Rak
Magdalena Korus

Magdalena Korus, Wałbrzych

Numer skarbonki: 111096
Bardzo proszę o dalsze wsparcie w walce z chorobą
zebrano:
24 541 zł
98%
cel zbiórki:
25 000 zł

Historia

Mam na imię Magda, mam 28 lat i cudownego 13-nasto miesięcznego synka Mieszka.

Moja choroba zaczęła się tak na prawdę około 15 lat temu kiedy jako nastolatka wyczułam mały guzek po skórą na głowie. Został on zdiagnozowany jako niegroźny kaszak. Nie chciałam go usuwać. Nie rósł, nie bolał po prostu był...do czasu.

W 2017 roku zaszłam w ciążę, a kaszak się powiększył. Później wszystko potoczyło się szybko. Po niejasnym wyniku biopsji z Wałbrzyskiego szpitala wysłali mnie do Warszawy abym była w najlepszych rękach. Tam kolejne badania,operacja, diagnoza - czerniak złośliwy bez ogniska pierwotnego. Guzek był przerzutem jak się okazało w niedługim czasie... nie jedynym. Przerzuty w moim przypadku są w kości biodrowej i krzyżowej.

Mój czerniak ma mutację BRAF co oznacza, że jest bardziej agresywny, ale dzięki temu mogę przyjmować terapię celowaną. Inhibitory BRAF/MEK.I to chyba było dla mnie najgorsze... terapia nie ma na celu wyleczyć, a zahamować chorobę. Statystycznie na 11 miesięcy. Szok, rozpacz, łzy, złość... a przed oczami tylko mój mały Mieszko.

Leczę się w COI w Warszawie. Tam co trzy tygodnie robię wszystkie badania przed odbiorem leków, oraz badania obrazowe co dwa miesiące. Bywa,że muszę pojechać do Warszawy dwa razy w miesiącu co znacznie uszczupla nasz budżet domowy.

Mój organizm źle toleruje leki. Cyklicznie co miesiąc dosłownie wycina mnie z normalnego życia na kilka, kilkanaście dni. Wtedy niestety opieki potrzebuję i ja i Mieszko. Mąż jest strażakiem. Z dodatkowej pracy musiał zrezygnować aby zająć się nami. Ja większość czasu pracowałam jako kelnerka, ale zawsze marzyłam o swoim małym bistro. Miałam już nawet biznesplan. Teraz choroba, a bardziej ból i skutki uboczne leczenia uniemożliwiają mi jakąkolwiek pracę. Jak większość młodych ludzi w Polsce mamy kredyt na mieszkanie. Z Wałbrzycha do Warszawy mamy 430 km w jedną stronę. Wyjazd dwa razy w miesiącu sprawia, że jest nam ciężko, czasami bardzo... Dlatego gdybyś chciał/chciała pomóc sfinansować koszty dojazdu związane z moim leczeniem... dziękuję.

Dajemy radę, bo się kochamy, bo walczymy. Ja zmieniłam myślenie. Żyje tu i teraz. Marzę,że w przyszłości będę mogła spełniać marzenia. Każdy przypadek jest inny, a ja nie jestem statystyką:)

Dziennik

Witajcie,
Rok się kończy, więc to chyba najlepszy czas podsumowań.
Chciałabym trochę opowiedzieć Wam co u mnie, podziękować za każdą wpłatę oraz ogrom wsparcia jaki otrzymuję. To nieocenione ile może dać poklepanie po ramieniu czy uśmiech rzucony na ulicy. Dziękuję.

Więc teraz kilka faktów:)
Naświetlanie GAMMA KNIFE odbyło się planowo, jednak planować coś z rakiem to trudne zadanie... Podczas zabiegu prócz 4 naświetlanych guzów zauważono 3 kolejne. Zbyt małe by je naświetlić. Po około 3 tygodniach poczułam ścisk w głowie. Szybki rezonans i wynik, który zwalił z nóg...BARDZO LICZNE DROBNE, ROZSIANE GUZY. Ile? Nie wiem. Moja Pani doktor stara się mnie chronić przed dodatkowym stresem. Obie mamy podobną teorię, że on w niczym nie pomaga. A wiedza ile tych guzów - 10, 40? - nie jest mi zupełnie do niczego potrzebna:)

Muszę wspomnieć,że moja Pani doktor to anioł. Świetny specjalista i cudowna osoba. Siedziałyśmy tak z tym wynikiem i płakałyśmy obie... Ale 10 minut, nie więcej, bo przecież trzeba wziąć się w garść:)

Kolejny krok był konieczny. To naświetlanie całego mózgowia. Jest to naświetlanie paliatywne, przeciwbólowe, chroniące na chwile zdrowe jeszcze miejsca. Niestety takie naświetlanie niesie za sobą konsekwencje. Prędzej czy później jakieś skutki popromienne się pojawią. Staram się nie myśleć o tym teraz. Może będą to tylko drobne zaniki pamięci?:) Cały pięciodniowy cykl radioterapii zniosłam dobrze, a jedyne co zauważyłam to utrata włosów:)

Przez cały ten czas przyjmowałam swoje wlewy immunoterapii.W końcu minęły 3 miesiące i przyszedł czas na wyczekiwany tomograf. Lek działa czy nie? DZIAŁA! Wynik z zapisem...DOBRA ODPOWIEDŹ NA LECZENIE! Zniknęły guzki na płucach, zmniejszyły się te pod skórą i co najważniejsze zmniejszył guz w mózgu!
Ten jeden największy, którego wychwytuje tomograf. Badaniem bardziej dokładnym dla mózgu jest rezonans i dopiero on widzi, jak to moja Pani doktor mówi ,,drobnice". Rezonans jeszcze przede mną, więc trzymajcie kciuki!

Natomiast żeby nie było za prosto szybko pojawiły się schody. Odpowiedz na leczenie była tak silna, że organizm prócz raka postanowił zaatakować też sam siebie, a dokładniej moją wątrobę. Było sporo strachu, bo początkowe próby ratowania jej nie przynosiły rezultatów. A bez wątroby żyć się nie da... Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Układ immunologiczny został wyłączony ogromnymi dawkami sterydów, niestety też wyłączony dla raka...tak to niestety działa. Żeby powrócić do leczenia i żeby miało ono sens muszę te dawki sterydów zredukować prawie do zera... a to niestety trwa. Więc znów nic pewnego, nic zaplanowanego.

Tego między innymi nauczyła mnie choroba. Braku planowania, spontaniczności i przede wszystkim ogromnej wdzięczności... za wszystko. Za każdy dzień w którym mogę wstać z łóżka. Za to,że widzę, słyszę, czuję i mogę spędzić ten kolejny dzień z rodziną z synkiem. Tak, mogę śmiało powiedzieć, że choroba uczy.To ciężka droga, ale po niej jest się innym człowiekiem.

Niestety wokół tego wszystkiego obecne są jeszcze pieniądze. Planowane maksymalnie 2 wyjazdy zamieniły się w 3 czasami 4 w miesiącu. Spacery do apteki to nierzadko rachunek około 500 zł.
Dlatego nadal proszę o wsparcie. Symboliczne. Dużo łatwiej jest walczyć,mając poczucie bezpieczeństwa choć na jednej płaszczyźnie. Całej reszty niestety nie potrafię zaplanować...

Witajcie,

Na początek chciałabym serdecznie podziękować za każdą wpłacona złotówkę. Jesteście wielcy!!!
Dla mnie to bardzo dużo znaczy. To ogromny komfort psychiczny móc nie martwić się o pieniądze w takich chwilach.
Niestety teraz będzie potrzeba ich więcej.
TERAZ TO JUŻ NIE BITWA, TERAZ TO WOJNA!

Niestety moje leczenie nie działa już jak powinno.
Choroba rozprzestrzeniła się. Obecnie są to 4 guzy w mózgu, 3 w płucach oraz NIEPOLICZALNE zmiany we WSZYSTKICH kościach.
Eh... czasami zastanawiam się czego we mnie więcej... mnie samej czy raka.
Ale to nie jest czas na rozmyślania to czas na walkę!!!

Dzięki szybkiej interwencji moich lekarzy i nieocenionej pomocy rodziny i przyjaciół udało się szybko wszystko zorganizować.
W związku ze zmianami w głowie już jutro mam konsultacje w centrum Gamma Knife w Warszawie. Jest to punktowa radioterapia. Bardzo skuteczna i nie niosąca za sobą żadnych skutków ubocznych. Wiązką promieniowania gamma naświetlają guzy bez uszkodzenia zdrowych tkanek. U mnie prawdopodobnie będą to 3-4 wizyty ponieważ ze względu na lokalizację nie da się ich naświetlić jednocześnie.
Trzymajcie kciuki aby wszystko poszło dobrze, a to był pierwszy i ostatni incydent z głową.

Dalej zmiana leczenia.
Dotychczasowe hamowało nowotwór. Jednak to nie działa na zawsze (u mnie pół roku).
Skubaniec znajduje nową drogę i rozwija się dalej.
Teraz zaczęłam immunoterapie. Tu działanie jest inne. Rak blokuje naszą odporność. Przestaje ona zauważać nowotwór, zapomina, że ma z nim walczyć. Immunoterapia uczy naszą odporność na nowo zauważać go i niszczyć.
Siedziałam na oddziale pod kroplówką i wyobrażałam sobie, że lek który teraz dostaje Opdivo-Nivolumab (wlew co 2 tyg)
to nauczyciel, a limfocyty T siedzą w ławkach i uczą się:)
Niestety nauka ta trochę trwa. Około 3 miesiące. Po takim czasie robione są badania i ocena czy lek działa.
I tu nie jest tak kolorowo... U około połowy pacjentów działa, u drugiej połowy nie.
Więc trzymajcie kciuki jeszcze mocniej!!!
Dobre strony tego leczenia są takie, że jeśli wszystko zadziała to potrafi działać dłuuugimi latami.
Choroba może stać w miejscu, cofać się, albo wyleczyć:)

Lekarze mówią, że jestem specyficznym przypadkiem, bo rzadko kiedy czerniak tak mocno przoduje w kościach.
Mają mało danych i ciężko ocenić jak to u mnie zadziała.
Plusem dla mnie jest to, że czuje się świetnie. Choroby nie widać.
Moja Pani doktor mówi o mnie: CHOROBA JEST BARDZO ROZSIANA, ALE ONA TAŃCZĄCA:)

W związku z tą całą WOJNĄ koszty rosną.
Jeszcze w tym miesiącu muszę być w Warszawie około 4 razy( konsultacja do zabiegu,2 zabiegi Gamma Knife i kolejny wlew immunoterapii)Czasami nie opłaca się wracać więc płacimy też za nocleg.
Na początku miałam z tym problem.Teraz już nie.Teraz poprostu proszę Was o pomoc...

Zaczynam zauważać,że nie mam wpływu na to co się dzieje...Ale może dziać się z uśmiechem.Mimo wszystko.
Mam grożnego,wrednego i bardzo złosliwego przeciwnika...Ale ja też potrafie być uparta.Oby tylko starczyło mi sił...

Wypłaty (suma: 14698.51 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

18.05.2020 - 631.04 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne, badania diagnostyczne

08.05.2020 - 729.76 zł
- kategoria wydatków: transport

30.04.2020 - 665.05 zł
- kategoria wydatków: inne, transport

17.03.2020 - 814.76 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne, transport

25.02.2020 - 1661.41 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne, badania diagnostyczne, inne, transport

30.01.2020 - 628.94 zł
- kategoria wydatków: inne, transport

28.01.2020 - 1648.84 zł
- kategoria wydatków: transport, inne, faktura apteka

22.12.2019 - 470.59 zł
- kategoria wydatków: inne

22.12.2019 - 523.96 zł
- kategoria wydatków: inne, transport

19.12.2019 - 1417.98 zł
- kategoria wydatków: inne, transport

06.12.2019 - 484.03 zł
- kategoria wydatków: inne, transport

07.11.2019 - 2861.03 zł
- kategoria wydatków: transport, inne

28.09.2019 - 456.95 zł
- kategoria wydatków: transport

28.09.2019 - 1704.17 zł
- kategoria wydatków: transport, inne

Do dyspozycji podopiecznego pozostało: 9 843,13 zł

Wspierający

Największe darowizny

Anonimowy 2 miesiące temu 7973 zł

Marta Gwiazda 7 miesięcy temu 1000 zł

Maria i Krystian Śliwińscy 3 miesiące temu 800 zł 26

Dużo siły, cierpliwości oraz wytrwałości. Wierzymy w sukces. Pozdrawiamy serdecznie :)

Anna Szczęsna 8 miesięcy temu 600 zł 66

Magda walcz ze wszystkich sił bo warto...

Bartek-Iwona Jugol - Wdówka 8 miesięcy temu 500 zł 65

Trzymaj się ciepło i zdrowiej !! OGRODOWA Z TOBĄ!!

Malwina 8 miesięcy temu 500 zł

Marta Gwiazda 9 miesięcy temu 500 zł

Małgorzata Jan Ferens 9 miesięcy temu 500 zł

Najnowsze darowizny

Halina Goń 3 miesiące temu 200 zł

Adrianna Urban 3 miesiące temu 100 zł 28

Masz w sobie więcej siły niż niejedna zdrowa osoba. Trzymam mocno kciuki

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem