Urszula Lewandowska

Urszula Lewandowska, Legionowo

Numer skarbonki: 110493
Ula nauczyła się doceniać chwilę, sprawmy by tych chwil było w jej życiu jak najwięcej.
zebrano:
5 701 zł
21%
cel zbiórki:
27 000 zł

Historia

Magiczną datę 13.03.13 będę pamiętać do końca życia. Świat stanął w miejscu. Diagnoza brzmiała jak wyrok - nowotwór złośliwy piersi z przerzutami do węzłów chłonnych.

To już koniec... nie mogłam uwierzyć. Przed oczami stanęły mi dzieci, to one były najważniejsze. Świadomość, że nie będę z nimi dzielić radości, patrzeć jak dorastają, rozrywała mi serce. Usiadłam na drewnianej skrzynce na miejskim targowisku i już nic wokół siebie nie widziałam; czułam się jak w szklanej pułapce. Łzy ciekły mi po twarzy.

Córka miała niespełna 10 lat. Delikatna, drobna blondyneczka. Syn zdawał maturę, nie mógł liczyć na moje wsparcie. Starałam się nie obarczać dzieci moim lękiem, ale siłą rzeczy one w tym wszystkim tkwiły. Widziały co się dzieje: diagnoza, operacja usunięcia piersi, chemia. Strach czaił się wszędzie. Nie zapomnę reakcji córki, gdy wypadły mi włosy. Tak bardzo się przestraszyła, że z płaczem uciekła mężowi na kolana. Nie mogłam się jej pokazać bez chustki na głowie.

Największy lęk budzi we mnie świadomość, że dzieci mogą mnie potrzebować, a ja nie będę mogła im pomóc. Z drugiej strony staram się żyć normalnie, jak każdy: praca, obowiązki domowe, spotkania z rodziną i przyjaciółmi, wakacje itp. Człowiek ma w sobie ogromną siłę, przeszłam do działania. Odpowiednia dieta antynowotworowa, leczenie hormonalne, suplementacja, leczenie hipertermią - to wszystko dało efekty. 

Minęły prawie 4 lata, a ja wciąż JESTEM. Jestem wdzięczna Bogu za ten czas, który mogłam dać rodzinie. Córka w lipcu skończy 14 lat, chodzi do gimnazjum. Syn ma 22 lata, studiuje. Dzieci są moją największą radością.

W wolnej chwili najbardziej lubię spędzać czas z rodzina i przyjaciółmi. Uwielbiam wszelką aktywność sportową. Lubię słuchać muzyki. Z racji mojego zawodu; jestem neurologopedą, lubię pogłębiać swoją wiedzę i czerpać radość ze stosowania jej w praktyce. 

Zebrane pieniądze chciałabym przeznaczyć na kontynuację leczenia. Jest to stały koszt w skali miesiąca około 1000 zł. Jednorazowy wydatek będzie związany z zabiegiem rekonstrukcji piersi. Będzie to kwota ok. 15 000 zł.

23.07.2017

Rok temu wróciłam do pracy. Żyję dniem dzisiejszym i cieszę się, że mogę być z MOJĄ RODZINĄ. Funkcjonuję prawie normalnie. Największym problemem jest lęk żeby choroba nie wróciła. Dalej kontynuuję leczenie i zbieram środki finansowe na rekonstrukcję.

Dziękuję wszystkim za wsparcie.  

Darowizny na rzecz leczenia Uli można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie. 

 

Wypłaty (suma: 876.99 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

30.11.2018 - 450.00 zł
- kategoria wydatków: konsultacje medyczne

07.08.2018 - 426.99 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne, konsultacje medyczne

Wspierający

Największe darowizny

Anonimowy 1 rok temu 1507 zł

Anonimowy 2 miesiące temu 1450 zł

Anonimowy 2 miesiące temu 892 zł

Anonimowy 1 rok temu 585 zł

Najnowsze darowizny

Anonimowy 2 miesiące temu 74 zł

Anonimowy 2 miesiące temu 18 zł

Anonimowy 2 miesiące temu 30 zł

Anonimowy 2 miesiące temu 31 zł

Anonimowy 2 miesiące temu 134 zł

Anonimowy 2 miesiące temu 48 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem