Ewelina Żychlińska

Ewelina Żychlińska, Warszawa

Numer skarbonki: 110413
Wszystkim darczyńcom serdecznie dziękuję! Udało się osiągnąć cel!
zebrano:
50 159 zł
100%
cel zbiórki:
50 000 zł

Historia

Wszystkim darczyńcom serdecznie dziękuję! Udało się osiągnąć cel! Na chwilę obecną proszę o nieprzekazywanie darowizn.

Jeszcze w lutym zeszłego roku moim głównym zmartwieniem był rosnący kurs Euro w racie kredytu mieszkaniowego. Takie problemy ma większość z nas. Kombinujemy wtedy, jak sprawić, żeby zeszły na dalszy plan.

Tymczasem ja pracuję nad tym, żeby rosnący kurs Euro znów zagrał główną rolę w moim życiu. Bo niestety, to które zajęło jego miejsce jest… czymś trochę poważniejszym.

Zaczęło się od pieprzyka na plecach, który przez długi czas rósł i zmieniał kolor. Zdobyłam się na odwagę i poszłam do lekarza bo czułam, że jest to chyba coś poważniejszego niż tylko głupi pieprzyk.

W marcu 2016 roku dostałam diagnozę – czerniak guzkowy skóry, złośliwy.

Wtedy mój pieczołowicie ułożony stosik priorytetów, zadań i marzeń runął z hukiem, który był jednocześnie pierwszym wystrzałem w wojnie, która właśnie rozpoczęła się w moim ciele. Odsunęłam wszystkie inne sprawy na boczny tor i skupiłam się na walce. I wiecie co? Pierwszą bitwę wygrałam!

Po kwietniowej operacji docięcia skóry na plecach oraz wycięcia węzła wartowniczego przyszedł wynik: jestem zdrowa! Czułam, że dostałam drugą szansę od życia. Byłam szczęśliwa.

Po pół roku, w październiku przyszedł wynik tomografii komputerowej, który musiałam zrobić jako badanie do regularnej kontroli mojego stanu zdrowia.

To co było napisane dosłownie zwaliło mnie z nóg – czerniak uderza ze zwielokrotnioną siłą, z przerzutami do płuc, liczne guzki podskórne, a ostatnio zaatakował oko.

Żyć mi się odechciało, kiedy to usłyszałam, chociaż bardzo chcę żyć.

Wracając do zmartwień. Mam to swoje wielkie zmartwienie. Nikt nie wie, jak długo będę walczyć i kto wygra. Najprawdopodobniej czeka mnie trudna i długa droga, wiele konsultacji, może leczenie za granicą.

I tutaj pojawia się nowy problem: pieniądze. To co najtrudniejsze w chorobie dla mnie to chyba właśnie proszenie o pomoc, o wsparcie finansowe, bo tym razem nie dam sobie rady sama.

Jedyne co mam w tej chwili to duże poczucie humoru i ludzi wokół, za których pomoc jestem niezmiernie wdzięczna.

Pomoc Alivii jest dla mnie niewyobrażalnie ważna. Bez niej nie wiedziałabym nic. To z tego źródła wiem, że będę potrzebować pieniędzy na kosztowne konsultacje, leki, być może z zagranicy. Nadal jeszcze niewiele wiem.

To co mogę teraz zrobić to dobrze przygotować się do walki o moje życie.

Proszę Was o pomoc.
Będę za nią wdzięczna z całego serca, bo bez Waszego wsparcia mogę nie dać rady przejść tej drogi.
Za każdy rodzaj wsparcia z całego serca dziękuję.

Darowizny na rzecz leczenia Eweliny można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij na przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie.

Dziennik

Od ostatniego wpisu trochę czasu upłynęło i jest już prawie koniec października 2017 r.
Od 10 miesięcy przyjmuję lek immunologiczny.
W międzyczasie okazało się, że przerzut do oka to nie przerzut tylko drugi czerniak, więc żeby jeden rak miał towarzystwo, drugi się pojawił – rzadko się to zdarza, a jednak. Nie daje rady ze mną ten pierwszy, i pewnie poprosił o wsparcie.
Dostałam właśnie wynik trzeciej tomografii od momentu rozpoczęcia leczenia.
Cudownie jest zobaczyć opis w ilości może pięciu zdań. Dla porównania, pierwsza tomografia to zapis całej strony A4 z wyliczeniem guzów i ich rozmiarów.
A teraz jest napisane jako wnioski: całkowita remisja. (tutaj z wyłączeniem oka, bo tego tomograf nie wychwytuje).
Pierwszą walkę prawie zwyciężyłam. Nie było łatwo. Czasami bardzo trudno. Będzie jeszcze jedna tomografia dla potwierdzenia, i jeszcze przez kilka kolejnych miesięcy leczenie -
ale to już dla podtrzymania zdrowego ciała.

W tym miejscu chciałabym podziękować Wam za wszystkie wpłaty! Za tyle dobrych, cudownych słów otuchy i wsparcia od Was onlinie, i na żywo, i za tyle tych ciepłych komentarzy tutaj od osób, których nawet nie znam...
Zawsze jak miałam słabszy dzień - zaglądałam do komentarzy i jakoś tak się działo, że kolejny dzień już był lepszy!
Teraz zostało tylko oko. Za kilka dni mam zabieg brachyterapii w Krakowie. Trzymajcie kciuki!

Wypłaty (suma: 8390 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

25.01.2019 - 400.00 zł
- kategoria wydatków: inne

25.01.2019 - 248.00 zł
- kategoria wydatków: badania diagnostyczne

20.07.2018 - 5286.00 zł
- kategoria wydatków: inne

23.03.2018 - 268.00 zł
- kategoria wydatków: usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

16.02.2018 - 525.00 zł
- kategoria wydatków: konsultacje medyczne, badania diagnostyczne

20.12.2017 - 338.00 zł
- kategoria wydatków: usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

23.08.2017 - 525.00 zł
- kategoria wydatków: badania diagnostyczne, konsultacje medyczne

23.02.2017 - 800.00 zł
- kategoria wydatków: konsultacje medyczne

Do dyspozycji podopiecznego pozostało: 41 769,31 zł

Wspierający

Największe darowizny

Anonimowy 2 lata temu 5000 zł 172

powodzenia

Anonimowy 2 lata temu 1150 zł 158

Ewelina, to pierwsza część z kwoty zebranej w akcji "Zamiast Kwiatka!"... niech będzie i zdrowie i kwiaty dzięki tym środkom...

Anonimowy 1 rok temu 1016 zł

Anonimowy 2 lata temu 1000 zł 161

Ewelina, Piekna dziewczyno z usmiechem, ktory nigdy nie mial sobie rownych. Trzymam za Ciebie kciuki i sciskam serdecznie.

Anonimowy 2 lata temu 1000 zł 213

Powodzonka Bunia :)

Anonimowy 2 lata temu 1000 zł

Danuta Baudis 2 lata temu 1000 zł 152

Bądź jak zawsze silna a wygrasz tę walkę czego Ci bardzo życzę.

Anonimowy 2 lata temu 1000 zł 190

Badz dzielna Ewelinus. Kocham!

Anonimowy 2 lata temu 900 zł

Anonimowy 1 rok temu 597 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem