Małgorzata Jakimowicz-Paluszyńska

Małgorzata Jakimowicz-Paluszyńska, Poznań

Numer skarbonki: 110058

Walczy o swoje zdrowie i życie dla najbliższej rodziny: męża i 2 dzieci.

zebrano:
25 704 zł
51%
cel zbiórki:
50 000 zł

Historia

Cztery lata temu byłam w bardzo ważnym momencie mojego życia - spodziewałam się dziecka, wyczekiwanego i upragnionego. Robiłam wiele badań, dbałam o siebie, wszystko z myślą o dziecku. Byłam przeświadczona, że ciąża w sposób naturalny chroni moje zdrowie, więc nie robiłam badań, które nie wiązały się z ciążą, a którym poddawałam się regularnie wcześniej. Jak chyba każda kobieta w tym okresie, myślałam tylko o tym, że rozwija się we mnie nowe, wspaniałe życie, a nie groźna, śmiertelna choroba…

Kiedy moja córeczka miała niespełna półtora roku i jeszcze karmiłam ją piersią, wykryłam u siebie guz. USG, biopsja i wynik – rak. Szok, przerażenie, rozpacz. Następnie operacja – mastektomia z węzłami chłonnymi, pół roku ciężkiej chemioterapii i nadzieja, że najgorsze mam już za sobą. Po roku, ból w klatce piersiowej. Wizyty u kolejnych lekarzy, którzy bagatelizują moje obawy. W końcu badanie tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego i wynik – przerzuty do kości – zmiany w mostku i kręgosłupie. Kolejne badania, radioterapia i zmiana leczenia farmakologicznego na drogie, nierefundowane leki. Mijają kolejne tygodnie, a ból w klatce piersiowej i w kręgosłupie utrzymuje się, więc robię badanie PET. Okazuje się, że naświetlania nie zatrzymały zmian rozrostowych, poza tym pojawiła sie kolejna zmiana w nodze.  Dalsze konsultacje w różnych ośrodkach onkologicznych, również za granicą. Ponownie naświetlania i zmana leków na te nowszej generacji. Tak mija kolejny rok walki z chorobą, po czym sytuacja stabilizuje się. Jedna ze zmian, pozostaje aktywna nowotworowo, ale generalnie można mówić o remisji. Aktualnie jestem w trakcie leczenia farmakologicznego (comiesieczne zastrzyki, kroplówki...) w odniesieniu do choroby nowotworowej oraz jej skutów ubocznych.


Walczę o swoje zdrowie i życie, dla swoich najbliższych, męża, dzieci: 6 letniej córeczki i 16 letniego syna. To jest dla mnie najważniejsze, ale bardzo potrzebuję w tej walce sojuszników. Bez Waszego wsparcia nie będzie to możliwe. Wszystkim tym, którzy chcieliby mi pomóc jestem bardzo wdzięczna i serdecznie dziękuję.
 

Darowizny na rzecz leczenia Gosi można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie. 

Wypłaty (suma: 6161.72 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

15.03.2017 - 2591.65 zł -
kategoria wydatków: środki farmakologiczne, inne

18.11.2016 - 2144.60 zł -
kategoria wydatków: środki farmakologiczne, konsultacje medyczne, badania diagnostyczne, inne

06.07.2016 - 1425.47 zł -
kategoria wydatków: środki farmakologiczne, inne

Wspierający

Największe darowizny

Anonimowy 1 rok temu 9638 zł

Anonimowy 2 lata temu 7376 zł

Anonimowy 1 rok temu 1286 zł

Anonimowy 8 miesięcy temu 768 zł

Anonimowy 8 miesięcy temu 617 zł

Anonimowy 8 miesięcy temu 567 zł

Anonimowy 2 lata temu 500 zł

Anonimowy 3 lata temu 500 zł

Najnowsze darowizny

Anonimowy 4 tygodnie temu 200 zł

Anonimowy 1 miesiąc temu 200 zł