Katarzyna Magdalena Wylenzek

Katarzyna Magdalena Wylenzek, Bytom

Numer skarbonki: 111482
Z ogromnym smutkiem zawiadamiamy, że Kasia odeszła...
zebrano:
21 278 zł
26%
cel zbiórki:
80 000 zł

Historia

Z ogromnym smutkiem zawiadamiamy, że Kasia odeszła…

Składamy szczere wyrazy współczucia jej rodzinie i bliskim.

Zarząd Fundacji Alivia.

Skarbonka Kasi została zamknięta. Prosimy nie przekazywać darowizn na ten cel.

………………………………………………………..***………………………………………………………….

Moi Kochani,

Tak naprawdę po raz pierwszy upubliczniam swoja chorobę, ale niestety nie mam innego wyjścia.

Mam na imię Kasia, obecnie mam 52 lata. Moja choroba rozpoczęła się, gdy miałam 48 lat. Od 12 lat byłam pod kontrolą w poradni chorób sutka, gdzie odbywały się kontrolne badania USG, mammografia, i wszystko było w porządku.

W czerwcu 2016 roku stawiłam się na planowaną wizytę, po której wyznaczono mi kolejny termin na luty 2017. Zbliżał się koniec roku 2016 i właśnie wtedy sama wyczułam sobie guza w piersi. W głowie zaczęły mi kołatać różne myśli, ale raczej starałam się myśleć pozytywnie – przecież byłam pod stałą kontrolą lekarza. Jednak diagnoza była jedna - NOWOTWÓR.

Jeszcze w grudniu tego samego roku przeprowadzono u mnie pierwszą operację, a w marcu następnego roku byłam już po trzeciej operacji, gdzie przeszłam przez ból fizyczny, cierpienie duszy i permanentne myśli z pytaniem: "Co będzie dalej? Co mnie czeka?". Jeszcze mam tyle planów przed sobą, nie mogę teraz odejść, jeszcze nie teraz, będę WALCZYŁA!

I tak walczę do obecnej chwili, upadam i powstaję.

W nierównej walce stanęłam oko w oko z szeregiem naświetlań, badań, bólu... Wyniki były obiecujące. Jest poprawa, remisja, więc światełko w tunelu zaczęło do mnie migać zielonym blaskiem. Jeszcze tylko badania u lekarza medycyny pracy i wracam do mojej ukochanej pracy i do mojego świata ludzi pracujących. Nie wspomniałam wcześniej o tym, że do czasu choroby pracowałam jako kadrowa. Kochałam to co robiłam, kontakt z ludźmi był dla mnie jak "woda dla spragnionego".

Niestety nie było mi dane wrócić do swoich obowiązków zawodowych. Kontrola w Instytucie Onkologicznym ujawniły nawrót choroby – przerzuty. Kolejne naświetlania, leki po których ciężko było się zwlec z łóżka i ten ból nie do wytrzymania. Do tego codzienny stres, walka z destrukcyjnymi myślami i walka z tym GADEM. I znów kolejna operacja – resekcja płuca prawego... I następna – operacja usunięcia jajników.

Hmm...Sporo tego, ale szanse jeszcze są. Kolejne naświetlania i tzw. chemia w tabletkach. Czuję się fatalnie, wszystko mnie boli mimo stosowania leków przeciwbólowych, ale się nie poddaję. CHCĘ ŻYĆ. Z tej nadziei wyrywa mnie głos lekarza, który mnie informuje, że niestety mój organizm nie zareagował pozytywnie na terapię. Mam złe wyniki krwi, przerzuty postępują.

Czy teraz mam żegnać się z życiem, rodziną, przyjaciółmi, ze światem? O nie! Nie poddam się, i jak Feniks z popiopłów kolejny raz podnoszę się, by walczyć.

Kochani, bardzo ciężko pisać o sobie, ale uważam, że jestem dobrym człowiekiem. Mimo choroby dalej się uśmiecham, w potrzebie zawsze pomagałam i nigdy nie odwróciłam się od drugiego człowieka. Teraz ja potrzebuję pomocy, przede wszystkim finansowej, o którą nawet nie proszę, a BŁAGAM. Na horyzoncie pojawiła się szansa na nową metodę terapii - immunoterapi, która w przypadku nowotworu piersi nie jest refundowana. Jedna dawka leku kosztuje ok 16 000 zł do 20 000 zł. (w zależności od kursu EUR). Aby leczenie dało dobry efekt, musiałabym przyjąć co najmniej cztery dawki leku. Nie jestem w stanie pokryć tak wysokich kosztów. Jednak muszę spróbować tej terapii, bo bardzo chcę żyć.

Mówią, że pieniądze szczęścia nie dają, a zdrowia nie można kupić. Dziś moje zdrowie i życie zależy od pieniędzy.

Teraz toczę najtrudniejszą walkę – WALKĘ O ŻYCIE.

 

Wypłaty (suma: 1544.51 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

19.03.2021 - 300.00 zł
- kategoria wydatków: konsultacje medyczne

16.03.2021 - 818.80 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne, inne

05.03.2021 - 425.71 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

Do dyspozycji podopiecznego pozostało: 19 734,19 zł

Wspierający

Największe darowizny

Anonimowy 1 miesiąc temu 5000 zł 22

Zdrówka kochana <3

Anonimowy 1 miesiąc temu 2000 zł 25

Zdrówka kochana Kasiulku

Anonimowy 1 miesiąc temu 2000 zł 20

Zdrówka kochana!

Anonimowy 1 miesiąc temu 1000 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 1000 zł 17

Jesteśmy z Tobą!!!

Anonimowy 1 miesiąc temu 500 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 500 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 500 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 500 zł 14

Trzymaj się, będzie dobrze

Anonimowy 1 miesiąc temu 500 zł 12

Musi się udać jestem z Tobą Kasiu

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem