Alicja Wiak

Alicja Wiak, Warszawa

Numer skarbonki: 111085
Babcia i Wolontariuszka Hospicjum Domowego prosi o pomoc !
zebrano:
1 683 zł
2%
cel zbiórki:
80 968 zł

Historia

Mam na imię Alicja i mam 62 lata. Choruję na złośliwego raka piersi i węzła chłonnego. Jestem w trakcie leczenia chemioterapią.

Utrzymuje się z niskiej emerytury, która ledwo daje możliwość wiązania końca z końcem. Przez wiele lat byłam motorniczą Tramwai Warszawskich, wychowałam dwójkę niespotykanych urwisów, a obecnie jestem już babcią. Dzieci pomagają mi tyle, ile mogą. Jeden z moich synów jest moim pełnomocnikiem. Niemniej małe dzieci, kredyty hipoteczne sprawiają, że w kwestii finansowej niewiele mogą zdziałać.

Jako kobieta i matka doświadczyłam wiele - miałam ojca alkoholika, potem męża przez co samotnie pracowałam na dom. Nigdy się nie poddałam i pracowałam tak ciężko, jak tylko się dało. To moje pociechy motywowały mnie w życiu do tego, by się nie poddać. Przez swoje doświadczenia życiowe, w których pomagały mi osoby trzecie wiedziałam, że nadszedł czas, aby spłacić ten dług. Jest tylu wokół nas, którzy potrzebują pomocy. Często są osamotnieni, dlatego pomagam jako Wolontariuszka w hospicjum domowym a dokładnie w Archidiecezjalnym Zespole Domowej Opieki Paliatywnej, gdzie nie tylko wspomagamy przez pielęgnację Podopiecznych, ale również dbamy o ich dobre samopoczucie.

W leczeniu może pomóc mi lek Pertuzumab. Jedna dawka tego leku to koszt 11 566,80 zł. Stosowanie Pertuzumabu zwiększa moje szanse na wyleczenie lecz niestety lek jest nierefundowany przez NFZ w moim wskazaniu. Czas trwania mojego leczenia Pertuzumabem to 6 cykli, podczas których co 3 tygodnie będę przyjmować kolejne dawki.

Proszę o pomoc, żebym mogła pomagać dalej, żebym mogła nadal spłacać swój dług. 

Darowizny na rzecz leczenia Alicji można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Pomóż" w niebieskim prostokącie.

Dziennik

Chemia, ilekroć słyszy się o tym słowie wiele skojarzeń nasuwa się do świadomości. Jak wielu ludzi na świecie, zdajemy sobie sprawę sprawę z ilości otaczającej nas chemii. Mamy ją w sobie, na sobie i wszędzie wokół nas. Jest częścią naszego życia. Bez niej wielu udogodnień dzisiaj by nie funkcjonowało. Chemia kojarzona jest też z leczeniem. Choć jest to skrót od chemioterapii często używamy jej zamiennie. Co dzieje się kiedy człowiek staje się chemią? Co czuje osoba biorąca udział w tej terapii? Choć jestem już po drugiej, całość łatwo jest rozłożyć na części. Będę opisywać różne aspekty mojego leczenia, a poprzez pryzmat własnych doświadczeń przybliżać proces chemioterapii. "Chemia Motorniczej"

Wspierający

Największe darowizny

Piotr Antoniewicz 11 miesięcy temu 500 zł

Anonimowy 1 rok temu 500 zł 84

Bede sie modlic za Twoje zdrowie.

Najnowsze darowizny

Anonimowy 3 miesiące temu 100 zł

Piotr Antoniewicz Antoniewicz 8 miesięcy temu 100 zł

Anonimowy 9 miesięcy temu 200 zł

Anonimowy 10 miesięcy temu 100 zł

Anonimowy 11 miesięcy temu 20 zł 70

Powodzenia:)

Anonimowy 1 rok temu 30 zł 83

Wszystkiego dobrego i dużo zdrowia dla Pani!

Ewa Najechalska 1 rok temu 30 zł

Alexandra Bojarska 1 rok temu 100 zł 65

Dużo zdrowia życzę! Proszę się trzymać i nie poddawać:)

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem