Mateusz Skóra

Mateusz Skóra, Sosnowiec

Numer skarbonki: 111104
Z ogromnym smutkiem zawiadamiamy, że Mateusz odszedł...
zebrano:
2 435 zł
9%
cel zbiórki:
25 000 zł

Historia

Z ogromnym smutkiem zawiadamiamy, że Mateusz odszedł…

Składamy szczere wyrazy współczucia jego rodzinie i bliskim.

Zarząd Fundacji Alivia.

Skarbonka Mateusza została zamknięta. Prosimy nie przekazywać darowizn na ten cel.

………………………………………………………..***………………………………………………………….

Mam na imię Mateusz, mam 20 lat. Ukończyłem naukę w szkole zawodowej lecz ze względu na moją chorobę nie mogłem podjąć pracy. Mieszkam z babcią z tatą i dwoma braćmi.

Moja historia z chorobą zaczęła się w sierpniu 2018 roku. Zaczęła mnie boleć ręka, nie zdawałem sobie sprawy dlaczego. Brałem tabletki przeciwbólowe i po jakimś czasie na chwilę ból ustępował. Dopiero gdy rodzina zauważyła, że za często sięgam po tabletki, poszedłem do lekarza na pogotowie. Niestety lekarz przepisał mi jedynie maść i znów tabletki przeciwbólowe. Po jakimś czasie bóle nasilały się coraz bardziej, więc znów poszedłem do rodzinnego lekarza po skierowanie, ale znowu dostałem tabletki i maść. To dalej nic nie pomagało, więc znów poszedłem i w końcu dostałem skierowanie na prześwietlenie. Zapisałem się na prześwietlenie, jednak terminy były dopiero na listopad...

Badanie wykazało, że mam guza (już wtedy podejrzewano nowotwór). Zostałem skierowany do Szpitala Górniczego, gdzie wykonano tomografię komputerową i rezonans magnetyczny. W okresie ferii pobrano wycinek do badania histopatologicznego, który był poddany badaniom w 3 różnych szpitalach, ponieważ były trudności z ustaleniem jaki to rodzaj nowotworu. W końcu okazało się, że jest to nowotwór złośliwy - mięsak kościopochodny kości ramiennej. Jest on bardzo rzadki i trudny do wykrycia - występuje u około 1,5% ludzi chorych na nowotwory złośliwe.

W połowie kwietnia w Gliwicach dostawałem chemię przez 3 dni, co trzy tygodnie. Po trzeciej chemioterapii z dnia na dzień mój stan zdrowia się pogarszał. Wylądowałem w szpitalu z poważną niedokrwistością. 

Później była konsultacja w szpitalu w Piekarach Śląskich. Lekarze podjęli decyzje, że konieczna jest amputacja ręki wraz z częścią ramienną. Byłem w szoku, gdy zapytano mnie, czy zgadzam się na zabieg wręcz wykrzyknąłem, że NIE. Po takiej diagnozie rodzina postanowiła skonsultować się z innymi lekarzami. Pojechałem na konsultację do Warszawy. Tam lekarz stwierdził, że byłaby możliwość operacji oszczędzającej tak, że będę mógł poruszać tylko od łokcia do dłoni. Jedynym warunkiem było dostarczenie wyniku z tomografii komputerowej płuc. TK zrobili mi lekarze w Gliwicach, po tygodniu był wynik - mam już zmiany w płucach i ogniska w kręgach. Wtedy lekarz powiedział mi, że zostaje mi tylko leczenie onkologiczne. W szpitalu zostałem poddany radioterapii, aby zmniejszyć ból. 

Czeka mnie jeszcze długie leczenie onkologiczne chemioterapią i najprawdopodobniej dwie operacje: płuc i barku z kością ramienną. Nie wiem jeszcze kiedy i kto podejmie się radykalnych operacji - będzie to możliwe dopiero po usunięciu guza z barku.

Istnieje szansa na zatrzymanie procesu rozwoju nowotworu, ale niestety koszty z tym związane przekraczają moje możliwości finansowe. Obecnie raz w tygodniu jeżdżę do Gliwic na podanie chemii, która pociąga za sobą dotkliwe skutki uboczne. Od 3 września zaczynam zabiegi hipertermii regionalnej i całego ciała, która zwiększa skuteczność chemioterapii i radioterapii. Niestety hipertermia jest nierefundowana - koszt jednego zabiegu to około 1200 zł, a zaleca się zastosowanie 7-10 zabiegów. Już same koszty dojazdów do lekarzy na konsultacje, leków przeciwbólowych i przeciwwymiotnych stały się dla mojej rodziny ogromnym obciążeniem i wyzwaniem. Dlatego zwracam się do Was z prośbą o wsparcie duchowe, a także o pomoc materialną w mojej walce o zdrowie.

Wdzięczny za każdą pomoc Mateusz.

 

Galeria

Dziennik

Witam,
obecnie leczę się w Instytut Matki I Dziecka Kasprzaka 17 Warszawa
Jestem po 3 cyklach chemioterapii, czekają mnie jeszcze 3 cykle.
Koszty dojazdów do Warszawy i leki są dużym obciążeniem, proszę o wsparcie duchowe i materialne.
Odezwę się po następnych trzech cyklach chemioterapii, czy jest poprawa.
Wdzięczny za każdą pomoc Mateusz.

Wypłaty (suma: 1977.81 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

17.03.2020 - 206.50 zł
- kategoria wydatków: transport

17.03.2020 - 263.01 zł
- kategoria wydatków: transport

17.03.2020 - 408.30 zł
- kategoria wydatków: transport

11.03.2020 - 550.00 zł
- kategoria wydatków: terapia onkologiczna

16.10.2019 - 550.00 zł
- kategoria wydatków: inne

Do dyspozycji podopiecznego pozostało: 457,86 zł

Wspierający

Największe darowizny

Anonimowy 8 miesięcy temu 500 zł 53

Trzymam kciuki za Ciebie chłopaku!

Aleksandra Warecka 10 miesięcy temu 500 zł

Najnowsze darowizny

Anonimowy 3 tygodnie temu 61 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 50 zł 12

Drogi Mateuszu, trzymaj się

Anonimowy 1 miesiąc temu 100 zł 10

zycze Ci sily, wiary w pokonanie choroby oraz calkowitego wyzdrowienia!

Anonimowy 2 miesiące temu 50 zł

Anonimowy 3 miesiące temu 100 zł

Anonimowy 5 miesięcy temu 20 zł 30

Trzymaj się z fartem

Anonimowy 5 miesięcy temu 10 zł

Anonimowy 7 miesięcy temu 100 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem