Katarzyna Gańko

Katarzyna Gańko, borki

Numer skarbonki: 111546
Nowotwór mózgu. Pomóż mi zatrzymać czas!
zebrano:
17 137 zł
21%
cel zbiórki:
80 000 zł

Historia

Mam na imię Kasia, mam 33 lata, jestem mamą samotnie wychowującą wspaniałego i kochanego chłopca Mateuszka, który ma 8 lat.

Moja choroba niszczy nam życie!!! Największym moim marzeniem jest być jak najdłużej przy synu, patrzeć jak dorasta i być spokojną o jego przyszłość. Nie chcę go wcześnie zostawić... Chcę żyć dla niego.

Moja historia z chorobą zaczęła się w 2015 r. Po wstępnych badaniach usłyszałam od lekarza, że podejrzewa guza przysadki mózgowej. Pierwsza myśl, która w tym momencie przyszła mi do głowy to: "Nic takiego, zrobią mi zabieg i będzie dobrze".

Rzeczywistość okazała się inna, mój świat legł w gruzach.

Badania MR z kontrastem 03.2016, RM 06.2016 oraz Fusion Pet jednoznacznie wskazywały na złośliwego guza mózgu glejaka II stopnia, umiejscowionego na narządzie mowy oraz ruchu prawej ręki i nogi. Po konsultacjach z neurochirurgami powiedziano mi, że w tym przypadku nie można przeprowadzić operacji. Zostało mi tylko robienie badań kontrolnych i czekanie na dalszy rozwój sytuacji...

W maju 2020 r. dostałam nagłego ataku padaczki wraz z ogromnym obrzękiem mózgu. Przeszłam operację ratującą życie na Oddziale Neurochirurgii Kliniki Prof. dr hab. Mirosława Ząbka. Operacja przebiegała w wybudzeniu - dzięki tej metodzie nie powstały żadne poważne deficyty. Guz nie mógł być usunięty w całości. Jedynym problemem było mówienie, w obecnej chwili wszystko wróciło do normy.

Jednak pojawiła się kolejna niespodzianka. Badanie histopatologiczne wykazało również obecność kolejnego złośliwego guza mózgu, gwiaździaka III stopnia nieoperacyjnego. Przeszłam radioterapię i chemioterapię które okazały się bezskuteczne .

W obecnej sytuacji zostało mi tylko wydłużenie czasu! Aby spowolnić postęp choroby i wydłużyć życie zalecono mi immunoterapię dwa razy w miesiącu, protonoterapię i przyjmowanie chemii do końca życiaŻadna z tych terapii nie jest dla mnie refundowana w Polsce, a na tę chwilę nie mam żadnych innych opcji leczenia.

Prosić jest trudno... Niestety leczenie za granicą wiąże się z ogromnymi kosztami, a ja nie posiadam kwoty na pokrycie wszystkich wydatków.

Będę bardzo wdzięczna za każde, nawet najmniejsze wsparcie.

Z całego serca dziękuje wszystkim.

Darowizny na rzecz mojego leczenia można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Pomóż" w niebieskim prostokącie.

Galeria

Wypłaty (suma: 1599.82 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

31.05.2021 - 1599.82 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne, inne, transport

Do dyspozycji podopiecznego pozostało: 15 538,08 zł

Wspierający

Największe darowizny

Darczyńcy Anny Budkiewicz 4 tygodnie temu 17137 zł

Najnowsze darowizny

Anonimowy 4 tygodnie temu 1 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem