Natalia Spaczyńska

Natalia Spaczyńska, Wałbrzych

Numer skarbonki: 110091
Natalia potrzebuje pieniędzy na leczenie w Klinice w Heidelbergu
zebrano:
20 801 zł
41%
cel zbiórki:
50 000 zł

Historia

Mam na imię Natalia, znajomi mówią na mnie Różowa.  W tym roku skończyłam 27 lat. Od momentu, gdy zaczęła się moja współpraca z Alivią, minęły już cztery lata, a ja dalej żyję!!! To dzięki pieniążkom wpłacanym przez Was, dobrzy ludzie, mogłam rozpocząć leczenie w niemieckiej klinice w Heidelbergu. 

Ciągle studiuję filologię angielską. Mam jeszcze wiele pomysłów na dalszą edukację i na życie, ale by je zrealizować przede wszystkim muszę żyć!!! Z tym bez Waszej pomocy będzie ciężko. Dlaczego?

Polska to nie jest kraj dla chorych ludzi, tutaj skazuje się ich na śmierć. W czerwcu 2015 r. lekarz z Centrum Onkologii w Warszawie powiedział, że na obecnym etapie nie ma w Polsce odpowiedniego dla mnie lekarstwa, dodając jednocześnie, że za naszą zachodnią granicą są już dostępne środki, które mogłyby mi pomóc! Lekarz doradził bym spróbowała dotrzeć do tego leku we Wrocławiu albo w Gliwicach. We Wrocławiu byłam - nie ma szans, Gliwice nawet nie raczyły odpisać na maila.

W tym miejscu muszę przytoczyć pewną historyjkę. ­Koleżanka dała mi namiary na klinikę w Pakistanie, gdzie wyleczono jej matkę. Napisałam do nich i odpisali od razu prosząc o dokumentację medyczną. Dopiero po analizie dokumentacji, która jest aktualnie w fazie tłumaczenia na język angielski, okaże się czy będą w stanie mi pomóc.

Jeśli tak, to witaj Pakistanie! Paranoja! Pakistan się mną bardziej przejął niż mój ojczysty kraj! Ale Pakistan to już ostateczność. Póki co pojechałam do Niemiec,  do Kliniki w Heidelbergu. Pamiętam ten lęk - nie wiedziałam, co mnie tam czeka. Czy mnie w ogóle przyjmą? Czy dadzą nowe leki? Czy będą w stanie mi pomóc? Czy wystawią rachunek do NFZ i pójdę siedzieć za wyłudzenie usług medycznych? Mama ciągle mi powtarza, że mam się tym nie martwić, że stres to pożywka dla raka, który dopadł mnie 2 lata temu i obecnie po całym etapie leczenia (chemioterapia, operacja, radioterapia, herceptyna) znowu powrócił. Jestem silna fizycznie i psychicznie, wszyscy mi to wkoło powtarzają, ale sił zaczyna brakować, gdy spotykasz się ze znieczuleniem i absurdami polskiej służby zdrowia. Bo cóż to jest być łysą, bez piersi, wymiotować, mieć spalone żyły, krosty w buzi, gdy jest szansa by wyjść z choroby? Pestka! Ale gdy wiesz, że rak rośnie w Tobie, bo od dwóch miesięcy nikt nie chce Ci pomóc, to dopada Cię przerażenie i świadomość, że to być może ostatnie wakacje…

Nie żałujcie Kochani, jeśli ja nie zdążę z tych pieniędzy skorzystać to jest tysiąc innych młodych ludzi chorych na raka, którym też potrzebna jest Wasza pomoc.

Darowizny na rzecz leczenia Natalii można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie. 

Dziennik

W tym roku skończyłam 27 lat. Od momentu, gdy zaczęła się moja współpraca z Alivią, minęły już cztery lata, a ja dalej żyję!!! To dzięki pieniążkom wpłacanym przez Was, dobrzy ludzie, mogłam rozpocząć leczenie w niemieckiej klinice w Heidelbergu. Przyjęli mnie tam bardzo dobrze, zrobili kompleksowe badania i bez żadnych problemów zaczęli podawać niedostępny w Polsce Pertuzumab. Niestety, po roku przyjmowania, nastąpił nawrót choroby i obecnie przyjmuję lek o nazwie TDM1, czyli jeszcze nowszy specyfik. Podają mi go w formie kroplówki przez port, który wszczepili mi zaraz na samym początku kuracji, ze względu na stan moich żył. Lek ten przyjmuję w trzy tygodniowych odstępach, skutki uboczne są do przeżycia.

Najgorsze są dojazdy, bo mieszkam w Polsce i na leczenie dojeżdżam autokarem. Wygląda to tak, że wsiadam wieczorem do autobusu, jadę całą noc, potem spędzam dzień w klinice i wieczorem powrót, czyli dwie noce w autokarze, z tym, że druga po chemioterapii, czyli w stanie kompletnego wyczerpania. O szóstej rano jestem w Wałbrzychu, a o ósmej, często byłam już na uczelni. Nie skarżę się, broń Boże, ja po prostu czuję, że żyję! Pewnie chcecie wiedzieć, kiedy koniec tego leczenia? Ja bym też chciała wiedzieć, niestety, lekarze nic na ten temat nie mówią, a lek trzeba brać, bo przedłuża życie.

Tak oto w skrócie wygląda moja historia, nie czuję się jak osoba chora, żyję pełnią życia i Wam też tak polecam!

Wypłaty (suma: 20443.48 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

04.12.2018 - 359.00 zł
- kategoria wydatków: usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

30.10.2018 - 359.00 zł
- kategoria wydatków: usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

25.09.2018 - 359.00 zł
- kategoria wydatków: usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

15.02.2017 - 356.90 zł
- kategoria wydatków: usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

01.02.2017 - 696.80 zł
- kategoria wydatków: usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

21.06.2016 - 247.74 zł
- kategoria wydatków: usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

11.05.2016 - 356.90 zł
- kategoria wydatków: usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

20.04.2016 - 356.90 zł
- kategoria wydatków: usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

31.03.2016 - 356.90 zł
- kategoria wydatków: usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

04.03.2016 - 356.90 zł
- kategoria wydatków: usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

25.02.2016 - 331.40 zł
- kategoria wydatków: usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

08.02.2016 - 331.40 zł

15.01.2016 - 969.92 zł

05.05.2015 - 237.20 zł

24.04.2015 - 203.90 zł

14.04.2015 - 967.08 zł

27.03.2015 - 391.51 zł

27.03.2015 - 377.90 zł

18.03.2015 - 377.90 zł

26.02.2015 - 215.90 zł

24.02.2015 - 350.90 zł

12.02.2015 - 350.90 zł

01.02.2015 - 389.90 zł

26.01.2015 - 494.98 zł

12.01.2015 - 2019.36 zł

31.12.2014 - 441.00 zł

22.12.2014 - 215.90 zł

17.12.2014 - 649.59 zł

09.12.2014 - 240.00 zł

25.11.2014 - 282.83 zł

18.11.2014 - 749.40 zł

14.11.2014 - 248.98 zł

14.11.2014 - 248.98 zł

06.11.2014 - 859.64 zł

31.10.2014 - 265.50 zł

23.10.2014 - 498.49 zł

20.10.2014 - 240.00 zł

13.10.2014 - 1286.89 zł

16.09.2014 - 403.47 zł

10.09.2014 - 1230.00 zł

03.09.2014 - 260.00 zł

29.08.2014 - 260.00 zł

18.08.2014 - 246.62 zł

Do dyspozycji podopiecznego pozostało: 358,32 zł

Wspierający

Najnowsze darowizny

Anonimowy 4 lata temu 25 zł

Anonimowy 4 lata temu 10 zł

Anonimowy 4 lata temu 50 zł

Anonimowy 4 lata temu 317 zł

Anonimowy 4 lata temu 50 zł

Anonimowy 4 lata temu 10 zł

Anonimowy 4 lata temu 10 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem