Michał  Michnowski

Michał Michnowski, Ząbki

Numer skarbonki: 111216
Pomóż mi wygrać życie
zebrano:
10 579 zł
17%
cel zbiórki:
60 000 zł

Historia

Na wstępie dodam, że zakończenie tej opowieści może być tylko jedno :) - ale dzięki Wam szybciej mogę powrócić do zdrowia, dlatego proszę o pomoc.

W czerwcu roku 2019 roku zdiagnozowano u mnie nowotwór złośliwy odbytnicy. Kolejne badania w Warszawskim Centrum Onkologii na Ursynowie, którego jestem pacjentem potwierdziły diagnozę. Choć początkowo czułem bezradność i wielki niepokój o nadchodzącą przyszłość - szybko się pozbierałem. Przecież mam dla kogo żyć, bo mam wspaniałego synka, którego muszę przeprowadzić przez życie, zobaczyć jak dorasta i zakłada sam swoją rodzinę. To dało mi mega siłę i chęć do walki .

Po wielu badaniach lekarze w Centrum Onkologii na Warszawskim Ursynowie poddali mnie radioterapii oraz chemioterapii i zadecydowali o operacji usunięcia guza. Przed operacją skonsultowałem się z lekarzem prowadzącym, jak będzie wyglądać operacja i jakie mogą być jej następstwa i usłyszałem, że czekam mnie operacja amputacji odbytnicy wraz ze zwieraczami i ileostomia do końca życia. Rozmowa z lekarzem wywoła u mnie strach przed tym, co będzie, jak sobie z tym wszystkim poradzę i zrezygnowałem z operacji na rzecz leczenia metodami niekonwencjonalnymi.

Czemu? Czy jestem szalony?

Nie, po prostu wybrałem mniejsze zło dla mojego organizmu, który w przeciągu 4 lat wystarczająco mocno został wyeksploatowany przez boreliozę, a teraz radio i chemioterapie. Nie napawały mnie optymizmem kilkuprocentowe statystyki przeżycia i to że będę kaleką do końca swoich dni.

Zacząłem szukać metod leczenia metodami naturalnymi: zioła, ozonoterapia, biorezonans, akupunktura, CBD itp. Dzięki temu trafiłem na wiele grup o tematyce nowotworowej na portalu społecznościowym Facebook, gdzie na jednej z grup odezwał się do mnie jeden z grupowiczów z identycznym przypadkiem jak mój.

Paweł, bo tak nazywa się członek grupy, poinformował mnie, że zna profesora, który specjalizuje się w leczeniu i operacjach nisko osadzonych guzów dolnego odcinka przewodu pokarmowego z zachowaniem zwieraczy TaTme.

Wnikliwie zapoznałem się z w/w metodą operacji i postanowiłem zaryzykować. W listopadzie pojechałem do Krakowa na konsultacje z profesorem Andrzejem Budzyńskim. Profesor po zapoznaniu się z moją dokumentacją medyczną zakwalifikował mnie do operacji dając mi nadzieję na wyleczenie. Pierwszy raz od dłuższego czasu czułem, że trafiłem w odpowiednie ręce.

4.12.2019 roku poddałem się operacji usunięcia odbytnicy z zachowaniem zwieraczy i wyłonieniem ileostomi tymczasowej. Operacja przebiegła bez komplikacji, udało się uratować zwieracze i wyciąć całkowicie guz. Wraz z odbytnicą usunięte zostały węzły chłonne otaczające odbyt w celu wyeliminowania przerzutów.

Moja hospitalizacja przebiegła bez problemowo i już 9.12.2019 roku zostałem wypisany w stanie ogólnie dobrym do domu, gdzie do 21.01.2020 roku czekałem na wyniki histopatologii węzłów chłonnych i konsultację z profesorem.
Wyniki węzłów chłonnych okazały się dla mnie zbawienne, ponieważ 13 węzłów na 13 wyciętych były czyste i nie zainfekowane komórkami rakowymi.

Więc dlaczego skoro jest dobrze, zgłaszam się do was o pomoc?

Metoda operacji TaTme polega na usunięciu nisko osadzonego guza i zespoleniu zaraz przy samych mięśniach zwieracze jelita grubego i zrobienia tak zwanej protezy odbytnicy. Wiadomo, proteza to nie jest to samo co odbytnica i zwieracze wymagają rehabilitacji przed kolejną operacja przywrócenia ciągłości przewodu pokarmowego, aby cały czas spełniały swoją funkcję.

Do rehabilitacji dochodzi rygorystyczna dieta, suplementacja, leki i w tym celu korzystam z pomocy dietetyka klinicznego, co też generuje dodatkowe koszty. Cały czas muszę też być pod stałą opieką lekarską i dojeżdżać na konsultacje na Warszawskim Ursynowie i do Krakowa, gdzie byłem operowany i tam jest mój lekarz prowadzący.

Dzisiaj podjąłem decyzje, że zwrócę się do Was o pomoc. Dobro, Kochani, wraca - pomóżcie mi wrócić do zdrowia i na nowo cieszyć się życiem. Sam zawsze pomagałem i pomagam, ale teraz i ja potrzebuję pomocy.

Dziękuję i pozdrawiam,
Michał Michnowski

Darowizny na rzecz leczenia Michała można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Pomóż" w niebieskim prostokącie.

Wypłaty (suma: 5842 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

20.10.2021 - 2852.00 zł
- kategoria wydatków: terapia onkologiczna

03.09.2021 - 2990.00 zł
- kategoria wydatków: inne

Do dyspozycji podopiecznego pozostało: 4 737,87 zł

Wspierający

Największe darowizny

Darczyńcy Macieja Woźniackiego 7 miesięcy temu 10000 zł

Najnowsze darowizny

Anonimowy 1 miesiąc temu 6 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 18 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 33 zł

Ewa Putko 6 miesięcy temu 50 zł 30

Zyczę powrotu do zdrowia

Dziękuję 🙂
Michał


Anonimowy 11 miesięcy temu 10 zł 59

3m sie

Dziękuję 🙂
Michał


Anonimowy 1 rok temu 28 zł

Anonimowy 1 rok temu 27 zł

Anonimowy 1 rok temu 19 zł

Anonimowy 1 rok temu 100 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem