - 2599.97 zł
- kategoria wydatków: konsultacje medyczne, inne, środki farmakologiczne, badania diagnostyczne

26.02.2015 - 4510.22 zł

18.06.2014 - 957.90 zł

16.06.2014 - 1324.00 zł

04.12.2013 - 2800.41 zł

Do dyspozycji podopiecznego pozostało: 12 349,11 zł

Wspierający

Największe darowizny

Anonimowy 5 lat temu 8340 zł

Anonimowy 6 lat temu 4620 zł

Anonimowy 4 lata temu 4445 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 712 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 639 zł

Anonimowy 1 rok temu 618 zł

Anonimowy 1 rok temu 566 zł

Anonimowy 2 lata temu 525 zł

Anonimowy 2 lata temu 518 zł

Anonimowy 6 lat temu 500 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem