Krzysztof Guzikowski

Krzysztof Guzikowski, Szczecin

Numer skarbonki: 110634

Jest jeszcze tyle rzeczy do zrobienia...

Na zebranie środków
mamy czas do: 31 grudnia 2017
zebrano:
101 421 zł
50%
cel zbiórki:
200 000 zł

Historia

Mój mąż, Krzysztof, ma 53 lata i jest wykładowcą akademickim na Uniwersytecie Szczecińskim. Pasjonuje się historią średniowiecza i w tej dziedzinie dwa lata temu zdobył tytuł doktora habilitowanego.

W grudniu 2016 roku, na dwa dni przed Bożym Narodzeniem, mój mąż trafił po ataku epileptycznym do szpitala przy Unii Lubelskiej w Szczecinie. Kilka dni później dowiedzieliśmy się, że odpowiedzialność za jego samopoczucie ponosi guz, który umiejscowił się w lewym płacie ciemieniowym. To był dla nas szok, tym bardziej, że w lutym 2016 roku mój mąż przeszedł operację raka jelita grubego. Czuł się świetnie, pracował, snuł plany napisania kolejnych publikacji naukowych... W styczniu mąż był operowany. Czuł się dobrze, nie miał żadnych niedowładów, więc pełen nadziei czekał na wynik badania histopatologicznego. Kiedy na początku lutego otrzymaliśmy wynik, to był kolejny szok. U męża zdiagnozowano glejaka IV stopnia.

Skierowano go na radio- i chemioterapię, które przeszedł w Zachodniopomorskim Centrum Onkologicznym w Szczecinie. Bardzo szybko po pierwszej chemii i naświetlaniach przyszły kolejne ataki epileptyczne. W wyniku badań rezonansem magnetycznym i tomografii komputerowej okazało się, że nastąpiła wznowa guza. Lekarze w Szczecinie i Bydgoszczy, z którymi się kontaktowaliśmy, rozłożyli ręce i uprzedzili nas, że mój mąż ma przed sobą pół roku życia.

Kiedy zaczęliśmy szukać informacji w internecie, okazało się, że szansą dla mojego męża jest zabieg nanoterapii (Terapia NanoTherm) w klinice w Berlinie. Wysłaliśmy tam dokumenty męża i zostaliśmy zakwalifikowani do badania. Pojechaliśmy z mężem i córką do Berlina, gdzie mąż został poddany badaniu FET-PET, dzięki któremu można sprawdzić, czy guz jest aktywny i jakie rejony mózgu zaatakował. Po badaniu mąż został wstępnie zakwalifikowany do zabiegu, ale jego koszt przekracza nasze możliwości finansowe, tym bardziej, że oboje jesteśmy nauczycielami (ja uczę języka polskiego i wiedzy o kulturze w liceum ogólnokształcącym).

Całkowity koszt terapii wyceniono na około 40 000 euro, a czas ucieka nieubłaganie...

Chciałabym, żeby mój mąż skończył wymarzoną biografię księcia Barnima...
Za każdą pomoc będziemy wdzięczni.

Darowizny na rzecz leczenia Krzysztofa można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie. 

Przekazanie darowizny uprawnia do ulgi podatkowej przy rozliczeniu PIT.

Dziennik

Szanowni Darczyńcy, Drodzy Przyjaciele. Chciałam Was poinformować, jak wygląda obecnie sytuacja mojego męża. W ostatni czwartek dostaliśmy dwie, niestety niedobre dla nas, wiadomości. W Monachium poinformowano nas, że ewentualna operacja w tamtejszym szpitalu nie tylko nie poprawiłaby stanu zdrowia mojego męża, ale wręcz mogłaby wpłynąć na skrócenie jego życia. W Szpitalu Bródnowskim w Warszawie natomiast powiedziano nam, że mąż nie kwalifikuje się do nowatorskiej terapii u prof. Ząbka. Te wiadomości mocno nami wstrząsnęły, ale to nie znaczy, że się poddaliśmy. Będziemy walczyć i szukać innych terapii, które mogłyby wpłynąć na poprawę stanu zdrowia mojego męża. Za wsparcie, dobre, pełne wiary słowa otuchy wszystkim Wam dziękuję - w imieniu swoim i mojego męża. Dorota Guzikowska.

Szanowni Darczyńcy, Drodzy Przyjaciele. W imieniu mojego męża i swoim dziękuję Wam wszystkim za wsparcie i to nie tylko finansowe. Niestety, stan mojego męża mocno się pogorszył, w związku z czym kuracja w Berlinie prawdopodobnie nie dojdzie do skutku. Czekamy na oficjalną informację z kliniki. Z tego powodu zostaje nam czekać na listopad, ponieważ wtedy będzie możliwe poddanie Krzysztofa radioterapii punktowej w Monachium. Mam nadzieję, że do niej dojdzie. Postaram się poinformować Was o dalszych krokach, jakie podejmiemy dla ratowania życia mojego męża. Mam nadzieję, że zdarzy się cud... Wszystkich Was chcę zapewnić o mojej życzliwości i wdzięczności. Dorota Guzikowska.

Wypłaty (suma: 6070.87 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

11.12.2017 - 824.80 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne, inne

06.12.2017 - 399.42 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

28.11.2017 - 337.50 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

23.11.2017 - 667.26 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

16.11.2017 - 513.42 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

08.11.2017 - 566.51 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne, inne

03.11.2017 - 624.20 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

20.10.2017 - 638.50 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

10.10.2017 - 478.57 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

04.10.2017 - 303.00 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

04.10.2017 - 249.20 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

21.09.2017 - 228.10 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

18.09.2017 - 240.39 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

Wspierający

Największe darowizny

Polskie Towarzystwo Historyczne Oddział Szczecin 3 miesiące temu 5500 zł

Anonimowy 4 miesiące temu 3000 zł 70

Krzysiu, jesteśmy z Tobą. Czarek

Anonimowy 3 miesiące temu 2000 zł

Zenon i Regina Ptak 3 miesiące temu 2000 zł 36

Życzymy siły i wytrwałości oraz powrotu do zdrowia.

Wojtek Zawada 3 miesiące temu 2000 zł 41

My też jesteśmy z tobą. Wojtek,Agnieszka i Joasia

Anonimowy 3 miesiące temu 2000 zł

Anonimowy 3 miesiące temu 1500 zł

Anonim B 3 miesiące temu 1200 zł 31

trzymam kciuki

Zdzisław Chmielewski 2 miesiące temu 1000 zł 13

Zdecydowanie trzymam kciuki.

Anonimowy 2 miesiące temu 1000 zł 23

Krzyśku my czekamy na te rzeczy , nie trać wiary my ją nadal mamy !