Tomasz Urbanek

Tomasz Urbanek, Biesna

Numer skarbonki: 110689
Z ogromnym smutkiem zawiadamiamy, że Tomek odszedł...
zebrano:
64 527 zł
86%
cel zbiórki:
75 000 zł

Historia

Z ogromnym smutkiem zawiadamiamy, że Tomek odszedł…

Składamy szczere wyrazy współczucia jej rodzinie i bliskim.

Zarząd Fundacji Alivia.

Skarbonka Tomka została zamknięta. Prosimy nie przekazywać darowizn na ten cel. 
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Witam wszystkich!

Mam na imię Tomek, mam 38 lat. Chciałbym Wam przedstawić mojego "Obcego", który zagościł we mnie w 2000 roku. Jest to rak rdzeniasty tarczycy. To bardzo rzadki nowotwór uwarunkowany genetycznie, stanowi zaledwie 4-5% wszystkich nowotworów tarczycy. Obecnie "Obcy" rozpanoszył się po moim organizmie. Mam przerzuty do kośćca, płuc i wątroby.

Na początku wszystko wyglądało niewinnie. Znaleziono guza na mojej tarczycy. W lutym 2001 roku miałem pierwszy zabieg operacyjny w Krakowie, gdzie usunięto mi całą tarczycę oraz węzły chłonne zamostkowe i przedtchawiczne po stronie prawej. Już w kwietniu tego samego roku trafiłem do Centrum Onkologii - Instytut im. Mariii Curie-Skłodowskiej w Gliwicach, gdzie przeszedłem kolejny zabieg operacyjny usunięcia pozostałych węzłów chłonnych szyjnych. Od tego momentu leczę się tylko w Gliwicach.

W sierpniu 2005 roku "Obcy" ponownie zaatakował. Usunięto mi wtedy wznowę w węzłach chłonnych szyi, a rok później przeszedłem zabieg usunięcia guza przerzutowego przestrzeni przygardłowej. Po tych wszystkich zabiegach przeszedłem radioterapię w 2007 roku.

"Obcy" zaatakował inne narządy!!! W 2011 roku tomografia komputerowa wykazała zmiany przerzutowe do wątroby, największa miała 2,4 cm, a w kolejnej tomografii w styczniu 2013 roku zmiana ta już urosła do 6,7 cm. W tym samym roku w badaniu PET/CT stwierdzono wieloogniskową lokalizację rozsiewu nowotworowego w obu płatach wątroby, miąższu obu płuc, układu chłonnego śródpiersia, i w kręgosłupie w trzonie kręgu Th7 oraz w kanale korzeniowym C2 i C3.   

Z początkiem tego roku zacząłem się czuć coraz gorzej. Badania wykazały bardzo duży postęp choroby. W najgorszym stanie jest wątroba, która jest bardzo zajęta przez guzy i słabo funkcjonuje. Chemia już nie pomaga, więc muszę szukać innych metod leczenia. Znowu wiąże się to z częstymi wyjazdami na konsultacje z lekarzami w kraju. Szukam również leczenia za granicą. Do tego doszło jeszcze, że musiałem przejść na odżywianie dla osób onkologicznych, ponieważ jestem mocno niedożywiony. Ważę zaledwie 52 kg. Straciłem w kilka miesięcy 25 kg, Nie jestem w stanie w ogóle pracować.

Proszę o pomoc w walce z ciężką chorobą!! Zapowiada się długa walka o moje życie.

Bez Waszej pomocy nie mam szans!!!

Z góry dziękuję za każdą najmniejszą pomoc!!!

 

Grüß Euch, Alle!

Ich heiße Tomek, bin 36 Jahre alt. Ich möchte Euch meinen "Fremden" vorstellen, der in mir seit 2000 gastiert. Es ist das medulläre Schilddrüsenkarzinom (auch „C-Zell-Karzinom genannt). Es ist eine sehr seltene, genetisch bedingte Krebsart. Nur etwa 4-5% aller Schilddrüsenkarzinome zählen zu diesem Typ. Zur Zeit hat sich "der Fremde" in meinem Körper breitgemacht. Ich habe Skelett-, Lungen- und Lebermetastasen.

Am Anfang hat alles harmlos ausgesehen. Man hat einen Tumor an meiner Schilddrüse gefunden. Im Februar 2001 habe ich den ersten operativen Eingriff in Kraków (Krakau) gehabt, wo mir die Ärzte die ganze Schilddrüse sowie retrosternale und prätracheale Lymphknoten rechts entfernt haben. Bereits im April 2001 bin ich ins Zentrum für Onkologie – ins nach Marie Skłodowska Curie benannte Institut in Gliwice (Gleiwitz) gelangt, wo ich dem nächsten, auf der Entfernung der sonstigen Halslymphknoten beruhenden operativen Eingriff  unterzogen worden bin. Seit dieser Zeit werde ich nur in Gliwice (Gleiwitz) behandelt.

Im August 2005 hat „der Fremde" erneut angegriffen. Damals hat man mir den Geschwulstrückfall in Halslymphknoten entfernt, und ein Jahr später habe ich eine auf der Entfernung des Sekundärtumors im Peri- bzw. Parapharyngealraum beruhende Operation gehabt. Nach all diesen Eingriffen bin ich 2007 der Radiotherapie unterzogen worden.

"Der Fremde" hat andere Organe angegriffen!!! 2011 hat die Computertomographie Veränderungen als Lebermetastasen gezeigt. Die größte ist 2,4 cm groß gewesen. In der nächsten Computertomographie im Januar 2013 ist diese Veränderung bereits 6,7 cm groß geworden. In demselben Jahr hat man in der PET/CT-Untersuchung eine mehrherdige Lokalisation der Krebsaussaat in beiden Leberlappen, im Parenchym der beiden Lungen, des lymphatischen Systems des Mittelfellraumes sowie in der Wirbelsäule im Wirbelkörper Th7 und in Wurzelkanälen C2 und C3 festgestellt.   

Im März 2014 haben die Ärzte erklärt, dass sie ihrerseits schon alle Behandlungsmöglichkeiten erschöpft haben und die einzige Rettung ein neues Medikament ist.  Dieses Medikament wird aber in Polen nicht refundiert.  Es ist sehr teuer. In Deutschland kostet es 4762 EUR pro Monat Therapie. Ich kann es mir nicht leisten.

Es ist mir gelungen, gute Menschen zu finden, die mir dieses Medikament über ein Jahr lang gekauft haben. Hartnäckige Nebenwirkungen der Krebskrankheit, die mich belästigt haben, haben bereits in der ersten Woche dieser Medikation nachgegeben. Nach drei Monaten ist eine Kontrolltomographie bei mir durchgeführt worden, die eine deutliche Besserung meines Gesundheitszustands, eine Verminderung der Tumoren, und dann eine Verkalkung eines Teiles der Tumoren gezeigt hat. Das heißt, dass dieses Medikament meinen Krebs tötet. Ich bin mir sicher gewesen, dass ich „den Fremden" in meinem Körper besiegt und die Behandlung abgeschlossen habe.

Zu Beginn 2017 habe ich mich aber immer schlechter gefühlt. Die Untersuchungen haben einen sehr großen Fortschritt der Krankheit gezeigt. Im schlechtesten Zustand befindet sich meine Leber. Wiederum habe ich vom Arzt gehört, dass nur das teure Medikament, das ich früher eingenommen habe, mein Leben retten kann!!

1 Monat Therapie = 20 000 zł (4 762 Euro)

Trotz der Krankheit bin ich die ganze Zeit ein sehr aktiver Mensch gewesen. Meine Leidenschaft sind Pferde gewesen. Ich bin Mitglied einer Reenactment-Gruppe gewesen, habe an Reitwettbewerben teilgenommen, sogar Preise gewonnen und auf dem Siegerpodest gestanden! :-)  Ich habe zwei eigene Pferde gehabt. Ich habe Radtouren mit meiner Ehefrau sehr gern gehabt. Dieses Jahr ist alles zu Ende. "Der Fremde" frisst mich auf  und gewinnt nach und nach den Kampf. Ich habe stark abgenommen, bin körperlich schwach geworden. Ich habe die Pferde und vieles mehr aufgeben müssen, was mir bisher Freude bereitet hat. Ich habe einfach keine Kraft mehr. Trotzdem bemühe ich mich je nach meinen Möglichkeiten die ganze Zeit zu arbeiten.

Ohne dieses Medikament besiegt mich „der Fremde". Ich bitte Euch: Helft mir bei meinem Kampf  gegen ihn!! Nur eine teure Medikation kann ihn wieder besiegen. Ein langer Kampf um mein Leben ist angesagt. Je länger ich dieses Medikament einnehme, desto bessere Aussichten auf den Sieg habe ich. Ohne Eure Hilfe und Unterstützung habe ich keine Chance mehr!!!

Im Voraus bedanke ich mich bei Euch für jede Hilfe und Unterstützung!!!

Die Spenden für die Behandlung von Tomek kann man mittels der Onlinezahlung, per Kreditkarte, per PayPal oder durch eine gewöhnliche Banküberweisung übergeben. Um einzuzahlen, klicke oben auf den roten Knopf „Wspomóż" (Hilf) im blauen Viereck.

Dziennik

Witam wszystkich
Mam na imię Agnieszka... jestem żoną Tomka...
Chciała bym napisać że u nas wszystko dobrze... ale mam inne wieści...
Tomuś odszedł 7 kwietnia...
Obcy wygrał... odebrał mi męża...
Dziękuję Wam wszystkim za to że byliście w życiu Tomka... za pomoc, za dobre słowo dla niego... to mu dawało siły której tak bardzo potrzebował.
Dziękuję

Witam Was na początku dziękując za wsparcie! Troszkę się zmieniło u mnie w tej chwili. Nie byłem w stanie odzyskać choć odrobiny sił w domu mimo picia Nutridrinkow i jedzenia według diet. Teraz od wtorku leżę na oddziale chirurgii onkologicznej w Nowym Sączu na odżywianiu pozajelitowym. Mam nadzieję, że to leczenie pomoże mi odzyskać siły na tyle żeby stanąć na nogi i odzyskać siły do dalszej walki. Tak więc pozdrawiam Was wszystkich z łóżka szpitalnego i czekajcie na kolejną info jakie są efekty leczenia. Dziękuje wszystkim Darczyńcom.

Dzień dobry! Obiecałem, że napiszę jak będę po wizycie w Gliwicach. Czekałem parę dni na wyniki wątrobowe i niestety nadal są bardzo złe, ale prawda jest taka, że jeszcze minęło mało czasu od radioterapii więc jeszcze poczekamy i musi się w końcu coś zacząć poprawiać. Cały czas walczę z dietą i stosuję specjalne odżywki dla chorych na raka wątroby, żeby się jakoś wzmacniać i odzyskać siłę i cokolwiek przytyć. Może będę miał robione jakieś badania obrazowe następnym razem, żeby sprawdzić stan guzów. Moja Doktorka nie chce też mnie szprycować kontrastami często bo to też nie służy samej wątrobie i uważam, że ma rację. Dziękuję kolejny raz za Wasze dobre serca i każdą wpłatę, ponieważ bardzo mi to pomaga w zakupie potrzebnych odżywek, suplementów i lekarstw na leczenie i rehabilitację. Pozdrawiam serdecznie i dam znać co u mnie za jakiś czas. Z Bogiem!

Dzień dobry!
Chciałbym napisać Wam kilka słów co u mnie obecnie. Jak pisałem przed Świętami jestem po radioterapii i próbuje jakoś wrócić do siebie, odzyskać choć trochę siły, ale jest bardzo ciężko. Ważę już zaledwie 55 kg wiec nie ma mowy o sile, ale mam nadzieje, że z czasem będzie lepiej i powoli się będzie poprawiało... NADZIEJA UMIERA OSTATNIA!!! Całe Święta i do teraz siedzę w domu i sporadycznie jakieś spacery i do Kościoła. 21 stycznia będę w Gliwicach na wizycie to może dowiem się czegoś więcej o swoim stanie i stanie wątroby i co dała radioterapia. Póki co jestem na diecie wątrobowej i kupuje dużo odżywek typu Nutridrink i różne inne suplementy i witaminy, żeby jakoś walczyć z niedożywieniem i odzyskać siły. Do tego te częste wyjazdy do Gliwic. Jeśli ktoś z Was ma jakiś pytania do mnie to proszę na maila tomekurbanek@poczta.fm albo tel. 600353225.
Pozdrawiam Was i DZIĘKUJĘ za pamięć i pomoc!!!

Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę wszystkim moim Darczyńcom wszystkiego dobrego, dużo zdrowia, radości oraz smacznego jajka.. :-) Mile spędzonych Świąt w gronie najbliższych i wielu łask od Zmartwychwstałego Pana!!!
Napiszę jeszcze tylko kilka słów o moim zdrowiu. Według wszystkich badań i wyników leczenie przynosi dobre efekty. Nastąpiło zatrzymanie postępu choroby (stagnacja), więc się tylko cieszyć :-))
Czuję się coraz lepiej i nawet przybieram na wadze, a to dobre oznaki..... cały czas biorę leki więc musi być i będzie jeszcze lepiej!!! Dziękuję za każdą ofiarę i jeszcze raz Zdrowych i radosnych Świąt!!

Witam wszystkich!!!
Byłem w poniedziałek w Gliwicach w Centrum Onkologii na kolejnych badaniach. Miałem robioną Tomografię Komputerowa dla sprawdzenia zaawansowania choroby, ale wyniki będą dopiero na kolejnej wizycie na początku marca, chyba że Doktorka zadzwoni wcześniej z informacją...

Najważniejsze, że wyniki z krwi mam dobre i w normie.... Kalcytonina spadła mi znów więc to świadczy o tym, że lek działa!!! :-) oby tak dalej!!! Dla lepszego zrozumienia sytuacji z leczeniem tym lekiem poczytajcie i posłuchajcie sobie proszę o raku rdzeniastym i leczeniu w Polsce tej choroby. Link do strony: www.ruchspoleczny.org.pl/kampanie/motyle_pod_ochrona-31/rak_rdzeniasty_tarczycy_-202.html

Pozdrawiam!!!!

Witam Was wszystkich!!!
Dzisiaj byłem na standardowej wizycie w Gliwicach. Miałem robione podstawowe badania krwi, które wyszły dobrze, a nawet niektóre parametry wątrobowe się poprawiły. To dobry objaw :-) Miałem też robione USG wątroby.
W przyszłym miesiącu będziemy podglądać Obcego na tomografii, więc będziemy wiedzieli dużo więcej jak się tam chłopak miewa. Mam nadzieję, że na wyniku zobaczymy go wystraszonego i z wielkimi oczami :-) :-) A co!!
Niektórzy pytają jak biorę ten lek - codziennie bez przerwy o stałej porze po jednej tabletce. Czyli jedno opakowanie starcza na 30 dni.

PS. Bardzo proszę Rodzinę, która pisała, że się właśnie dowiedzieli, że ich syn tez ma raka tarczycy...
Jeśli Państwo chcecie o coś zapytać albo coś, to proszę się odezwać do mnie na maila. Chętnie się podzielę swoim "doświadczeniem" jeśli mogę tak napisać. Mój mail: tomekurbanek@poczta.fm.

Dziękuję i pozdrawiam Wszystkich!!!!!!

Z okazji świąt Bożego Narodzenia
oraz zbliżającego się Nowego Roku
życzę Wam wszystkim obfitości łask Bożych,
zdrowia, radości i szczęścia!!!!

Dzięki Wam moje święta będą spokojne i radosne!!! DZIĘKUJE!!!!

Witam wszystkich!!!
Obiecałem, że napiszę co pokazała ostatnia tomografia, którą miałem 19 października, czyli miesiąc temu. Wtedy czułem się bardzo źle i zaczynałem brać lek. To była taka wyjściowa tomografia, żeby można było po 3 miesiącach stosowania leku zrobić kolejne badanie i sprawdzić jego działanie.
Tomografia pokazała niestety, że choroba się rozwinęła. Guzy na wątrobie urosły, a do tego pojawiły się nowe zmiany przerzutowe!! To dlatego zacząłem się tak bardzo źle czuć i osłabłem.

Mija miesiąc od kiedy zacząłem brać skuteczny lek.... i wiecie co?.... JUŻ CZUJĘ SIĘ DUŻO LEPIEJ!!!
Nawet Pani Doktor, która mnie prowadzi jak mnie zobaczyła w poniedziałek, to pierwsze co powiedziała to, że wyglądam dużo lepiej niż miesiąc temu :-)
Skoro już teraz czuje się lepiej, to ciekawy jestem co pokaże kolejna tomografia... już nie mogę się doczekać!

Dziękuję Wam wszystkim, za tak ogromne zainteresowanie i chęć pomocy!!! Jestem w szoku, ilu DOBRYCH ludzi mnie otacza!!!! Wy życzycie mi zdrowia i siły, a ja życzę Wam, żeby to dobro wróciło do Was wszystkich z podwójną siłą!!!!!
Dobranoc.

KOCHANI DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM!!!!
Gdy zakładałem Skarbonkę nie spodziewałem się, że tak wiele osób odpowie na moją prośbę i zainteresuje się moją sytuacją. Czytając Wasze komentarze wiem, że nie jestem z tym sam. Dajecie mi siłę do walki i nadzieję,że będzie dobrze. Myślę, że "Obcy" się tego nie spodziewał :-) Jeszcze mu pokażemy gdzie RAKI zimują!:-)

W poniedziałek będę w Gliwicach i dowiem się jakie mam wyniki z ostatniej tomografii. Dam Wam znać:-)

Wypłaty (suma: 62839.23 zł)

Zebrane środki zostały wykorzystane na następujące wydatki:

28.02.2019 - 1416.02 zł
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

30.01.2019 - 1595.94 zł
- kategoria wydatków: badania diagnostyczne, środki farmakologiczne, inne

14.03.2018 - € 4764.00
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

30.01.2018 - € 4764.00
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

22.12.2017 - € 4764.00
- kategoria wydatków: środki farmakologiczne

Do dyspozycji podopiecznego pozostało: 1 687,98 zł

Wspierający

Największe darowizny

Ania z Rodziną 1 rok temu 3700 zł

Anonimowy 1 rok temu 3000 zł

Anonimowy 1 rok temu 2000 zł

Anonimowy 1 rok temu 2000 zł 133

Tomek nie dawaj sie ! You can!!!

MarcinKasia Ć. 1 rok temu 2000 zł 205

Szybkiego powrotu do zdrowia. Dużo sił w tej walce. Pozdrawiamy

Anonimowy 1 rok temu 1500 zł 186

dużo sił i wytrwałości w walce z "obcym",dalszej pogody ducha i nie rezygnowania z marzeń

Konfraternia Miecza i Topora 1 rok temu 1300 zł 288

Tomku życzymy Ci zwycięstwa w walce z "obcym". Pozdrawiamy serdecznie

Anonimowy 1 rok temu 1150 zł

Katarzyna Kozłowska 1 rok temu 1100 zł 129

Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia - pracownicy Kuźni "GLINIK".

Anonimowy 1 rok temu 1000 zł

Ta strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcejRozumiem