Monika Dembek

Monika Dembek, Warszawa

Numer skarbonki: 110617
Monika potrzebuje pieniędzy na rehabilitację i kolejny nierefundowany zabieg..
zebrano:
49 711 zł
82%
cel zbiórki:
60 000 zł

Historia

Zaskoczył mnie w 42. roku życia. Nie pomyślałam dlaczego ja?! Życie...

Pamiętam to jak dziś, jestem w pociągu i telefon. W słuchawce usłyszałam: "Mamy wynik biopsji. Rak. Sutka. Złośliwy." Sto myśli na minutę, ile pożyję, co z synem, jak ja to powiem (ja zawsze taka zdrowa).

Przyjęłam na klatę, musiałam, mam dla kogo walczyć. Kolejne wyzwanie w moim życiu, któremu trzeba stawić odważnie czoła.

Następnego dnia spotkanie z lekarzem, konsylium, a tam informacja o przerzutach w węzłach chłonnych. Szybka decyzja - chemia, operacja, radioterapia. Leczenie trwało od 2.06.2016 do lutego 2017.

Małe wyniszczenie organizmu od środka, ale byłam dzielna (przy wsparciu innych)! Wtedy tak jak i teraz, pracuję zawodowo jako manager w klubie sportowym, gdzie prowadzę akademię dla dzieci (mój mały osobisty bank energii tak potrzebnej w tej sytuacji).

Minął już rok mojej mozolnej walki z rakiem, nie wygrałam, ale nie składam broni!

Jestem już na kolejnym etapie - po operacji muszę mieć sprawna rękę! Codziennej rehabilitacji potrzebuje jak "wody " wiąże się to jednak z dużymi kosztami. Kwota zbiórki na moje leczenie wzrosła ponieważ krótko po operacji usłyszałam od pana profesora, że przede mną profilaktyczna, znów nierefundowana, operacja lewej piersi..

Cieszę się każdą chwilą, doceniam rzeczy, które kiedyś wydawały mi się błahe. Chciałabym jak najdłużej mieć taką możliwość.

Darowizny na rzecz leczenia Moniki można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij na przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie.

Galeria

Dziennik

Kochani od 3 tyg jestem amazonka teraz czeka mnie następny etap muszę mieć sprawna rękę wiec są to całe godziny ćwiczeń.
Pod koniec dnia uważam, że mam jakieś osiągnięcia, ale po przespanej nocy następnego dnia wracam do punktu wyjście:(
Mam fachowa pomoc fizjoterapeutów. Codziennej rehabilitacji potrzebuje jak "wody " wiąże się to jednak z dużymi kosztami.
Kwota zbiórki na moje leczenie wzrosła ponieważ krótko po operacji usłyszałam od pana profesora :
-pani Moniko musimy jeszcze zrobić porządek z lewa piersią aby choroba nie powróciła ponieważ pani nowotwór to taki " cichacz" :(
Pomóżcie mi proszę znudzić się
zwykłym spokojnym życiem, które nigdy jeszcze nie smakowało mi jak teraz.

Po diagnozie w tamtym roku przez bardzo długi czas moim głównym celem było 100% samodzielności.
Jednak dużo trudniej przychodziło mi proszenie o pomoc. To było dla mnie strasznie trudne. Post z fundacji Alivia udostępniła moja przyjaciółka bardzo dobry człowiek Katka Urbanova, później Następni udostępniali ... ❤️
I co się okazuje ?
A to, że wokół jest mnóstwo Dobrych Ludzi. Gdybym naprawdę nie potrzebowała Waszej pomocy, pewnie nie zauważyłabym, jak wiele jest uśpionego dobra wokół Nas.
Samemu się po prostu nie da.
Choćbym się skichała.
Kochani daliście mi przekonanie, że dam radę
"Prawie nie ma rzeczy niemożliwych " albo "prawie wszystko jest możliwe"
Cały czas miałam i mam wokół siebie Ludzi, którzy mnie wspierają...
W każdej chorobie wiele rzeczy przerasta ale przez to,że Jesteśmy grupą, to wszystko jest możliwe.
W pojedynkę są trudne lub nawet niemożliwe w realizacji.
Ja mam wielkie szczęście do ludzi ♥️
Kochani codziennie poznaje nowe kobiety które przechodzą to co ja lub dopiero wchodzą na tę drogę.
Rozmawiają, piszą o problemach tej cholernej choroby.
Ale to co mnie teraz spotkało w klinice dało mi wiele nowych emocji niekoniecznie tych "radosnych"
Profesor poprosił abym porozmawiała z młodą kobietą.
Ja byłam krótko po operacji .. stanęła przy moim łóżku dziewczyna Monika i Jej mama ( urocza ciepła kobieta pełna pokory ..)
Monika miała 16 lat jak zachorowała, przeszła 30 operacji na ten sam paszkwil co ja ...
Dziś ma 32 lata , 9 miesięczne dziecko i nawrót choroby.
Monika przyszła mnie poznać jako babkę której udało się założyć Skarbonkę i zbierać na trudne leczenie.. Ta choroba uczy dzielić się choćby okruchem siły ...
Moje leczenie trwa
Dziękuje Wam ❤️❤️❤️

Bardzo Dziękuję
Jestem wdzięczna za to ,że Jesteście
💝🙏🌈

Wypłaty (suma: 36600 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

27.04.2018 - 6400.00 zł
- kategoria wydatków: inne

16.10.2017 - 2100.00 zł
- kategoria wydatków: inne

15.08.2017 - 8400.00 zł
- kategoria wydatków: inne

18.07.2017 - 19700.00 zł
- kategoria wydatków: inne

Wspierający

Największe darowizny

Anonimowy 10 miesięcy temu 10000 zł

Piotr Unierzyski 9 miesięcy temu 5050 zł 47

dla Pięknej od 14 pięknych

joanna kulinska 1 rok temu 4000 zł 104

Monis calym sercem jestem z Taba!!!!

Anonimowy 10 miesięcy temu 2000 zł 48

Nigdy nie trać nadziei i wiary w ludzi

joanna kulinska 1 rok temu 2000 zł 116

Monis calym sercem jestem z Taba!!!!

Dariusz Lewandowski 1 rok temu 2000 zł 95

Będzie dobrze. Nie może być inaczej.

Łukasz Czepiel 1 rok temu 1000 zł

Anonimowy 1 rok temu 1000 zł 75

Monika, powodzenia & trzymamy kciuki. Na pewno wszystko się uda!!!

Oliwia Szymczuch 1 rok temu 1000 zł

Ewa Bartosik-Ziółkowska 1 rok temu 1000 zł 101

Moniu jesteśmy z Tobą !!!

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem