Justyna Dąbrowska

Justyna Dąbrowska, CHEŁM

Numer skarbonki: 110975
Chcę uwolnić się od raka. Chcę żyć dla moich córek i męża!
zebrano:
30 693 zł
30%
cel zbiórki:
100 000 zł

Historia

Nazywam się Justyna Dąbrowska, mam 39 lat, mieszkam w Strupinie k/Chełma. Jestem żoną i mamą trzech wspaniałych córek, najmłodsza ma zaledwie 4 lata. W styczniu zdiagnozowano u mnie raka złośliwego piersi, określonego jako bardzo agresywny, który szybko rośnie. Tylko natychmiastowa terapia oraz kosztowne leczenie może sprawić, że będę zdrowa. Muszę zebrać 100.000,00 zł na niezbędne leczenie, które nie jest refundowane.

Do niedawna myślałam, że ryzyko ciężkiej choroby mnie nie dotyczy. Zdrowo się odżywiałam, nie paliłam, uprawiałam sport i prowadziłam aktywny tryb życia. W mojej bliskiej i dalszej rodzinie nie występowały żadne choroby nowotworowe. Niestety bardzo się myliłam.

Pierwsze oznaki choroby (ropień z wyciekiem) pojawiły się już rok temu dlatego wykonywałam liczne badania diagnostyczne. Odwiedziłam kilku różnych lekarzy, którzy diagnozowali infekcję bakteryjną i leczyli mnie różnymi rodzajami antybiotyków. Przez minione dwanaście miesięcy żadna terapia nie przynosiła oczekiwanych efektów, a choroba bardzo się rozwinęła.

W styczniu zdiagnozowano u mnie raka złośliwego piersi. Nowotwór T3N0M0 luminal B HER2(3+) jest określany przez lekarzy jako bardzo agresywny, który szybko rośnie.  Tylko natychmiastowa terapia oraz kosztowne leczenie może sprawić, że będę zdrowa. Rozpoczął się  bardzo trudny dla mnie czas, a zwłaszcza dla mojej rodziny. Jestem w trakcie chemioterapii refundowanej neoadiuwantowej Ac, następnie mam otrzymać Docetaxel + Trastuzumab. Obecnie jestem pod opieką lekarzy z Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej im. św. Jana z Dukli, za których troskliwą opiekę serdecznie dziękuję.

Aby leczenie było skuteczne, muszę mieć dodatkową chemię oraz leki sprowadzane z zagranicy, potwierdzone przez konsylium polskich i zagranicznych lekarzy. Dzięki jej zastosowaniu prawdopodobieństwo wystąpienia przerzutów zmaleje aż o 11%, a za tym wzrosną moje szanse na przeżycie.

Nierefundowane są leki, które dostałam w zaleceniu lekarskim, a są sprowadzane zza granicy.

Przeraża mnie myśl, że mogę nie doczekać dnia, gdy moja najmłodsza córka pójdzie do pierwszej klasy, a starsze będą zdawały maturę. Mam wspaniałą rodzinę, kochającego męża, piękne i mądre córeczki, które są dla mnie wszystkim. Chcę się cieszyć moją dużą rodziną, doczekać wnuków i późnej starości. Będę walczyć z całych sił o zdrowie. Bez Waszej pomocy sobie nie poradzę, dlatego z całego serca proszę o pomoc, bo bardzo chcę żyć. 

Bardzo liczę na pomoc, wierzę, że dzięki Wam uda mi się zebrać całą kwotę i odzyskam zdrowie. Będę wdzięczna za każdą przekazaną złotówkę, która może przedłużyć mi życie, które tak mocno kocham.

Darowizny na rzecz leczenia Justyny można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie. 

Galeria

Wspierający

Największe darowizny

Anonimowy 2 tygodnie temu 30000 zł

Najnowsze darowizny

Anonimowy 6 dni temu 10 zł

Anonimowy 4 miesiące temu 10 zł

Anonimowy 5 miesięcy temu 30 zł

Anonimowy 5 miesięcy temu 50 zł 29

Pani Justyno, dużo sił i wiary.

Anonimowy 5 miesięcy temu 200 zł

Anonimowy 6 miesięcy temu 100 zł

Anonimowy 6 miesięcy temu 50 zł

Anonimowy 6 miesięcy temu 50 zł 34

Trzymam za Panią kciuki! Wszystkiego dobrego!

Anonimowy 6 miesięcy temu 50 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem