Rak
Waldemar Kanadys

Waldemar Kanadys, Lubartów

Numer skarbonki: 110917
Zbieram na leczenie Międzybłoniaka Opłucnej Terapią Protonową
zebrano:
26 655 zł
19%
cel zbiórki:
140 000 zł

Historia

Na początku roku 2018 znacznie podupadłem na zdrowiu. Akurat wróciłem wtedy z sanatorium. Przewrotne życie. W szpitalu zdiagnozowano zapalenie płuc. Przyjąłem to ze spokojem, ale wysoka gorączka, nocne poty nie ustawały. Leczenie nie przynosiło skutków, trzeba było diagnozować dalej. 
Pozostałe badania pokazały, że to nie zapalenie płuc, a nowotwór złośliwy, o nazwie międzybłoniak opłucnej uprzykrza mi życie. Co to takiego? Nigdy nie słyszałem. Dużo osób nie słyszało. Niewiadoma. Jako główną przyczynę zachorowania, wymienia się kontakt z azbestem. Wystarczy, że mały, niewidoczny gołym okiem, azbestowy pył dostanie się do płuc. Mała rzecz. Siedzi tam długo nie dając o sobie znać. Aktywuje się po 20-30 latach, jest ciężki do zdiagnozowania.

W moich płucach zebrało się dużo płynu, który ówcześnie uniemożliwiał mi oddychanie; kasłałem, dusiłem się, zupełny brak energii, opadłem z sił. Aktualnie jestem po leczeniu chemioterapią. Brak kondycji i ból pozostał, a nawet nasilił się; codziennie towarzyszy mi podczas spania, po jedzeniu, podczas chodzenia; w sumie, podczas wszystkich życiowych czynności. Ratuję się środkami przeciwbólowymi, ale ciągle mam nadzieję, że można podjąć jakieś leczenie, które pozwoliłoby mi wytchnąć. 

Kolejnym krokiem mojego leczenia po chemii, miałem nadzieję, że będzie radioterapia. To pozwoliłoby, prawdopodobnie zapomnieć o bólu. Niestety naświetlań nie mogę mieć; obszar zajęty chorobą, jest zbyt duży, a co za tym idzie; jest duże ryzyko uszkodzenia serca i płuc. 

Moją nadzieją jest TERAPIA PROTONOWA w Rinecker Proton Therapy Center w Monachium. Ten sposób naświetlania bardzo się różni od klasycznego i jest bezpieczny. Leczenie nie jest refundowane przez NFZ. W Polsce prowadzona jest terapia protonowa, ale ja z moją chorobą nie kwalifikuję się. Leczenie szacowane jest na 30 000 euro. Nie jestem zdolny do wykonywania pracy, od niedawna przebywam na rencie KRUS. Nie stać nas na takie wysokie koszty leczenia.
Wraz z rodziną, będę ogromnie wdzięczny za każdą wpłatę, przez pośrednictwo Fundacji.

Wiele sytuacji w chorobie to nie tylko pieniądze i szpital. Mam wspaniałą rodzinę, która mnie duchowo wspiera. Kochaną żonę, dorosłe, ale jeszcze potrzebujące mnie dzieci i beztroskie wnuki; to one tworzą klimat, który pozwala zapomnieć o bólu i przenieść swoje zmartwienia na inny grunt.
Wszyscy tu jesteśmy sobie potrzebni.

Darowizny na rzecz mojego leczenia można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie.

At the beginning of 2018 my health has deteriorated drastically. It happened just after I came back from sanatorium. Life can be so unexpected. In the hospital I got diognosed with pneumonia. Unfortunately, even though I was receiving the medication the fever and the cold sweats didn't stop. The treatment was unsuccessful. We had to diagnose further. After much more examination, I found out it was not pneumonia, but a cancer, a malignant pleural mesothelioma was making my life so difficult. What is that? Something I have never heard of. Many people haven't. The unknown. Doctors said that the main reason why people become ill is the contact with asbestos. It is enough that a small, invisible speck of asbestos will find its way to someone's lungs. Such a tiny thing. It remains there without letting you know about itself for about 20 or 30 years. Then it activates. There was lots of fluids that build up in my lungs which made it hard for me to breath. I was coughing and suffocating. I lost all of my energy. Now, I have finished the chemotherapy. I still don't have much energy. The pain remained or even got stronger. I feel it everyday while I try to sleep, after I eat, when I walk, it accompanies my every move. I try to save myself with painkillers, but I still hope that there is some treatment that will give me some relief. I was hoping that the next step of my treatment after the chemotherapy would be radiotherapy. Most probably it would help me with pain. Unfortunately, the cancer has spread too much and the risk to harm the heart and lungs is too high. My hope is the proton beam therapy in Germany. This kind of treatment is different from traditional radiotherapy. It is safe and can even target the large and complexly shaped cancer. The proton beam therapy exists in Poland but I do not qualify. The treatment in Germany costs 30 000 euro. I am unable to work. I can't afford that kind of treatment. Both me and my family will appreciate any kind of support. This illness is not only about the money and the hospital. I have a loving family which supports me morally, wife that I love, grown up children who still need me and carefree grandchildren - all of them create an atmosphere that helps me forget about pain. We all need each other. Thank you.

Wspierający

Największe darowizny

Anonimowy 2 miesiące temu 1000 zł 38

wszystkiego dobrego. chyba ma Pan fajna córkę i (przyszłego) zięcia

Anonimowy 2 miesiące temu 600 zł

Anonimowy 9 godzin temu 500 zł

Anonimowy 3 tygodnie temu 500 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 500 zł

Nigel and Mel Barber 2 miesiące temu 500 zł 11

Sending you our love and best wishes xx

Anonimowy 2 miesiące temu 500 zł 13

Życzę dużo zdrowia!

Anonimowy 2 miesiące temu 500 zł

Anonimowy 2 miesiące temu 500 zł

Anonimowy 2 miesiące temu 500 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem