Krystyna  Klincewicz

Krystyna Klincewicz, Sława
krystyna-klincewicz@wp.pl

Numer skarbonki: 110405

Krystyna ma wiele pasji. Potrzebuje pieniędzy na swoje leczenie.

14 395 zł
9%
150 000 zł

Historia

Joga, bieganie, zdrowy tryb życia, morsowanie, wspólne przeżywanie i poszukiwanie przygód z dziećmi z mojej szkoły, a jednak GLEJAK IV stopnia.

Niedowierzanie - a jednak.

Nie wiedziałam co znaczy glejak. Już wiem - 09 czerwca 2016 r. zmieniło się moje życie. Prosząc o pomoc będę pisała dziennik. Może ktoś wykorzysta moje doświadczenie z walki z glejakiem? Nadzieja umiera ostatnia, mimo że wiem co próbuję pokonać i z czym porywam się na tę walkę. 

Jestem po operacji w Nowej Soli. Część nowotworu została, sześciotygodniowa radioterapia nie przyniosła spodziewanych efektów. Nowotwór rośnie. Byłam w Berlinie na konsultacji u profesora Vogla. Prof. Vogel uważa, że muszę poczekać. Kiedy będzie odpowiedni moment, należy operować. Cały czas biorę Lajf. 612. Od polskich lekarzy nie mam obrazu sytuacji. Na pooperacyjną wizytę w Centrum Onkologii czekałam ponad dwa miesiące. Prof. Vogel wzbudza moje zaufanie. Jednakże operacja w Berlinie kosztuje ogromną sumę, a po operacji potrzebne będzie jeszcze dalsze leczenie. Dlatego proszę o wsparcie. Jestem nauczycielką, bardzo lubię moją pracę. Chciałabym być w mojej szkole i nawet jeżeli nie będę pracowała, zajmować się młodzieżą,która będzie miala ochotę poszukiwać przygód, bo będę miała czas. Może się uda?

Darowizny na rzecz leczenia Krystyny można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie.

Regelmäßiges Jogging und Yoga, gesunder Lebensstil, Eisbaden, Freude an gemeinsamen Erlebnissen und Abenteuern mit meinen Schülern und trotz alledem … das diagnostizierte Gliom WHO Grad 4.

Unglaublich, aber leider wahr.

Ich wusste nicht einmal, was das Wort Gliom bedeutet. Seit dem 9. Juni 2016 weiß ich es bereits. An jenem Tag hat sich mein Leben abrupt und dramatisch verändert.  Während ich um Ihre Hilfe bitte, schreibe ich dieses Tagebuch. Vielleicht wird für jemanden der Bericht über meine Erfahrungen im Kampf gegen das Todesurteil von Nutzen sein? Die Hoffnung stirbt zuletzt. Ich weiß, gegen welchen mächtigen Feind ich zu kämpfen habe und  will es trotzdem  versuchen.

Meine erste Hirntumor Operation war im Krankenhaus in Nowa Sol ( Neusalz an der Oder). Ein Teil des Hirntumors ließ sich leider nicht entfernen und auch nach der anschließenden sechswöchigen Bestrahlung erfolgte nicht die erwartete Besserung. Das Gliom in meinem Kopf wächst und wächst. Ich bin nach Berlin zu Prof. Vogel gefahren. Er meint, ich soll noch abwarten, bis der richtige Zeitpunkt für die nächste Krebsoperation gekommen ist. Inzwischen nehme ich Laif 612 ein. Während  der ärztlichen Konsultationen in Polen konnte ich kein klares Bild davon bekommen, wie meine gesundheitliche Situation tatsächlich ist. Auf die postoperative Visite im Onkologie Zentrum musste ich über 2 Monate lang warten. Prof. Vogel aus Berlin gewann mein Vertrauen. Aber… die Operation in dem Berliner Krankenhaus wird eine gewaltige Geldsumme kosten. Auch nach der Operation wäre selbstverständlich die weitere Behandlung erforderlich. Deswegen möchte ich Sie um Unterstützung in meinem Kampf ums Überleben bitten. Von Beruf bin ich Lehrerin. Meine Arbeit bedeutet mir sehr viel. So gern würde ich in meiner Schule bleiben und falls ich dann nicht mehr so wie früher arbeiten könnte, möchte ich mich um die schwererziehbaren Jugendlichen kümmern. Vielleicht habe ich doch noch eine Chance?

Sie können für die Krebsbehandlung von Krystyna Online, mit Kreditkarte, per Pay Pal oder per Überweisung  spenden. Um zu spenden, klicken Sie bitte auf den roten Button „ Wspomoz“ ( Hilfe)

 

 

 

 

Mein Tagebuch

25.11.2016

Im Breslauer Onkologie Zentrum wurde ich 6 Wochen lang jeden Tag ( ausgenommen samstags und sonntags)  bestrahlt. Nach einem Monat habe ich von dem Arzt die Einweisung für eine Magnetresonanz bekommen. Mein MRT- Befund war wenig erfreulich. Ich fuhr nach Berlin zu Prof.Vogel. Er hat festgestellt, dass mir weder Gamma Kneif noch Nanotherapie helfen. Die postopertive Wunde ist sehr gr0ß und da läßt sich nichts machen. Mein Hirntumor wächst weiter und ich muß abwarten. Bis der richtige Zeitpunkt für die nächste  Krebsoperation kommt. Um die Entstehung von neuen Entzündungen zu verhindern, muß ich die ganze Zeit Laif 612 einnehmen. Ich kann nur warten…

Dziennik

W sobotę odwiedziły mnie dwie koleżanki ze szkoły, dwie Ele. Przywiozły podziękowanie za pracę i podarunki. Byłam wzruszona. Z całego serca dziękuję całemu Gronu Pedagogicznemu za pamięć i wsparcie. Równie serdecznie dziękuję wszystkim,którzy o mnie pamiętają, a przede wszystkim Joli, która pomaga mi coddziennie
Po wizycie w Berlinie byłam bardzo osłabiona, teraz jest już lepiej. Przyjechała do mnie Danusia i w dwa tygodnie ziółkami,spacerami po lesie i dobrym jedzeniem postawiła mnie na nogi.
Życzliwi ludzie dodają mi sił do walki z chorobą.

Niestety, nie mam dobrych wieści. 23 grudnia zrobiłam nowy rezonans i z wynikami pojechałam do 28 grudnia do Berlina. Okazało się, że mam trzy nowe ogniska nowotworowe. Prof. Vogel nie pozostawił żadnych złudzeń: operacja w tej sytuacji jest teraz niemożliwa. Leif 612 odstawiłam. Brałam wcześniej 14 tabletek dziennie od sierpnia do końca grudnia. Profesor zapisał mi Thaldomid Api 4 x dziennie. Ma podobne działanie jak Leif 612. Może zadziała - już prawie trzy tygodnie testuję nowy lek. W połowie lutego będę miała wizytę kontrolną w Berlinie. Będę wiedziała, co należy robić dalej. Kończę, bo mam coraz większe kłopoty z pisaniem.

Kochani! Bardzo wzruszyłam się. Te otuchy życzenia, te Wasze dary. Zastanawiałam się czy nie skrzywdziłam nikogo. Przewartościowałam swoje życie. Moim marzeniem jest chociaż trochę popracować, choćby za darmo. Mam wolę walki. Może się uda. Pozdrawiam gorąco.

08.12.1916 - 182 dni minęło bardzo szybko. Zostałam zwolniona. Jest mi bardzo przykro. Kolejna cezura. Ale niestety, nie dałam rady. Nie wolno mi. Stres. Po cichu marzę. A może jednak? Mam po radioterapii problem. Mam częściową martwicę mózgu, źle mówię. Ale czytam, staram się rozumieć. Może się uda. 23 12. mam następny rezonans. Jestem optymistą. Ale sama napisze prawdę. Mam nadzieję co powie optymistycznie prof. Vogel. Bardzo, bardzo dziękuję za wsparcie. Dziękuję za te duże i te małe darowizny. Każda z nich to ciepło od znajomych i nieznajomych. Bardzo dziękuję.

29.11.2016 miałam konsultację w Centrum Onkologii. Powinna zacząć się o godz. 8.00 . Zaczęła o 9.00 - norma. co tam czas pacjentów. Pani radiolog /za każdym razem inna/ dość niegrzecznie prosi o czas na zaznajomienie się z historią choroby. Najważniejszy jest ostatni opis rezonansu/ na oglądanie płytki nie ma czasu/. Pani radiolog stwierdził : jest źle. Zauważyła, że miałam 6 tyg. radioterapii, ale nie ma chemii. Pytała, dlaczego nie ma chemii. Odpowiedziałam, że nie mam metylacji. Pani radiolog zapytała: A co to metylacja? Nie wiedziałam, jak tłumaczyć pani doktor. Stanowczo stwierdziła, że muszę wziąć chemię. Powiedziałam, że nie wezmę, bo przecież nie mam metylacji, chemia nie zadziała. Ostro zapytała: To po co przyszłam? Poprosiłam o skierowanie na rezonans. Dobrze, dostanie pani, za 3 miesiące. I tak skończyła się wizyta.

W Centrum Onkologii we Wrocławiu przez 6 tygodni codziennie /poza sobotami i niedzielami/ otrzymywałam dawkę radiopromieniowania. Po miesiącu zarejestrowałam się do lekarza i otrzymałam skierowanie na rezonans. Opis rezonansu mam nieciekawy. Pojechałam do prof. Vogla do Berlina. Po obejrzeniu płytki powiedział mi, że nie pomoże mi Gamma Kneif ani Nanotherapia. Rana po operacji jest duża, i nic nie można zrobić Nowotwór rośnie, więc trzeba czekać . W odpowiednim momencie trzeba ponownie operować. Muszę zażywać Lajf 612 ażeby nie było nowych ognisk zapalnych. Trzeba czekać.

14 czerwca 2016 r. operacja w Nowej Soli.
19 lipca 2016 r. konsultacja u prof. Vogla w Berlinie. Tam dowiedziałam się, że w NIEMCZECH standardem jest badanie wycinka nowotworu na podatność chemioterapii. Ok. 50 % nowotworów jest oporne na chemioterapię, więc nie leczy, a szkodzi bo jest tylko trucizną! W POLSCE nie ma takich badań. Za 240 Euro w klinice Charite w Berlinie zbadałam mój nowotwór, okazało się, że nie mam metylacji /dość skomplikowane/ czyli u mnie chemia nie zadziała. Na pytanie w Centrum Onkologii dlaczego chcą dawać mi temodal/bardzo droga chemia na glejaka/ mimo iż nie mam metylacji, dowiedzialam się, że każdy dostaje chemię. O co tutaj chodzi?

charite

Wypłaty

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

21.02.2017 - € 572.70 -
kategoria wydatków: środki farmakologiczne

21.02.2017 - € 150.00 -
kategoria wydatków: konsultacje medyczne

11.01.2017 - € 150.00 -
kategoria wydatków: konsultacje medyczne

11.01.2017 - € 564.16 -
kategoria wydatków: środki farmakologiczne

Wspierający

Największe darowizny

Dariusz Pietrzykowski 2 miesiące temu 5000 zł 22

Dla Krysi Klincewicz

dzięki bardzo
Krystyna


Tadeusz Koperski 2 miesiące temu 1500 zł

Anonimowy 2 miesiące temu 1000 zł 9

Krysiu, myślami i modlitwą jestem z Tobą, gienek

Dzięki Gieniu serdeczne.
Krystyna


Danuta, Zygmunt Hotowy 2 miesiące temu 1000 zł

Jarosław Bilewicz 2 miesiące temu 1000 zł

Anonimowy 4 tygodnie temu 620 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 500 zł 10

dużo zdrowia i szczęścia

Dziękuję serdecznie.
Krystyna


Danuta Myśliwiec 2 miesiące temu 500 zł 13

Krysiu, jesteśmy z Tobą.

Dziękuję bardzo.
Krystyna


Anonimowy 2 miesiące temu 500 zł 30

Proszę podać imiona bez nazwiska

Dziękuję bardzo.
Krystyna


Najnowsze darowizny

Anonimowy tydzień temu 10 zł 1

Wierzę w Panią !

Dzięki.
Krystyna