Monika Laszczak

Monika Laszczak, Mazańcowice

Numer skarbonki: 111068
Udało się osiągnąć cel zbiórki!
Na zebranie środków
mamy czas do: 22 lipca 2019
zebrano:
51 041 zł
100%
cel zbiórki:
48 000 zł

Historia

Witam serdecznie,

Mam na imię Monika i mam 38 lat. Mam dwoje wspaniałych dzieci: roczną córeczkę i synka 7 lat, które kocham nad życie. Zawsze byłam radosną, pozytywną, chętną do pomocy innym i pełną energii kobietą, aż w moje serce nagle wkradł się codzienny strach i lęk o życie o to, co stanie się z moimi dziećmi, gdyby choroba zdołała mnie pokonać…

W niedługim czasie po porodzie upragnionej córeczki, na kontrolnym USG, radiolog znalazł guzka, który wyglądał na zmianę łagodną, ale po biopsji okazał się rakiem naciekającym piersi lewej G2 HER 2 dodatnim (nadekspresja białka), hormonozależnym. Diagnoza ta spadła na mnie jak wyrok, to co czułam zaraz po niej jest nie do opisania. Byłam przerażona myślą, że niedługo umrę i zostawię moich bliskich.     

Nigdy nie zadałam sobie pytania „Dlaczego ja”, „Czemu mnie to spotkało”, pomyślałam, że dobrze, że ja a nie moje dzieci, że nie mój mąż… Pewnego dnia wstałam, otrzepałam się i powiedziałam sobie, że będę dla nich walczyć do końca i nie poddam się. Muszę wyzdrowieć, bo mam jeszcze tyle do zrobienia, mam rodzinę i mam dla kogo żyć.

Obecnie rozpoczęłam leczenie w Instytucie w Gliwicach i po wielu badaniach jestem w trakcie podania pierwszych cyklów chemii. Staram się żyć w miarę normalnie, opiekuję się dziećmi, prowadzę dom, w którym uwielbiam być wraz z moją rodziną. Za niedługo na pewno wypadną mi włosy, brwi, rzęsy, ale to nieistotne, najważniejsze dla mnie to by żyć dla moich malutkich jeszcze dzieci, które tak bardzo mnie potrzebują. Po chemioterapii czeka mnie operacja radykalna piersi lewej i być może radioterapia.

Po cyklach chemii tzw. „czerwonej” mam dostać chemię białą, która powinna być podana z lekiem niestety nierefundowanym w naszym kraju a skutecznym na raka z HER-2 dodatnim, o nazwie Perjeta (pertuzumab). Tylko ten lek pozwoli mi wyleczyć się skutecznie i zminimalizować ryzyko nawrotu. Powinny być podane minimum 4 dawki we wlewie, gdzie jedna to koszt 12 000 zł. Nie stać mnie na opłacenie tego leczenia. Obecnie zakończyłam urlop rodzicielski i musiałam przejść na L4, a mąż został zwolniony grupowo z pracy i jest w trakcie szukania innej.

Proszę o pomoc w uzbieraniu potrzebnych na skuteczne leczenie pieniędzy. Jestem młodą mamą i pragnę jedynie być z dziećmi i móc je wychować. Bez pomocy Państwa, ciężko mi będzie uzbierać taką sumę. Błagam o pomoc w ratowaniu mojego życia.

Wszystkim moim darczyńcom bardzo dziękuję i życzę dużo zdrowia.

Galeria

Dziennik

Moi Kochani, zakończyłam cykl czterech podań chemii czerwonej i w przyszłym tygodniu zaczynam cykl chemii białej z lekiem Perjeta. Czuje się w miarę dobrze, choć czasami łapie mnie osłabienie. Mam nadzieje, że przejdę dalsze leczenie również pomyślnie. Wyniki badań są pozytywne, zmiana w piersi się cofa :) Dziękuję za wsparcie jakie do mnie płynie :*

Dziękuję z całego serca wszystkim moim Darczyńcą, cel zbiórki został osiągnięty dzięki Wam :*

Dziękuję za tak ogromne okazane wsparcie. Dziękuję za tyle pozytywnej energii jaka do mnie płynie, tyle pokrzepiających komentarzy. Z taką armią ludzi dobrego serca która tak hojnie mnie wsparła, będzie mi łatwiej pokonać chorobę. :) Pozdrawiam wszystkich Darczyńców :*

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za okazaną pomoc i wsparcie. Z Wami na pewno mi się uda pokonać chorobę

Wypłaty (suma: 33048 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

16.09.2019 - 11016.00 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

14.08.2019 - 22032.00 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

Do dyspozycji podopiecznego pozostało: 17 993,54 zł

Wspierający

Największe darowizny

Anonimowy 2 miesiące temu 11800 zł 46

Zyczymy szypkiego powrotu do zdrowia Z Bogiem.

Anonimowy 2 miesiące temu 2000 zł 23

Monika Pawel wyslal dopiero teras dlatego ze on makarty zablokowane na wszelkie czaryti.

Anonimowy 2 miesiące temu 2000 zł 17

Trzymam kciuki za Ciebie Monika i modlę się. Trzymaj się!

Koleżanki i Koledzy Valeo 2 miesiące temu 1400 zł 14

Monika to wpłata od wielu przyjaznych Ci i wspierających Cię osób z Valeo. Trzymamy kciuki !

Anonimowy 2 miesiące temu 1300 zł 21

Best of luck with your treatment. Wishing you a full recovery.

Anonimowy 1 miesiąc temu 1000 zł

Anonimowy 2 miesiące temu 1000 zł 22

Powodzenia !! Jesteśmy z Tobą :)

Anonimowy 2 miesiące temu 1000 zł

Anonimowy 2 miesiące temu 1000 zł

Anonimowy 2 miesiące temu 885 zł 15

kolejny krok do przodu aby zniszczyc dziada! Trzymaj sie !

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem