Mariusz Kaczmarczyk

Mariusz Kaczmarczyk, Pińczów

Numer skarbonki: 111063
Z ogromnym smutkiem zawiadamiamy, że Mariusz odszedł...
zebrano:
54 016 zł
36%
cel zbiórki:
150 000 zł

Historia

Z ogromnym smutkiem zawiadamiamy, że Mariusz odszedł...

Składamy szczere wyrazy współczucia jego rodzinie i bliskim.

Zarząd Fundacji Alivia.

Skarbonka Mariusza została zamknięta. Prosimy nie przekazywać darowizn na ten cel.

………………………………………………………..***………………………………………………………….

Dziękujemy za wszelkie wpłaty!

Hej Kochani!!!:)

Mam na imię Mariusz, mam 32 lata i mieszkam w małej miejscowości w województwie świętokrzyskim. Do niedawna byłem szczęśliwym mężem i ojcem dwójki wspaniałych dzieci: Filipa (6 lat) i Zuzi (6 miesięcy) z głową pełną marzeń i planów na przyszłość.

Niestety kolejny etap mojego życia zaczął się od źle zdiagnozowanego bólu brzucha, który miał być związany z chorobą wrzodową, a okazał się złośliwym nowotworem trzustki z przerzutami do wątroby. Lekarze stwierdzili, że mam wyjątkowego pecha, że w tak młodym wieku zachorowałem na tak straszną chorobę. Informacja ta spadła na mnie jak grom z jasnego nieba i całkowicie zmieniła moje życie i myślenie. Uświadomiłem sobie, że mimo iż mam dopiero 32 lata, mogę stracić szansę na to by spełnić się w roli męża i ojca, by wychować swoje dzieci i pokazać im czym jest ojcowska opieka i miłość. Właśnie dla mojej dzielnie wspierającej mnie żony i dzieci chcę podjąć walkę z tą trudną, śmiertelną chorobą i ją wygrać. Chciałbym mieć szansę być przy pierwszych krokach mojej małej córeczki, nauczyć ją jeździć na jej pierwszym rowerku, być przy synku podczas I Komunii Świętej.

Niestety samo leczenie refundowane przez NFZ w przypadku mojej choroby nie daje zbyt dużych szans, dlatego chciałbym wesprzeć je dodatkowymi terapiami przeciwnowotworowymi, zalecanymi przez lekarzy. Jednakże koszty specjalistycznych badań, wizyt lekarskich u specjalistów, dojazdów na terapię do ośrodków referencyjnych oraz środków medycznych wspierających moje leczenie, pomimo pomocy rodziny, przekraczają znacznie możliwości naszego budżetu. 

Dlatego zwracam się z ogromną prośbą do wszystkich ludzi z dobrym serduszkiem a wiem, że jest Was wielu o każdą złotówkę, która pomoże mi zrealizować dalsze leczenie w Polsce i za granicą, jeśli będzie taka szansa i wygrać walkę z tak ciężką chorobą.

Dziękuję Kochani!

 

Dear All; 
My name is Mariusz, I am 32 years old, I live in a small village in Poland called Wola Zagojska Gorska near Kielce.
Until now, I was a happy with life and father of two wonderful children Filip (6 years old) Zuzia (6 months) with a head full of dreams and plans for the future. Unfortunately, the next stage in my life began with me being diagnosed with abdominal pain, which was to be associated with peptic ulcer disease, and turned out to be a malignant tumor of the pancreas with liver metastases.
The doctors said that I was unlucky enough that I got sick of such a terrible disease at such a young age. This information fell on me like a bolt of lightning and completely changed my life. I realized that even though I was only 32 years old, I could lose the chance to fulfill my dreams as a husband and father to raise my children and show them care and love. For my wife and children who are bravely supporting me, I want to fight this difficult, deadly disease and win it. I would like to have a chance to witness the first steps of my little daughter, teach her to ride on her first bike, be with my son during First Holy Communion. Unfortunately, the treatment reimbursed by the NFZ in my case of my illness does not give too much opportunity, which is why I would like to support them with additional antineoplastic therapies, recommended by doctors. However, the costs of specialist examinations, medical appointments with specialists, access to therapy centers for reference centers and medical supplies supporting my treatment, despite the help of the family, far exceed the possibilities of our budget. That's why I am asking people to donate money that will help me to carry out further treatment in Poland and abroad if there is such a chance and win a fight with such a serious illness. Thank you dear! Donations for the treatment of Mariusz can be made via online payment, payment card, PayPal or traditional transfer. To make a deposit, click above on the red "Support" button in the blue rectangle.

Dziennik

Witajcie.
Ja nadal biorę chemię teraz w Słupsku co 2 tyg, miałem wlew teraz co 3 tyg bo niestety ta chemia mnie bardzo męczy:( W pon wizyta w Poznaniu u lekarza. Trzymajcie kciuki.

Hej Kochani!

Dawno mnie nie było, ale trochę się działo. Chemia, którą brałem, działała i czułem się po niej ok, ale niestety po wybraniu cyklu i 2 miesiącach przerwy, kiedy zrobiłem TK, okazało się, że guz na trzustce zaczyna rosnąć na nowo i na wątrobie zmiany też się powiększają. Niestety odmówiono mi dalszego leczenia, gdyż lekarz stwierdził, że wykorzystali już wszystko, co mogło mi pomóc. To, co usłyszeliśmy z żoną trochę nas podłamało, ale jest jakieś światełko, które nad nami świeci... Lekarz, do którego jeździliśmy na konsultacje, pomógł nam dostać lek, który przyjmuję w Słupsku. Teraz będzie 4 dawka, a w maju lub czerwcu kolejny TK i będziemy wiedzieć, czy działa. Niestety ta chemia nie działa najlepiej, mam wymioty i ogólnie jestem słaby. Ale dzięki wsparciu najbliższych daje jakoś radę.

Trzymajcie kciuki! Ściskam was mocno 😚

Kochani wyniki tomografu pokazały, że chemia działa😊 Wszystko się zmniejsza 😊 Plan jest taki, że po 3 miesiącach chemii będzie kolejny tomograf. Na tą chwilę lekarz zadecydował, że na razie nie wprowadzamy żadnej innej metody leczenia ponieważ chemia działa. Pan doktor nie spodziewał się takiej reakcji na leczenie. 💪😊

Kochani czas leci nieubłaganie dziś kolejna już 10 chth w czwartek tomograf i może już coś będzie wiadomo co dalej trzymajcie ✊pozdrawiam

Jestem w trakcie 4 chemii, źle się czuje oby szybko zleciały te 4 dni .Są juz badania genetyczne teraz tylko konsultacja z lekarzem z którym omówimy wyniki i dalszy etap leczenia .Pozdrawiam:)

Witajcie Kochani!
Dawno mnie tu nie było, ale cały czas jakieś konsultacje. Po pierwsze pierwsza chemia została zmieniona na inna ponieważ na trzustce guz zmalał, a na wątrobie się powiększył przez co na razie nic nie można zrobić. Nowa chemia jest troszkę słabsza od pierwszej i trwa krócej. W październiku kolejny tomograf trzymajcie kciuki ✊Pozdrawiam serdecznie 😚

Witajcie.
W poniedziałek będą wyniki badań genetycznych. A w czwartek kolejna chemia już 4. Nie poddaje się choć jest ciężko.

Jeszcze parę godzin i koniec wlewu chemii i w poniedziałek do domu do dzieci i żony 😊Pozdrawiam Mariusz

Witajcie,
jesteśmy zmuszeni do zwiększenia kwoty datków zbieranych do skarbonki Fundacji Alivia. Powodem są koszty leczenia. Cały czas moją chorobę konsultujemy z różnego rodzaju specjalistami, udajemy się do najlepszych lekarzy, aby poznać możliwości całkowitego wyleczenia nowotworu złośliwego trzustki z jakim się zmagam. Pojawiła się ogromna szansa na podjęcie leczenia w klinice „Lukaskrankenhaus” znajdującej się w mieście w Neuss na zachodzie Niemiec. Po konsultacjach z Polskimi i Niemieckimi lekarzami jest możliwość całkowitego wyleczenia za pomocą operacji, podania leku immunologicznego w kilku dawkach (jedna dawka to koszt ok. 10 000,00zł) oraz wspomaganego dodatkowego leczenia niedostępnego w Polsce m.in.: podawania szczepionek dendrycznych i innych wspomagających terapii. Rekomendowana ilość przyjętych w moim przypadku szczepionek to min. 3 szt. Koszt jednej szczepionki to ok 7500,00 € (ok. 32tys zł). Dodatkowymi kosztami związanymi z terapią będą wspomagające leczenie leki, dojazdy do kliniki, koszty związane z konsultacjami lekarskimi, pobyt w klinice. Niestety na obecną chwilę koszty leczenia poza granicami Polski znacznie przekraczają stan budżetu domowego mojej rodziny. Będę bardzo wdzięczny za każda wpłaconą najmniejszą kwotę, w obecnej chwili liczy się dla mnie każda złotówka.
Pozdrawiam, Mariusz

Jest cień nadzieii...
Po konsultacji z prof. Markiem Durlikiem pojawiła się szansa na dalsze leczenie .Po sześciu cyklach chemii możliwa resekcja trzustki.Teraz kolejne badania przed kolejną chemią .

Drodzy darczyńcy dziświata czeka mnie ważny dzień. Mam konsultacje z chirurgiem w Warszawie trzymajcie kciuki żeby się wszystko udałódź

Kochani, zbiórka ruszyła niespełna parę godzin temu, a tu już tyle wpłat. Dzięki wielkie!

Wypłaty (suma: 2343.77 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

16.10.2019 - 524.44 zł
- kategoria wydatków: badania diagnostyczne, środki farmakologiczne

10.09.2019 - 237.66 zł
- kategoria wydatków: badania diagnostyczne, środki farmakologiczne, transport

27.08.2019 - 321.74 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne, transport

20.08.2019 - 451.50 zł
- kategoria wydatków: transport, badania diagnostyczne, konsultacje medyczne, środki farmakologiczne

08.07.2019 - 283.30 zł
- kategoria wydatków: transport, środki farmakologiczne

04.07.2019 - 525.13 zł
- kategoria wydatków: transport, konsultacje medyczne

Do dyspozycji podopiecznego pozostało: 51 673,03 zł

Wspierający

Największe darowizny

Anonimowy 1 rok temu 3000 zł 103

Powodzenia !!!;)

😊
Mariusz


Anonimowy 1 rok temu 2000 zł

WUJU 1 rok temu 2000 zł 179

DAMY RADĘ MARIANO BEDZIE OK.

Anonimowy 1 rok temu 1500 zł

Anonimowy 1 rok temu 1200 zł 126

Zdrowiej Mariusz

Anonimowy 10 miesięcy temu 1000 zł 66

Trzymaj sie Maniek . Zdrowiej !

Dzieki
Mariusz


Anonimowy 1 rok temu 1000 zł

Aneta Gorczyca 1 rok temu 1000 zł

Anonimowy 1 rok temu 1000 zł

Anonimowy 1 rok temu 1000 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem