Krzysztof Kowalski

Krzysztof Kowalski, Chlewiska

Numer skarbonki: 111307
Z ogromnym smutkiem zawiadamiamy, że Krzysztof odszedł...
zebrano:
486 zł
5%
cel zbiórki:
9 000 zł

Historia

Z ogromnym smutkiem zawiadamiamy, że Krzysztof odszedł…

Składamy szczere wyrazy współczucia jego rodzinie i bliskim.

Zarząd Fundacji Alivia. 

Skarbonka Krzysztofa została zamknięta. Prosimy nie przekazywać darowizn na ten cel.

………………………………………………………..***…………………………………………………………. 

Mam na imię Krzysztof, mam 66 lat.

Choruję na raka płuc, rozpoznanie postawiono w listopadzie 2019.

Wszystko zaczęło się miesiąc wcześniej w dniu planowanej operacji wady zastawki aortalnej w klinice kardiochirurgicznej wykonano mi RTG, a następnie TK klatki piersiowej, badania te uwidoczniły guza  wielkości 7 cm. Oczywiście operację serca, na którą bardzo liczyłem, ze względu na męczliwość wysiłkową objawiająca się utratą tchu nawet przy krótkim spacerze, odłożono. Zostałem skierowany na diagnostykę guza żyjąc nadzieją na leczenie z możliwością resekcji guza jak i wymiany zastawki aortalnej. Niestety w trakcie diagnostyki wykryto również u mnie przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POCHP) co przesądziło o dyskwalifikacji z leczenia chirurgicznego, czyli takiego, które daje największe szansę na wyleczenia, to był kolejny lecz niestety jeszcze nie ostatni cios. Kolejne tygodnie to wizyty między onkologami, kardiologami a pulmunologiem i szukanie innych możliwości leczenia, ponieważ bez operacji serca (co jednocześnie poprawiłoby wydolność oddechową) wachlarz propozycji leczenia onkologicznego był bardzo ubogi.
Wszystkie 3 choroby zlokalizowane praktycznie w jednym miejscu w moim ciele stworzyły zamknięty krąg, którego przerwanie nie jest proste, ponieważ bez leczenia jednej choroby nie ma możliwości leczenia kolejnej. 
Czas oczekiwania na kolejne wizyty i decyzje lekarzy wypełnione jednocześnie bezradnością i nadzieją upływały powoli, ale rosnący guz niestety nie czekał na mnie. Badanie PET wykazało rozrost guza. Nadzieja przyszła wraz propozycją kardiologów o leczeniu zastawki metodą przezcewnikową (TAVI) czyli taką, która nie wymaga otwierania klatki piersiowej jak przy klasycznej operacji, co wydawało się w moim przypadku było najlepszym rozwiązaniem. Spędziłem ponad dwa tygodnie na oddziale w instytucie kardiologicznym przechodząc szereg badań w procedurze kwalifikacji do tego zabiegu, poznałem dzień samego zabiegu, oczami wyobraźni widziałem siebie po nim, gotowego do rozpoczęcia drogi leczenia onkologicznego. Niestety ten krytyczny moment również zakończył się negatywnie dla mojej sytuacji. Zostałem zdyskwalifikowany ostatecznie z tej możliwości leczenia, jednocześnie ogromne nadzieje legły w gruzach. To był kolejny upadek w tej nierównej walce, po którym musiałem się podnieść i walczyć dalej. Rozpocząłem wyczekiwane leczenie onkologiczne,  które trwa do dziś... Niestety stan mojej sprawności nie pozwala mi na agresywne formy leczenia, ale mimo to  każdy dzień wypełniony jest nadzieją, determinacją, walką, ale też bólem i bezradnością.

Nigdy nie sądziłem, że czas po przejściu na emerytuję będzie tak przykry dla mnie i moich bliskich.

Szanowni darczyńcy, proszę Was o wsparcie finansowe, które przeznaczę na pokrycie kosztów leczenia (środki farmaceutyczne, rehabilitację, badania diagnostyczne, konsultacje medyczne, dojazdy do szpitala). Ze względu na niską kwotę emerytury nie jestem w stanie pokryć wszystkich kosztów leczenia raka.

Dziękuję za każde wsparcie.

 

Dziennik

Dziękujemy wszystkim darczyńcom.

Rodzina

Dziękujemy serdecznie za wpłaty na konto Skarbonki.
Tata jest od kilku dni w domu. Odnajdujemy się powoli i z trudem w nowej sytuacji. Tata leży cały czas w łóżku, wymaga ciągłej opieki. Zgromadzone pieniądze przeznaczymy głównie na środki higieny, leki. Tata wymaga również fizjoterapii, aby podtrzymać zachowane funkcje ruchowe i nie dopuścić do utracenia kolejnych. Do szpitala wyszedł o własnych nogach, wrócił na noszach. Po części to postęp choroby, był zbyt słaby na wstawanie z łóżka, nie miał jednak też takiej okazji.

Drodzy, piszę w imieniu mojego taty, który przebywa nadal w szpitalu. Aktualny stan nie pozwala dzisiaj na wypis do domu, ale po rozmowach z lekarzem, wypis nie jest wykluczony. Tata przyjmuje silne leki przeciwbólowe, których nie toleruje najlepiej, powodują one splątanie i momentami dezorientację. Wiem, że lepiej by się czuł w domu, dlatego będziemy chcieli zorganizować mu tutaj miejsce.

Dziękuję serdecznie darczyńcom za wpłaty. To bardzo wiele dla mnie znaczy. Dziękuję za Waszą dobrą wolę. Środki zgromadzone na koncie przeznaczę na leki.

Drodzy, parę słów na temat... Przez ostatnie dwa miesiące przyjmowałem leczenie chemioterapeutyczne. Pierwsze tygodnie leczenia podnosiły na duchu, ponieważ chemię tolerowałem dobrze. Wynik TK wykonanej po 2 miesiącach leczenia niestety pokazał, że leczenie nie przynosi oczekiwanych efektów, a guz dalej sieje spustoszenie w moim organizmie. Lekarze podjęli decyzję o odstawieniu leczenia. Stan mojego zdrowia w ostatnich dniach uległ pogorszeniu. Przebywam w szpitalu z niewielką infekcją, możliwości ruchowe mam bardzo ograniczone, już po prostu brakuje mi siły, pojawiły się trudności w przełykaniu.

Aktualnie największym wyzwaniem jest przemieszczanie się. Kontynuuję zbiórkę. Potrzeby związane z wydatkami będą skupiały się dalej na zakupie środków farmakologicznych, jak i zapewne na wypożyczeniu wózka oraz koncentratora tlenu.

Dziękuję, za każdą złotówkę i każdą dobrą myśl o moim wyzdrowieniu.

Drodzy, dzisiaj zakończyła się tygodniowa hospitalizacja, jednocześnie jest to dzień, w którym została uruchomiona moja Skarbonka. Dostałem zapas chemii w tabletkach na 3 tygodnie, od jutra zaczynam kurację... Jutro wielki dzień. Trzymajcie za mnie kciuki. Jestem dobrej myśli. Tymczasem odpoczywam po pobycie w szpitalu, to nigdy nie jest łatwe doświadczenie znowu minusowe kilogramy. Pozdrawiam wszystkich.

Wypłaty (suma: 486 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

14.09.2020 - 34.83 zł
- kategoria wydatków: inne

02.09.2020 - 201.17 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

02.09.2020 - 250.00 zł
- kategoria wydatków: konsultacje medyczne

Do dyspozycji podopiecznego pozostało: 0,00 zł

Wspierający

Najnowsze darowizny

Anonimowy 3 tygodnie temu 40 zł

Anonimowy 4 tygodnie temu 250 zł 8

Życzymy zdrowia i szybkiego powrotu do domu. Marek J.R.

Anonimowy 1 miesiąc temu 50 zł 6

Dużo zdrowia i wiary!

Anonimowy 1 miesiąc temu 100 zł

Anonimowy 3 miesiące temu 100 zł 24

Życzę wytrwałości i powrotu do zdrowia

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem