Iwona Przeździęg

Iwona Przeździęg, Wrocław

Numer skarbonki: 110489

Wygrałam bitwę, pomóżcie mi wygrać wojnę z rakiem.

zebrano:
4 207 zł
21%
cel zbiórki:
20 000 zł

Historia

Mam na imię Iwona i mam 25 lat. W 2001r. po rutynowym wycięciu migdałków zdiagnozowano u mnie RMS embryonale tkanek miękkich podniebienia. Moje leczenie odbywało się w CZD przez okres dwóch lat. Nie obyło się bez 13-nastu cykli chemioterapii oraz dwóch miesięcy naświetlań.

Myślałam, że ten koszmar już nigdy nie wróci, jestem zdrowa, dorosłam... zaczęłam studia, wyszłam za mąż. Wspólnie planowaliśmy rodzinę, ale moje plany legły w gruzach. Kilka miesięcy temu w nowej pracy "coś" strzeliło mi w nodze i urósł obrzęk ok. 10 cm. Zostałam skierowana do ortopedy, następnie na usg, kolejno RTG wszyscy rozkładali ręce twierdząc, że to tylko zerwany mięsień. Skontaktowałam się z lekarzem z Warszawy, który przyjął mnie na oddział (z racji już przebytej choroby nowotworowej) i zrobił biopsje. Potwierdziły się nasze obawy, zdiagnozowano u mnie nowy złośliwy nowotwór mięsak Ewinga kości strzałkowej. Teraz zaczynam leczenie od chemii, następnie naświetlania oraz operacja, przez którą będę wymagała długoterminowej rehabilitacji (wytną mi kawałek kości oraz mięsień). Jeżeli to nie przyniesie efektu, zamierzam podjąć się każdego rodzaju leczenia, również poza granicami kraju dlatego zwracam się do ludzi dobrej woli o pomoc w tej walce. Biorąc pod uwagę również koszty dojazdów do szpitala, opatrunki czy rehabilitacje.

Moje największe pragnienie to chęć życia. Chcę znów chodzić po górach, cieszyć się z chwil spędzonych z rodziną i nie bać się, że ten podstępny skorupiak znów mnie dorwie.

Dziękuję Wszystkim za pomoc, najmniejszy gest. Wierzę że uda mi się pokonać chorobę. Wygrałam walkę, czas wygrać wojnę.

Darowizny na rzecz leczenia Iwony można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij na przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie.

Galeria

Dziennik

Witam Wszystkich,
Jestem już po operacji, jak się domyślacie nie było łatwo. Jeszcze przed operacją chirurg poinformował mnie że z powodu źle wykonanej biopsji(po złej stronie) musi ciąć moją nogę z dwóch stron. Wiązało się to z ryzykiem niedokrwienia i amputacją stopy. Z bardzo dużymi obawami poddałam się tej operacji żeby pozbyć się GO raz na zawsze.
Na sali operacyjnej anestozjolodzy zaśpiewali mi z okazji urodzin sto lat oraz puścili moją ulubioną piosenkę Linkin Park:).
Kiedy się obudziłam, ból był nie do opisania. Wycieli mi trzon kości strzałkowej oraz pozostałości tkanki bliznowatej (z dużym marginesem) po poprzedniej biopsji. Do nogi przymocowano dwa dreny. Dokonałam pierwszej próby poruszenia palcami -udało się!!!. Nie doszło do niedokrwienia. Kiedy pielęgniarka zdjęła opatrunek- zamarłam. Po obu stronach mam dwie rany ok 20cm zszyte metalowymi szwami. Najważniejsza myśl URATOWALI MI NOGĘ. Niestety szpital mimo zapewnień NFZ odmówił transportu, uzasadniając że transport publiczny nie zagraża mojemu życiu( nie życzę nikomu z tak poszytą nogą i obrzękiem wracać do domu 400km). Na szczęście moja niezastąpiona fundacja ALIVIA załatwiła transport, abym mogła w pozycji z uniesioną nogą wrócić do domu. Dzięki tej pozycji obrzęk był dużo mniejszy. Ja i moja rodzina jesteśmy ogromnie wdzięczni za reakcję i działania jakie podjęła ALIVIA. Dziękujemy Wam z całego serca.
Teraz wracam do sił i na chemioterapię. Nadal zbieramy na rehabilitację. Dziękuję również Wam za wspieranie skarbonki oraz proszę o udostępnianie jej jeżeli jest taka możliwość.
P.S trzymajcie kciuki pozdrawiam

Stało się! Zbliża się dzień którego bałam się najbardziej. W środę kolejny raz udałam się do Centrum Onkologii w Warszawie na jednodniową chemię. Oprócz zwykłej wizyty obejrzał mnie również radioterapeuta i chirurg. Ustalili termin operacji chyba najgorszy z możliwych 26.06... moje urodziny. Bardzo się boje, być może będzie to dzień moich nowych narodzin. Radioterapia i chemia przyniosły dobre efekty. Operacja przy tym typie uszkodzeń jest działaniem profilaktycznym, aby guz już nigdy nie odrósł ( czego życzę sobie i wszystkim którzy mieli styczność z tą chorobą). Trzymajcie za mnie kciuki, czas pozbyć się niechcianego lokatora i rozpocząć nowy rozdział...

Moi Drodzy, zakończyłam już radioterapie. Mam teraz 6 tyg. przerwy przed operacją. Co tydzień otrzymuję jednodniową chemię, niestety co drugi tydzień muszę jechać z Wrocławia do Warszawy na jedną kroplówkę leku, którego nie mają w moim mieście. W dalszym ciągu zbieram na koszty transportu medycznego po operacji oraz leków. Obecnie czuję się coraz lepiej, udało mi się przytyć, poprawić wyniki i jestem pełna optymizmu, wiem że uda mi się wygrać tę wojnę. Wszystkim bardzo dziękuję za wsparcie, wszystkie pozytywne komentarze które dają mi siłę i pomoc. Dobro wraca. TRZYMAJCIE KCIUKI

Dziś pierwszy raz od 16 lat byłam naświetlana. Odwróciłam się do ściany zalana łzami ze strachu? Żalu? Starszy lekarz zapytał:
- dziewczyno dlaczego się marzesz?
- bo drugi raz mam nowotwór.
-co??
- bo drugi raz mam nowotwór!
-odwróć się bo nic nie rozumiem, dziewczyno to co miałaś 16 lat temu było dużo gorsze. Powiem Ci coś "muszisz położyć się spać, wstać i zjeść to co Ci nałożą" rozumiesz??
-Tak Panie doktorze rozumiem o co Panu chodzi.
Słowa lekarza trafiły we mnie jak piorun, muszę walczyć. Spędze w COI w Warszawie pięć tygodni na naświetlaniach połączonych z chemią. Trzymajcie kciuki, żeby udało się "go" dobić. Wszystkim bardzo dziękuję za wsparcie skarbonki i ciepłe słowa.

Moi Drodzy,
Wróciłam właśnie z COI w Warszawie. Lekarze zdecydowali że za 6 dni zaczynam naświetlnia i od razu po nich przechodzę operacje wycięcia pozostałości intruza oraz fragmentu kości strzałkowej. Po trzech chemiach udało się osiągnąć częściową regresje guza. Wszystkim bardzo dziękuję za pomoc i proszę.. TRZYMAJCIE KCIUKI.

Wypłaty (suma: 5068.97 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

29.06.2017 - 1600.00 zł
- kategoria wydatków: usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

14.06.2017 - 276.84 zł
- kategoria wydatków: usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

12.05.2017 - 503.54 zł
- kategoria wydatków: usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego, inne

27.04.2017 - 713.84 zł
- kategoria wydatków: inne, usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

19.04.2017 - 720.44 zł
- kategoria wydatków: inne, usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

12.04.2017 - 713.84 zł
- kategoria wydatków: inne, usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego

03.04.2017 - 540.47 zł
- kategoria wydatków: usługi transportu chorego na badania, rehabilitację, terapię - do i z ośrodka medycznego, inne

Wspierający

Najnowsze darowizny

Anonimowy 6 dni temu 100 zł

Iwonko cały czas jestem myślą z Tobą i trzymam mocno kciuki.

Agnieszka Rataj 4 tygodnie temu 50 zł 2

Trzymam za Ciebie kciuki!

Bardzo dziękuję za wsparcie 😚
Iwona


Anonimowy 4 tygodnie temu 100 zł 2

Życzę Powodzenia!

Dziękuję 😊
Iwona


Anonimowy 1 miesiąc temu 3 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 30 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 5 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 10 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 50 zł

Justyna Łącka 1 miesiąc temu 20 zł 3

Dasz radę, trzymaj się!

Muszę ☺bardzo dziękuję za wsparcie
Iwona


Kamila Romaniuk 1 miesiąc temu 15 zł 2

Trzymaj się i walcz wytrwale, bo jeszcze mnóstwo pięknych dni przed Tobą :)

Dziękuję za słowa wsparcie 😚
Iwona