Renata Auguścińska

Renata Auguścińska, Warszawa

Numer skarbonki: 111247
Pomóż mi żyć z rakiem, bo mam dla kogo!
zebrano:
5 471 zł
18%
cel zbiórki:
30 000 zł

Historia

Mam na imię Renata. 7 lat temu obchodziłam swoje 40 urodziny. Miały być szalone i wyjątkowe i były, tylko nie o takie szaleństwo mi chodziło... 

Był tort i najbliższa rodzina, ale nie było lewej piersi, włosów, brwi i rzęs. Był za to paraliżujący lęk, bo przecież to RAK!!! Ogrom żalu, gniewu, łez i codziennej walki o jutro, bo przecież moja córeczka miała tylko 7 lat, a syn miał iść do liceum. Ja muszę żyć, muszę pokazać, że się da, że to nie koniec świata. Pokazywałam, pokazywaliśmy sobie codziennie, przypłaciłam to depresją, ale dzieci były najważniejsze. Chciałam za wszelką cenę je chronić! Jakoś się udawało, syn zdał maturę, ja płakałam ze szczęścia odbierając jego tytuł Absolwenta Roku. Córka zadowolona, bo mama wyzdrowiała... Nie miałam odwagi powiedzieć im, że mam liczne przerzuty do kości, płakałam w samotności. Mąż coraz mniej mnie wspierał, a raczej wypierał moją chorobę, pił coraz więcej, aż w końcu rozstaliśmy się. Zostałam sama z moją chorobą i dziećmi. On przestał się z nami kontaktować.

Z uwagi na postęp choroby (zmiany w kościach, płucach i wątrobie) zabrano mi leki z badania klinicznego. Standardowe leczenie na mnie nie działało, ale nie poddaję się i wierzę głęboko, że w końcu coś zadziała, że znajdą dla mnie lek, tylko muszę być silna i dotrwać. A to niestety kosztuje... Badania, leki, wizyty u specjalistów, dentysta to ok. 1000 złotych miesięcznie, a ja na ten czas otrzymuję tylko zasiłek rehabilitacyjny, bo pracować póki co sił nie mam. Powikłania leczenia są bardzo duże i dotkliwe, np.martwica kości szczęki, w wyniku której straciłam już 5 zębów i mam odsłoniętą kość, co ogranicza normalne jedzenie, a tak bardzo chciałabym ugryźć chrupiącą bułkę z masłem i szynką... Chciałabym spróbować prywatnie wygoić szczękę i zrobić jakąś protezę, bo metody refundowane przez NFZ nie przyniosły oczekiwanego rezultatu, a to znów ok. 20 tys zł.

Rak zabrał mi na zawsze pewność jutra, poczucie bezpieczeństwa, ale NIKT i NIC nie zabierze mi woli walki i chęci życia z moimi dziećmi, z rodziną, z przyjaciółmi, z najbliższymi! Chcę być z nimi jak najdłużej, chcę pokazywać, że warto walczyć, że bardzo dużo zależy od nas samych, że dopóki żyjemy ZAWSZE JEST NADZIEJA... A dobrzy ludzie zawsze pomogą!

Darowizny na rzecz leczenia Renaty można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Pomóż" w niebieskim prostokącie.

Galeria

Wspierający

Największe darowizny

Anonimowy 3 miesiące temu 1702 zł

Dominika Szefler-Kalbarczyk 10 miesięcy temu 500 zł

Anonimowy 10 miesięcy temu 500 zł 53

Kocham cie

Najnowsze darowizny

Anonimowy 3 miesiące temu 13 zł

Anonimowy 3 miesiące temu 75 zł

Anonimowy 3 miesiące temu 39 zł

Anonimowy 3 miesiące temu 85 zł

Anonimowy 3 miesiące temu 81 zł

Anonimowy 3 miesiące temu 71 zł

Anonimowy 3 miesiące temu 34 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem