Martyna Bodych-Lipińska

Martyna Bodych-Lipińska, Warszawa

Numer skarbonki: 111431
Z ogromnym smutkiem zawiadamiamy, że Martyna odeszła...
zebrano:
89 114 zł
62%
cel zbiórki:
142 500 zł

Historia

Z ogromnym smutkiem zawiadamiamy, że Martyna odeszła...

Składamy szczere wyrazy współczucia jej rodzinie i bliskim,

Zarząd Fundacji Alivia.

Skarbonka Martyny została zamknięta. Prosimy nie przekazywać darowizn na ten cel.

………………………………………………………..***………………………………………………………….

 

04.02.21

Drodzy Darczyńcy, chcemy opisać, co się wydarza u Martyny w ostatnich dniach i dlaczego zawieszamy zbiórkę. Dzisiaj przyszły wyniki badań genetycznych z Niemiec. To ostateczne potwierdzenie, że nie ma ratunku. Nie można dobrać żadnego lekarstwa do genomu tego nowotworu. Leczenie autoimmunosupresyjne także nie wchodzi w grę.

Chcemy napisać, że stan naszej Martynki pogorszył się znacząco w ostatnich kilku dniach. Teraz walczymy, żeby nie cierpiała i żeby się nią zaopiekować najmocniej, jak umiemy. Dlatego z pieniędzy, które wpłaciliście na ratowanie życia Martyny, zakupiliśmy łóżko specjalistyczne i materac antyodleżynowy. Bardzo Wam za to dziękujemy. Otulajcie ją dobrą myślą.

Rodzina Martyny

*****************************************************

 

To był październik, rok temu. Wyczułam guzek w prawej piersi. Nie zdenerwowałam się na początku, bo przecież 5 miesięcy wcześniej robiłam USG i wszystko było w porządku. Jednak do lekarza wybrałam się natychmiast. Poszło błyskawicznie: wizyta, biopsja, na końcu diagnoza. Usłyszałam: "Ma Pani nowotwór. To potrójnie ujemny rak piersi".

To był rozrywający ból. Tak duży, że nie chciałam z nikim o tym rozmawiać. Nie chciałam też czytać w Internecie, że to jeden z najbardziej agresywnych nowotworów. Chciałam się leczyć!

Od diagnozy do pierwszej chemii minęła chwila – już po 3 tygodniach siedziałam pod pierwszym wlewem. Mimo wielkiej rozpaczy, wszystko potraktowałam zadaniowo. Pierwsza linia chemioterapii –  walczę. Operacja usunięcia piersi i węzłów chłonnych – walczę. Długa radioterapia – obecna. Następna chemioterapia -  nie poddaję się.

Tyle tylko, że żadnego  z tych „zadań” nie mogę uznać za zaliczone. Żadne leczenie nie zakończyło się sukcesem. A za mną już 4 próby, które wydarzyły się w ciągu roku. Ten cholerny rak nie odpuszcza. Oblepia mnie. Powoduje straszny ból.

Dlatego zostają mi ostatnie próby. Ostatnia nadzieja, by dalej żyć. I dlatego – jeśli to czytasz – pomóż mi proszę.

Moją ostatnią nadzieją jest wykonanie celowanego badania genetycznego, którego nie przeprowadza się w Polsce. Nazywa się FoundationOne CDx wraz z PD-L1 i jest prowadzone w Niemczech. To najnowocześniejsze osiągnięcie  medycyny – tzw. onkologia precyzyjna. To badanie pokaże genom tego konkretnego nowotworu, który atakuje moje ciało. Potem warszawski, bardzo odważny lekarz, chce mi podać celowane – „takie osobiste” leczenie dobrane do tego genomu. To moja szansa!

Badanie genetyczne za granicą to 10 000 złotych, potem leczenie na pół roku (ok. 8 podań leku) to razem 142 500 złotych.

Mam dopiero 52 lata… I tak bardzo chcę poznać mojego wnuka, który ma przyjść na świat w kwietniu. Chciałabym móc wziąć go na ręce, widzieć jak stawia pierwsze kroki. Chcę pomóc wychować moje dwie Wnuczki, które są jeszcze malutkie. Chcę pleść im warkocze i patrzeć jak stają się kobietami. Chciałabym dożyć starości z moim ukochanym Mężem. Pragnę opiekować się moimi Rodzicami w końcówce ich życia – przecież nie powinno być odwrotnie! Chciałabym nadal być z moimi kochanymi Dziećmi - być z nimi na dobre i na złe. Jeszcze spora część życia powinna być przede mną. Dlatego proszę pomóż mi walczyć o moje życie.  

Mimo, że trudniej mi się oddycha, mimo że ostatnio bez morfiny ciężko mi przeżyć dzień – ja nadal chcę i mam siłę walczyć! Potrzebuję po prostu pomocy. 

Nie umiem opowiedzieć Ci, co czuje człowiek w takiej sytuacji. Jedno mogę powiedzieć – chcę nadal mieć nadzieję. I to ostanie leczenie to właśnie cała moja nadzieja!

Z całego serca Ci dziękuję, za każdą złotówkę i za każdą dobrą myśl. Trudno mi wyrazić, jak jestem Ci wdzięczna. Dziękuję.

Martyna

Darowizny na rzecz mojego leczenia można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Pomóż" w niebieskim prostokącie.

Galeria

Dziennik

Dzień dobry,

chcę podziękować z całego serca Wam wszystkim i każdemu z osobna. Patrzę na to, co się dzieje i jestem bardzo wzruszona i po prostu wdzięczna. Jestem też zadziwiona, że aż tyle osób - tych które znam, i zupełnie mi nieznanych - pomaga mi w tej walce. Dziękuję Wam!

Próbki do badania genetycznego zostały wiele dni temu wysłane do Niemiec. Dzięki Wam opłaciliśmy to badanie.
Dziękuję, Martyna

Wypłaty (suma: 18364 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

09.02.2021 - 2895.00 zł
- kategoria wydatków: inne

09.02.2021 - 3100.00 zł
- kategoria wydatków: inne

07.02.2021 - 3700.00 zł
- kategoria wydatków: inne

18.01.2021 - 8669.00 zł
- kategoria wydatków: badania diagnostyczne

Do dyspozycji podopiecznego pozostało: 70 750,85 zł

Wspierający

Największe darowizny

Anonimowy 1 miesiąc temu 5000 zł

Ewa Ruszkowska 1 miesiąc temu 3000 zł 23

Martynko, jestem z Tobą! Ewa

Anonimowy 1 miesiąc temu 3000 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 3000 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 2000 zł

Ewa Szczepankiewicz 1 miesiąc temu 2000 zł 23

Martynka, jesteś bardzo dzielna, jestem z Tobą!

Michał Lipiński 1 miesiąc temu 2000 zł

Adam Kobayashi 1 miesiąc temu 2000 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 1400 zł 11

Licytacja koszulki

Anonimowy 1 miesiąc temu 1200 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem