Teresa Kunkel

Teresa Kunkel, Nowy Dwór Gd.

Numer skarbonki: 110394

Proszę o wsparcie,aby móc godnie i bez cierpienia odejść...

zebrano:
1 260 zł
12%
cel zbiórki:
10 000 zł

Historia

OD URODZENIA MÓWIĄ NA MNIE KASIA...

W dniu 2 lutego, po badaniu USG dowiedziałam się, że mam guza trzustki. Wiele badań potwierdziło wynik - tomografia, rezonans, z kolei inne nie potwierdziły wyniku USG. Decyzją konsylium w Elblągu było kontrolne badanie TK jamy brzusznej po trzech miesiącach. Lekarz prowadzący nie zgodził się z decyzją konsylium, nie zaszufladkował mnie, tylko załatwił swoimi drogami badanie EUS, za co będę wdzięczna do końca życia.

Badanie potwierdziło guza trzustki na 100%. Skierowano mnie w trybie pilnym do szpitala UCK w Gdańsku. Operację przeprowadzono 17.05.2016 r. metodą "RAMPS", (której się nie wykonuje). Usunięto trzon i ogon trzustki, śledzionę i śledzionę dodatkową, pęcherzyk żółciowy, 27 węzłów chłonnych i wypreparowano wiele innych rzeczy. W badaniu histopatologicznym stwierdzono, że jest to rak gruczołowy przewodowy trzustki.

Nie chciałam przyjąć do wiadomości tego wyniku. Śmiałam się i zarazem płakałam, ale rzeczywistość była okrutna... Dlaczego ja? Mimo wszystko nie poddawałam się i walczyłam... Ponoć cuda się zdarzają i żyłam tak jakby nic się nie stało.

Niestety, ale w badaniu kontrolnym TK z 07.11.2016 r. wykryto przerzut do wątroby, naczyniaka i ognisko hipodensyjne. Ta wiadomość odebrała mi nadzieję na wyleczenie...

Od lipca do grudnia raz w tygodniu miałam dostawać chemię dożylną i w tabletkach. Dostałam tylko dożylną, bo NFZ nie zrefundował leków w tabletkach. Może jakbym dostała dwie chemie to nie byłoby przerzutów.

Od stycznia jestem bez pracy. Przyznano mi znaczący stopień niepełnosprawności. Z MOPSU dostaję 520 zł minus zasiłek rehabilitacyjny 153 zł.

Brakuje mi na wszystko tj. życie, dojazdy, badania i leki. Nie posiadam rzeczy wartościowych aby je spieniężyć. Wszystko co miałam sprzedałam.

Będę walczyła do końca z uśmiechem, nawet przez łzy. Człowiek uświadamia sobie, jak naprawdę staje się silnym kiedy nie ma innego wyjścia, tym bardziej jak jest sam z chorobą. Moje życie i leczenie jest zależne od pieniędzy.

Każda ofiarowana złotówka jest dla mnie bardzo cenna za co z góry z całego serca dziękuję!

PS. 24.11.2016 na tzw. KOMINKU zapadnie decyzja o kolejnej operacji na wątrobie.                                
Po decyzji kominku poinformowano mnie iż konieczny jest drugi rzut bardzo agresywnej chemii lub operacja na wątrobie tylko wtedy gdy nie będzie innych przerzutów.
W związku z tym,muszę zrobić badanie PET całego ciała, które potwierdzi lub wykluczy przerzuty. Koszt takiego badania wynosi 3.700zł. Muszę go wykonać jak najszybciej, gdyż każdy dzień się liczy w moim przypadku. Mam wstrzymaną pierwszą chemię ponieważ nie była skuteczna. Bez tego badania nie mogę być leczona... W UCK gdzie jestem leczona, są długie terminy na wykonanie badania także zmuszona jestem, aby zrobić je prywatnie w Warszawie. Lekarze robią wszystko, aby ratować moje życie, które jest niestety, ale zagrożone... Bardzo proszę o wsparcie, bo sama nie jestem wstanie sfinansować badania...Dobra wiadomość...08.12 udoło mi się załatwić badanie PET w Łodzi bezpłatnie w szpitalu MSW...Lekarz,podszedł do tego po ludzku,za co jestem bardzo wdzięczna...W poniedziałek będą wyniki,co do dalszego leczenia...

Darowizny na rzecz leczenia Teresy można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie. 

Dziennik

22-05-2017 Niestety, ale na dzień dzisiejszy, nie ma dla mnie już leczenia, aby wygrać walkę z rakiem... zostało tylko hospicjum... Jestem za stara, aby mnie leczyć, a za młoda, aby umrzeć... Ciężko jest przyjąć do wiadomości, że żyjesz ze świadomością, że jutro możesz się nie obudzić. Żywienie w moim przypadku, to specjalne preparaty żywieniowe, które nie są refundowane przez NFZ... bez nich, chudnie się z dnia na dzień. Chciałabym odejść bez bólu i cierpienia, ale bez waszej pomocy będzie ciężko!!! Mimo wszystko walczę do końca...


02-01-2017 Niestety, ale po badaniu PET stwierdzono cztery przerzuty do wątroby i operacji nie będzie. Chemię, którą dostałam po operacji trzustki, nie była skuteczna. Wiadomo, że rak trzustki to wyrok... dostałam chemię, która tak naprawdę nie leczy. Na chwilę obecną mam drugi rzut bardzo agresywnej chemii, która niszczy wszystko po drodze... może nawet mnie zabić. Ale ja nie poddaję się nadal... walczę jak tylko mogę. Moje pozytywne nastawienie i siła do walki jest wielka! Chcę udowodnić lekarzom, którzy nie zajęli się mną jak powinni i spisali mnie na "straty"(lekarz poinformował mnie, że nie zna przypadku wyleczenia), że pokonam tego mojego "gada", ale z Wasza pomocą...






Wypłaty (suma: 1169.43 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

21.03.2017 - 456.41 zł -
kategoria wydatków: środki farmakologiczne

08.02.2017 - 297.96 zł -
kategoria wydatków: środki farmakologiczne

18.12.2016 - 415.06 zł -
kategoria wydatków: usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

Wspierający

Największe darowizny

Anonimowy 2 miesiące temu 500 zł

Najnowsze darowizny

IWONA GORCZYCA 1 miesiąc temu 100 zł

Ewa Szulc 3 miesiące temu 100 zł 20

będzie dobrze ,pokona go Pani

Dziękuję bardzo...Tak łatwo się nie poddam...to jest najgorszy mój wróg!!
Teresa


Ewelina Szostek 3 miesiące temu 20 zł 17

Trzymam kciuki :-)

Dziękuję bardzo...
Teresa


Aleksandra Przypłot 3 miesiące temu 50 zł

Anonimowy 3 miesiące temu 10 zł 19

życzę Pani dużo siły i wiary i wsparcia bliskich

Dziękuję bardzo...
Teresa


Marta Stawniak 4 miesiące temu 50 zł

Magdalena Banaszczyk 5 miesięcy temu 200 zł 28

Kasia walcz. Daje ile moge. Pamiętaj jesteś zajebista!!!

Magda,bez walki się nie poddam...
Teresa


Piotr Ostrowski 5 miesięcy temu 50 zł

Kazimiera Cyranka 5 miesięcy temu 200 zł