Roksana Jaszczak

Roksana Jaszczak, Krzeszów

Numer skarbonki: 110591
Leczenie raka piersi (przerzuty do kości, płuc i węzłów chłonnych). Potrzebna pomoc!
zebrano:
29 495 zł
42%
cel zbiórki:
70 000 zł

Historia

Mam na imię Roksana, mam 34 lata i jestem mamą dwójki wspaniałych dzieci! Mieszkałam w Anglii.

W marcu 2013 roku urodziłam naszego cudownego synka. Karmiłam piersią. W pewnym momencie wyczułam w piersi jakiś guzek. Pobiegłam do lekarza, jednak usłyszałam, że panikuję i przesadzam - przecież karmię piersią wiec takie "zmiany" są normalne... Ale "to" nie znikało... Coraz bardziej zaniepokojona poleciałam do Polski. Każde kolejne badanie tylko potwierdzało, że nie jest to nic dobrego. Po powrocie do Anglii moje obawy tylko się potwierdziły.
We wrześniu 2013 zdiagnozowano u mnie raka piersi. Przeszłam standardowe leczenie ze wszystkimi możliwymi jego skutkami - chemioterapia, mastektomia, naświetlania, hormonoterapia... Było ciężko - zwłaszcza z dwójką małych dzieci, sami w obcym kraju... Ale udało się! Pokonaliśmy go! Niestety tak nam się tylko wydawało... Po niespełna 1,5 roku nastąpił nawrót choroby. Rak dał przerzuty do kości, płuc i węzłów chłonnych...
Podjęłam kolejne próby leczenia... Niestety efektów nie było... No może poza tym, że chemioterapia, której byłam poddawana w Anglii przez ponad rok wyniszczyła mnie całkowicie. Nie mogłam jeść, wymiotowałam cale dnie, nie byłam w stanie sama wstać z łózka... W Anglii nie byli w stanie mi już pomóc. Usłyszałam, że to wszystko, co są w stanie zrobić i powinnam się cieszyć, że w ogóle jeszcze żyję.

Wtedy moi najbliżsi zdecydowali, że muszę wrócić do Polski. Trafiłam tutaj do Ośrodka Medycznego "Samarytanin". Lekarz, który mnie przyjął stwierdził, że leczenie, które było prowadzone w Anglii narobiło więcej szkód niż pożytku, że było nieefektywne i nieukończone na żadnym etapie. Usłyszałam, że zostałam wykończona tam psychicznie i fizycznie. Ale, że jest szansa na zatrzymanie choroby. Podjęłam kolejną walkę...

Całkiem inny rodzaj chemioterapii, a przede wszystkim immunoterapia. Dostałam wsparcie psychologa, pomoc w powrocie do normalnego jedzenia i spania... Zaczęłam znowu jeść! Po roku, jakie to cudowne uczucie czuć się głodnym!

Niestety... Koszt leczenia przerósł nasze możliwości finansowe. Przyjęłam dopiero 2 dawki leku... Potrzebne jest znacznie więcej... Ale jest poprawa... Czuję się dużo lepiej. Wstałam z łóżka. Mogę sama w miarę normalnie funkcjonować... Boję się, że finanse, a właściwie ich brak zaprzepaszczą szansę, jaką dostałam. Jest nadzieja na zatrzymanie choroby! Muszę walczyć! Mam dla kogo - chcę móc patrzeć jak dorastają moje dzieci, chcę być częścią ich życia...

Darowizny na rzecz leczenia Roksany można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie.

Galeria

Dziennik

Kochani, nareszcie mam chwilkę czasu żeby napisać co u mnie się teraz dzieje ! Mieliśmy zacząć stosować nowy lek- o którym wspominałam poprzednio. Jednak po kilku konsultacjach zrezygnowaliśmy na razie z tej opcji. Zaczęłam w to miejsce brać nowy rodzaj chemioterapii- na szczęście tym razem całkowicie refundowany.
Dlaczego tak mało miałam czasu? Otóż wlewy miałam raz w tygodniu. A wiec dojazdy i pobyty w szpitalu pochłaniały bardzo dużo czasu. Udało mi się więcej tez być u moich Skarbów. A tam nawet nie ma mowy o wolnym czasie😍
Dziekuje jeszcze raz za pomoc, wsparcie, za ciepłe słowa...
moja walka nadal trwa... wiem że cały czas was potrzebuje! Bądźcie ze mną! Wspierajcie! To dla mnie bardzo ważne!❤️❤️

Kochani moi! Bardzo dawno mnie tutaj nie było! Przepraszam Was bardzo... Nawet nie wiem jak zacząć...

Miałam możliwość wiecej czasu spędzić z moimi Skarbami, Moim najdroższym Mężem i Dziećmi. A będąc z nimi nawet nie myślałam o komputerze, telefonie...

W kwietniu przeszłam zabieg profilaktycznego usunięcia jajników. Wszystko obyło się na szczęście bez komplikacji. Wizyta kontrolna potwierdziła, że goi się prawidłowo. Jedyne co, to muszę teraz się pilnować i nie dźwigać.

W kwietniu tez miałam zrobionego Peta. Niestety tu wyniki nie są już tak optymistyczne. Te nieliczne zmiany, które zostały po pierwszym etapie leczenia, nie wycofały się. Próbujemy więc innymi sposobami. Musimy spróbować zabrać się za nie lekiem "z innej beczki". Czy to się uda? Wierzę, że tak! Juz tyle przeszliśmy!
Kochani, oczywiście jest to lek nierefundowany, więc nadal proszę Was z całego serca o wsparcie i pomoc. Bez Waszej pomocy nie dam rady!

Kochani moi! Kilka dni temu zakończyłam leczenie w Gliwicach. Przeszłam serię naświetlań oraz bramkowanie oddechowe. Teraz jestem w domku, z moimi Skarbami. Ładuję baterie bo po Nowym roku ruszamy z dalszą walką z tym „dziadem”. To dzięki Waszemu wsparciu mogę nadal kontynuować leczenie. Dziękuję!
Kochani życzę Wam spokojnych, radosnych a przede wszystkim zdrowych Świąt! Jeszcze raz z całego serca dziękuję za Waszą pomoc! ❤️

Kochani moi! Kolejny raz z całego serca dziękuję Wam za pomoc finansową i wsparcie jakie dajecie mi każdego dnia!❤
Bez Was nie dała bym rady!
Dzięki Waszej pomocy udało mi się sfinansować dwa cykle leczenia!Dziękuję!
Przede mną jeszcze dluga droga. Oprócz leczenia w Opolu muszę zacząć naświetlania w Gliwicach. Dochodzą więc kolejne koszta.
Dlatego nadal bardzo Was proszę o pomoc! Każda złotówka przybliża mnie do bycia razem znowu z moim dziećmi!
Jeszcze raz serdecznie Wam kochani dziekuję!❤

Kochani, chciałam z całego serca podziękować Wam za wasze wsparcie i pomoc! Bez Was nie było by mnie tutaj!
Cały sztab dobrych duszyczek cały czas ciężko pracuje, organizuje różne "akcje", licytacje...głównie w UK... ale tutaj, w Polsce też działamy cały czas. Mamy kilka projektów - czekamy tylko na możliwość ich realizacji! O wszystkim będziemy Was informować!
Dziękuje Wam raz jeszcze dobre duszyczki! Jesteście cudowni!❤

Kochani, chciałam serdecznie podziękować za Waszą pomoc! Za każda wpłatę... za każdą złotówke przelana na moje leczenie!
Ogromne podziękowania dla Braci Dominikanów i o. Mariusza! ❤

Kochani, kolejna dobra wiadomość! Jest już wzmianka o mojej zbiórce w RTI. Na razie w wersji online. Za tydzień idzie do druku!
Dagmara -wariatko moja-dzięki❤

http://rti24.pl/aktualnosci/potrzebuje-pomocy/12177

"Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą"
Św.Augustyn...

Więc walczymy kochani! Cały czas szukamy sposobów by zebrać potrzebne pieniążki i móc kontynuować leczenie... pomysły się nam powoli wyczerpują, ale wierzę że dzięki Wam mi sie uda! Ściskam gorąco❤

Kochani, cały czas udostępniamy informację o mojej z zbiórce- głównie na fb. Ale nie tylko...

http://powiatowa.info/wiadomosci/aktualnosci/15167-zbiorka-na-leczenie

Dagmara! Jeszcze raz duuuuża buźka za pomoc! Z takimi wariatami obok na pewno mi się uda! Idziemy dalej! Jutro nowy dzień i nowe wyzwania!❤

Kochani, dziekuję z całego serca za każdą złotówke i każde udostępnienie! Jesteście cudowni! Wiem, że z Wami mi sie uda!

Wypłaty (suma: 24940.04 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

11.10.2018 - 207.09 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne, inne

09.10.2018 - £ 50.00
- kategoria wydatków: inne

23.10.2018 - 989.11 zł
- kategoria wydatków: inne, badania diagnostyczne, środki farmakologiczne

09.10.2018 - 1163.62 zł
- kategoria wydatków: usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego, inne

15.06.2018 - 348.37 zł
- kategoria wydatków: usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego, inne

24.05.2018 - 454.22 zł
- kategoria wydatków: usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

16.01.2018 - 939.09 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

16.01.2018 - 256.34 zł
- kategoria wydatków: usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

20.10.2017 - 363.86 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

20.10.2017 - 432.20 zł
- kategoria wydatków: usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

21.07.2017 - 3331.00 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

28.06.2017 - 8039.00 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

12.06.2017 - 8176.00 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

Do dyspozycji podopiecznego pozostało: 4 555,25 zł

Wspierający

Największe darowizny

Parafia Rzymskokatolicka pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Krzeszowie 2 lata temu 3500 zł

Bracia Dominikanie 2 lata temu 1312 zł

Anonimowy 1 rok temu 1000 zł

Anonimowy 2 lata temu 1000 zł

Kasia i Paweł Zochniak;) 2 lata temu 1000 zł 114

Trzymaj się Roksana! Myślami jesteśmy z Tobą, trzymamy kciuki!:)

Jesteście cudowni. Już nie mogę się doczekać aż uściskam Was wreszcie osobiście <3
Roksana


Anonimowy 1 rok temu 500 zł 125

Witaj Roksano Dasz radę

Pozdrawiam serdecznie
Roksana


Bożena Cholewa 1 rok temu 500 zł 140

Dzień dobry pani Roksano. Kilka dni temu Państwo Wańczyk /"Wańczykówka"/zorganizowali licytację swoich pysznych serów aby choć odrobinę dołożyć się do kontynuacji Pani leczenia. Jestem niezwykle szczęśliwa, że właśnie mnie udało się wygrać tę licytację. Jestem pewna, że jest Pani niezwykłą osobą, dla której otwierają się serca tylu ludzi:) Życzę wszystkiego dobrego Pani Roksano, trzymam kciuki za jak najszybszy powrót do zdrowia. Gorąco pozdrawiam. Bożena

Bardzo dziękuję za miłe słowa i pomoc! Właśnie dzięki takim osobom wiem, że mam szansę! ❤
Roksana


Anonimowy 2 lata temu 500 zł

Mariusz Fałkowski 2 lata temu 500 zł 127

"A nadzieja zawieść nie może..." :-) Powodzenia

Bóg zapłać! Dziękuję z całego serca!
Roksana


Ewelina Kolanek 2 lata temu 500 zł 158

Trzymaj się Kochana!

Dziekuję z całego serca! Buźka
Roksana


Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem