Zofia Kalka

Zofia Kalka, Racibórz

Numer skarbonki: 110897
Lekarstwa, konsultacje medyczne, badania nierefundowane przez NFZ
zebrano:
2 408 zł
16%
cel zbiórki:
15 000 zł

Historia

Gdy z początkiem 2018 roku czułam się coraz słabsza, myślałam, że to słabość, która przychodzi z wiekiem. Do tego doszły inne dolegliwości, których przyczyn ciągle szukałam. Dopiero USG przyniosło niepokojące informacje. Wtedy wszystko nabrało rozpędu.

Kolejne badania, operacja, wyniki z histopatologii i diagnoza - rak złośliwy jajnika. Byłam załamana, lecz mój mąż, dzieci i wnuczki dodawały mi siły i otuchy.

Pierwszą chemię zaczęłam brać 8 października 2018 roku. Dokładnie 9 lat po tym jak moje wnuczka Wiktoria zaczęła chemioterapię. Wiktoria wygrała walkę z ostrą białaczką limfoblastyczną. Teraz ja muszę zrobić to samo. Wygrać! I być babcią swoich wnuczek! Pieniądze chcę przeznaczyć na lekarstwa przeciwbólowe i przeciwwymiotne.

Darowizny na rzecz leczenia Zofii można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie. 

When on the beginning of 2018 I was becamimg weaker and weaker, I thougt that this is weakness which came with the age. But then cames other symptoms I've looked for causes. Untill the USG brought disturbing informations. Then everything starts to go quickly.

Next medical studies, surgery, result from histopatology and diagnosis - malignant ovarian cancer. I was depressed but my husband, childrens and grandchildrens were giving me hearten and strength.

I've got first cancer chemistry 8th of October 2018. Exactly 9 years after my granddaughter Wiktoria starts to have hers. Wiktoria won her fight with leukemia. Now it's my turn. I must win! I have to be, I want to be a grandma to my granddaughters.

Dziennik

Słodko - gorzko.
Zawsze ze strachem wybieram się na kolejną wizytę do onkologa. Tak było i tym razem.
Dobra wiadomość! Wyniki w normie! Mimo, że nogi bolą, ciągle się męczę, przejście dłuższego dystansu jest dla mnie wyzwaniem, to wyniki są dobre!
Niestety lekarz nie pozwolił mi wybrać się w najbliższym czasie do sanatorium, a moja kolej w NFZ już się zbliżała. Muszę poczekać rok, może dwa.
Tymczasem korzystam z pogody i próbuję odzyskać dawną kondycję. Czy kiedyś wróci?
Dziękuję moi drodzy za 1%. Dziękuję serdecznie!

Witajcie!
Muszę Wam się pochwalić dobrą nowiną. Jestem po badaniach kontrolnych. Wszystko w porządku! Bardzo się bałam wyników a gdy je usłyszałam, czułam się jakbym wygrała główną nagrodę w totolotka!
Euforia już minęła. Staram się wrócić do kondycji. Teraz przejście kilometra to dla mnie nie lada wysiłek, ale mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie coraz lepiej.
We wrześniu kolejne badania Trzymajcie kciuki! Musi być dobrze!

Boję się. Boję się czasami tak bardzo, że aż zatyka dech i ciężko oddychać.
Miałam czas na regenerację, odpoczynek. Włosy zaczęły odrastać. Moje piękne.
Staram się korzystać z pogody. Spacerować. Choć sił ciągle mało i szybko się męczę.
W maju badanie kontrolne, które pokaże czy chemia pomogła. Trzymajcie kciuki.

Urodziny to czas życzeń składanych przez najbliższych. Czas spotkań ze znajomymi i rodziną. Czas świętowania. Dla mnie najszczęśliwszy czas gdy mogę być razem z moimi najbliższymi; dziećmi i trzema najukochańszymi wnuczkami.
Dziękuję wszystkim za życzenia i to jedno, najważniejsze - zdrowia. Oby tych spotkań było jeszcze dużo, dużo więcej.
Dziękuję i pozdrawiam.

Taka refleksja związana z dzisiejszym wspaniałym dniem.
Nie wiem czy mogę powiedzieć, że sprzęt kupiony przez WOŚP uratował życie mojej wnuczki, gdy była poważnie chora, ale wiem, że z niego korzystała.
Pomagajcie bo warto!
Sie ma! Jesteście wielcy!

Czwarta chemia wzięta we wtorek. Boli wszystko. Za każdym razem inaczej. Teraz najbardziej nogi. Ciepły termofor trochę pomaga. Za każdą chemią jestem jednak coraz słabsza. Coraz mniej sił. Coraz trudniej wchodzi się po schodach. Nie mam siły by trzymać w ręce choćby lekką torebkę.
Przed nami Święta Bożego Narodzenia. To będą dziwne święta. Po raz pierwszy od czasu gdy założyłam rodzinę nie będę przygotowywać potraw wigilijnych. Brakuje sił. W te święta będę gościem u córki i syna.
Bóg się rodzi! Moc truchleje! Moi drodzy, dużo zdrowia Wam wszystkim życzę! Dużo zdrowia! Bo zdrowie jest najważniejsze!

Jeszcze kilkanaście lat temu wydawało nam się (najbliższej rodzinie), że takie rzeczy się nam nie przytrafią, że tak poważne choroby dotykają innych, ale dlaczego miałyby przytrafić się właśnie nam? Później zachorowała Wiktoria, moja wnuczka. Przeżyłam to strasznie. Nie mogłam się pozbierać i chyba nigdy się nie pozbierałam, nawet wtedy gdy po kilku latach walki wyszła z tego, odniosła zwycięstwo. To ciągle gdzieś siedziało w głowie.
Nigdy nie pomyślałabym, że historia się powtórzy. Że ta straszna choroba znowu zaatakuje. Tym razem mnie.

W takich sytuacjach świat ulega przewartościowaniu. Zaczyna doceniać się rzeczy, których wcześniej się nie doceniało. Zaczyna się zauważać problemy innych ludzi. Staje się bardziej czułym na czyjeś nieszczęście. To zło, które toczy nas od środka, paradoksalnie wyciska z nas dobro.

We wtorek miałam trzeci wlew. Dzisiaj kryzys. Trzymajcie kciuki. To już połowa cyklu.

Dziękuję za wpłaty.

Drugi cykl chemii.
Po pierwszym czułam się okropnie. Osłabienie, nudności i ból. Bolało wszystko. Drugi i trzeci dzień po wlewie przeleżałam w łóżku. Nie miałam siły się ruszać. Później było już lepiej.
W ten weekend, przed drugim cyklem zaczęły wypadać mi włosy. Garściami. Spodziewałam się tego. Jednak... dla kobiety to ciężka sprawa.

W poniedziałek miałam drugi wlew. Wczoraj było nieźle. Nudności. Dzisiaj wszystko zaczęło mnie boleć. "Musi być gorzej, żeby było lepiej" - tak mówią dzieci. Trzeba wytrzymać... i do przodu.

Wypłaty (suma: 1613.99 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

05.11.2019 - 553.77 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

16.10.2019 - 838.15 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

14.10.2019 - 222.07 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

Do dyspozycji podopiecznego pozostało: 794,32 zł

Wspierający

Największe darowizny

Anonimowy 1 miesiąc temu 790 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 680 zł

Najnowsze darowizny

Anonimowy 1 miesiąc temu 78 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 172 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 141 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 205 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 7 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 24 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 35 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 46 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem