Paulina Derewenda

Paulina Derewenda, ZGIERZ

Numer skarbonki: 111229
Potrzebuję wsparcia w dalszej walce (konsultacje, badania, leki)
zebrano:
16 585 zł
20%
cel zbiórki:
80 000 zł

Historia

Mam na imię Paulina i jestem 42-letnią, chorą na nowotwór złośliwy, mamą trzech synów:  23-letniego Roberta, 13-letniego Gabriela i 10-letniego Miłosza (chorego na padaczkę). Moją pasją, zanim usłyszałam wyrok, było szydełkowanie. Lubiłam podróżować, zwiedzać i poznawać nowe miejsca. Kocham przyrodę. Chciałabym, by to powróciło...

W 2013 roku zdiagnozowano u mnie złośliwy nowotwór piersi, który ze względu na posiadane przeze mnie receptory hormonozależne dodatnie (HER2+++)nrozwija się dwa razy szybciej. To było jak wyrok! Bardzo pragnęłam żyć... Od września do grudnia tego samego roku przeszłam trzy operacje. Ostatecznie usunięto mi całą pierś i częściowo węzły chłonne. To niestety nie był koniec. Włączono mi chemię, później przez rok podawano przeciwciała, a następnie hormonoterapię. Było ciężko, ale cały czas pozostawała nadzieja, która zawsze umiera ostatnia. Czułam się nieźle, więc może? To jednak nie wszystko. W tym samym roku u mojego najmłodszego syna Miłosza zdiagnozowano padaczkę. Rozpoczęliśmy z mężem walkę o jego zdrowie. Nie mógł chodzić do szkoły, miał indywidualne nauczanie. Myślałam wtedy: co jeszcze?! Walka jednak trwała - teraz już nie tylko o mnie, ale i moje dziecko.

W czerwcu 2017 roku, po zaleceniu lekarza, usunięto mi narządy rodne - dla bezpieczeństwa. Radość nie trwała jednak zbyt długo. W grudniu 2018 roku nastąpiła wznowa nowotworu piersi. Kolejna operacja. Usunięto mi resztę węzłów, ale zostawiono guza, którego nie zauważono. Byłam przerażona i zrozpaczona! Po dwóch tygodniach miałam kolejną operację. Tym razem guza usunięto i włączono chemię. Przeciwciał już mi nie podano, bo nasze prawo nie przewiduje możliwości pojawienia się guza sutka, który został wcześniej usunięty. Byłam wykończona psychicznie i fizycznie. Nie mogłam wrócić do pracy, bo nie miałam siły, a pieniądze topniały w zastraszającym tempie. Jednak walczyłam dalej.

Jakby tego było mało, w lipcu 2019 roku spadł na mnie kolejny cios. Okazało się, że nastąpił przerzut do wątroby, a guz jest nieoperacyjny, bo grozi rozsianiem. I znowu chemia - tym razem do końca życia. Pytanie tylko: Jak długiego? Potem doszły płuca i gronkowiec "sprezentowany" mi przez szpital, w którym podawano mi chemię. Wtedy wpadłam w depresję. Zastanawiałam się, co jeszcze?! Ile jeszcze może znieść moje ciało i moja psychika?!  Wewnętrzna walka, którą muszę toczyć każdego dnia - z sobą, z własnym ciałem - wykańcza. Nie mogę wszystkiego pokazać. Mam dzieci i męża, którzy od wielu lat wspierają mnie w zmaganiach o życie. Pomagają mi rodzice, brat, teściowie, przyjaciele i znajomi. Przydałby się jeszcze jakiś cud... I Wasza pomoc, żeby kontynuować ten nierówny pojedynek ze śmiercią, która cały czas na mnie czyha.

Mam nadzieję, że z Waszą pomocą mi się uda! Bardzo proszę o wsparcie w zbieraniu środków na leki, badania, konsultacje. Marzę, by było jeszcze jakieś jutro... Pragnę widzieć, jak dorastają moje dzieci. Cieszyć się porami roku i otaczającym mnie światem. Jest przecież taki piękny! Proszę, pomóżcie mi spełnić moje marzenia - tak niewielkie, a tak wielkie zarazem...

Darowizny na rzecz leczenia Pauliny można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie.

Galeria

Dziennik

Kochani, dziękuję z całego serca za Wasze wsparcie❤️ Wasza pomoc jest nieoceniona w mojej walce. Chciałam się również podzielić ważną informacją. Wreszcie nadszedł czas i odstawiono mi 1 z 3 chemii. Jestem przeszczęśliwa, bo skutki uboczne są mniejsze. Życzę Wam wszystkim, dobrym duszom, zdrowia, ponieważ w dzisiejszych, zwariowanych czasach nie ma nic bardziej drogocennego niż zdrowie. Pozdrawiam, Paulina

Nie mogę podać Ci ręki, dlatego podaję Ci swoje serce. Nie mogę przytulić się do Ciebie, dlatego tulę Cię całym swoim sercem. Nie mogę być przy Tobie blisko, dlatego obejmuję Cię swą modlitwą. Błogosławionych Świąt Wielkanocnych 🐣❤️

Aktualizacja. Po ostatnim badaniu tomografii okazało się, że jest więcej zmian na płucach 😭

A przede wszystkim dziękuje Wszystkim za wsparcie emocjonalne, które rozgrzewa moje serce i dusze. Daje również nadzieje i wiarę w ludzi ❤️

Bardzo dziękuje wszystkim darczyńcą za wsparcie. Pozdrowienia ze szpitala 😘

Z całego serca serdecznie dziękuje Wszystkim za wpłatę 🥰💋 Ale przede wszystkim dziękuje Wam za wsparcie emocjonalne, które cieszy moje serce i ducha oraz daje nadzieje i wiarę w ludzi.

Wypłaty (suma: 8232.08 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

15.10.2020 - 2440.00 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

02.09.2020 - 822.71 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

22.05.2020 - 1698.98 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne, transport

30.04.2020 - 1378.77 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne, konsultacje medyczne

07.04.2020 - 965.49 zł
- kategoria wydatków: transport, środki farmakologiczne

09.04.2020 - 367.56 zł
- kategoria wydatków: transport, środki farmakologiczne

06.03.2020 - 558.57 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne, badania diagnostyczne, transport

Do dyspozycji podopiecznego pozostało: 8 353,12 zł

Wspierający

Największe darowizny

Anonimowy 4 tygodnie temu 1093 zł

Anonimowy 4 tygodnie temu 739 zł

Anonimowy 4 tygodnie temu 605 zł

Marta Dobek Dobek 8 miesięcy temu 550 zł 52

Paulinko mamy ogromną nadzieję że po raz kolejny pokonasz ta okrutna chorobę. Jesteś silna pełną energi i uśmiechu osoba. Podziwiam Cię za twoją walkę i wytrwałość. Dasz radę!

Dziękuje Wam kochani bardzo serdecznie. Do zobaczenia 😘
Paulina


Monika Rudzka 7 miesięcy temu 500 zł 40

Życzę z całego serca siły do walki i aby spełniły się Pani najskrytsze marzenie Ściskam mocno. Monika

Anonimowy 8 miesięcy temu 500 zł 56

Nie poddawaj się Paulina, musi być lepiej. Dużo zdrówka ❤️

Marek Kusztelak 8 miesięcy temu 500 zł 58

To kropla w morzu ale walcz i nie poddawaj się dużo wiary i wytrwałości pozdrawiam.

Pozdrowienia ze szpitala :) Bardzo dziękuje za wsparcie.
Paulina


Kacper Najbert 8 miesięcy temu 500 zł 75

To tylko kropla w morzu, ale mam nadzieję że każdy kto Cię znana, doskonale wie na co zasługujesz swoją Osobą - pomoże...

Najnowsze darowizny

Anonimowy 7 godzin temu 70 zł

życzę Tobie Paula, żeby poztywna energia mogła eksplodowac w innej dziedzinie życia. Zdrowiej szybko na ile to jest możliwie

Anonimowy 4 tygodnie temu 14 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem