Wspomóż fundację. Wyślij SMS
“POMAGAM”
pod nr 71160 (koszt 1,23 zł).
Kacper Piekarski

Kacper Piekarski, Włocławek
kaacper95@gmail.com

Dzięki Twojemu wsparciu 18-letni Kacper będzie mógł wrócić do aktywnego życia.

247 070 zł
65%
375 000 zł

Historia

Nazywam się Kacper. Mam 18 lat.

Jeszcze do niedawna byłem zdrowym, pełnym życia i pasji chłopakiem. Od dziecka kochałem koszykówkę i oddawałem się jej całkowicie, z wieloma sukcesami ogólnopolskimi. Aż do dnia 02.11.2012r. kiedy na treningu złamałem nogę w kości udowej. Lekarze we Włocławku poskładali nogę, jednak po operacji okazało się, że skrócili kończynę o 7 cm. I w tym momencie zaczęły się poważne problemy, których wówczas nie byłem wraz z rodzicami świadomy.

Na patologiczne złamanie kości udowej lekarze we Włocławku zastosowali zespolenie kończyny gwoździem śródszpikowym, czego się absolutnie nie robi, ponieważ grozi to rozwojem nowotworu.

Po wielu konsultacjach w całym kraju, w kwietniu 2013 r. trafiłem do Łodzi na oddział ortopedii na zabieg wydłużania kończyny specjalnym stabilizatorem. Nosiłem go przez 6 miesięcy. Cały proces przebiegał wzorowo, uzyskano brakujące centymetry, ale cóż z tego jeśli bardzo poważnie ingerowano w kości, powodując przyspieszenie rozwoju nowotworu.

Gdy w sierpniu 2013r. zdjęto mi aparat zacząłem odczuwać ból, który z dnia na dzień stawał się coraz silniejszy. W połowie września był już nie do wytrzymania. Żadne środki przeciwbólowe nie pomagały. Przez cały czas od wypadku poruszałem się o kulach.

We wrześniu pojechałem do Łodzi na kontrolę pooperacyjną - okazało się, że w górnej części kości udowej mam guz wielkości pięści. Skierowano mnie do Centrum Onkologii w Warszawie, gdzie zespół pod nadzorem prof. Rutkowskiego stwierdził, że to osteosarcoma (kostniakomięsak), złośliwy guz, osteoblastyczny.

Przeszedłem tu trzy kursy chemioterapii, po których lekarze uznali, że przed śmiercią może mnie uchronić jedynie amputacja nogi w całości. Jednak ja i moi rodzice nie mogliśmy się z tym pogodzić. Nie wyobrażałem sobie dalszego życia z jedną nogą. 09.01.2014r. nie wyraziłem zgody na zabieg i dostałem kolejną ostatnią już chemioterapię.

Rodzice nie rezygnowali i zaczęli szukać pomocy za granicą, ponieważ nikt w Polsce nie zdecydował się na zabieg oszczędzający chorą kończynę. Znaleźliśmy klinikę w Münster w Niemczech i 20.01.2014r. pojechaliśmy na konsultację. Przyjęli nas wspaniali ludzie z profesorem Goshegerem na czele. I po dwugodzinnym spotkaniu usłyszałem pierwszą od 1,5 roku dobrą wiadomość: wykonają operację i zachowają nogę. Wielka radość i za chwilę strach, skąd wziąć tak ogromną kwotę na opłacenie operacji? Przez cały okres trwania mojej choroby rodzice oraz rodzina wykorzystali wszystkie zasoby finansowe.

Operacja została wykonana w Münster. Koszt operacji to 67500 Euro, teraz czeka mnie 6 kursów chemioterapii, które wyceniono na kolejne 20000 Euro. Jednak jest to jedyny sposób, bym mógł zacząć normalnie funkcjonować i żyć w społeczeństwie.

Choroba spadła na mnie nagle i nigdy nie przypuszczałem, że znajdę się w takiej sytuacji: walcząc o życie, ale też nigdy nie przestałem wierzyć w dobro ludzi. Dlatego zwracam się do ludzi dobrej woli, aby wspomogli mnie i moją rodzinę w tej najcięższej dla nas próbie, pomogli wrócić do normalnego życia i cieszyć się nim jako w pełni sprawny człowiek.

Kacper

Darowizny na rzecz leczenia Kacpra można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Wspomóż".