Tomasz Urbanek

Tomasz Urbanek, Biesna

Numer skarbonki: 110689

Proszę o pomoc! Zbieram na lek, który ratuje mi życie!!

zebrano:
51 129 zł
21%
cel zbiórki:
240 000 zł

Historia

Witam wszystkich!

Mam na imię Tomek, mam 36 lat. Chciałbym Wam przedstawić mojego "Obcego", który zagościł we mnie w 2000 roku. Jest to rak rdzeniasty tarczycy. To bardzo rzadki nowotwór uwarunkowany genetycznie, stanowi zaledwie 4-5% wszystkich nowotworów tarczycy. Obecnie "Obcy" rozpanoszył się po moim organizmie. Mam przerzuty do kośćca, płuc i wątroby.

Na początku wszystko wyglądało niewinnie. Znaleziono guza na mojej tarczycy. W lutym 2001 roku miałem pierwszy zabieg operacyjny w Krakowie, gdzie usunięto mi całą tarczycę oraz węzły chłonne zamostkowe i przedtchawiczne po stronie prawej. Już w kwietniu tego samego roku trafiłem do Centrum Onkologii - Instytut im. Mariii Curie-Skłodowskiej w Gliwicach, gdzie przeszedłem kolejny zabieg operacyjny usunięcia pozostałych węzłów chłonnych szyjnych. Od tego momentu leczę się tylko w Gliwicach.

W sierpniu 2005 roku "Obcy" ponownie zaatakował. Usunięto mi wtedy wznowę w węzłach chłonnych szyi, a rok później przeszedłem zabieg usunięcia guza przerzutowego przestrzeni przygardłowej. Po tych wszystkich zabiegach przeszedłem radioterapię w 2007 roku.

"Obcy" zaatakował inne narządy!!! W 2011 roku tomografia komputerowa wykazała zmiany przerzutowe do wątroby, największa miała 2,4 cm, a w kolejnej tomografii w styczniu 2013 roku zmiana ta już urosła do 6,7 cm. W tym samym roku w badaniu PET/CT stwierdzono wieloogniskową lokalizację rozsiewu nowotworowego w obu płatach wątroby, miąższu obu płuc, układu chłonnego śródpiersia, i w kręgosłupie w trzonie kręgu Th7 oraz w kanale korzeniowym C2 i C3.   

W marcu 2014 roku lekarze uznali, że z ich strony zostały wyczerpane już wszystkie możliwości leczenia i jedynym ratunkiem jest nowy lek, ale nie jest on refundowany w Polsce. Lek jest bardzo drogi. W Niemczech kosztuje 4762 EUR na miesiąc kuracji. Nie na moją kieszeń.

Udało mi się znaleźć dobrych ludzi, którzy kupowali mi lek przez ponad rok. Uporczywe skutki uboczne choroby nowotworowej, które mnie nękały ustąpiły już w pierwszym tygodniu brania leku. Po trzech miesiącach miałem wykonaną kontrolną tomografię, która wykazała wyraźną poprawę stanu zdrowia, zmniejszenie guzów, a w późniejszym etapie zwapnienie się części guzów. Oznacza to, że lek zabija mojego raka. Byłem pewny, że pokonałem "Obcego" w moim organizmie i zakończyłem leczenie.

Z początkiem tego roku zacząłem się czuć coraz gorzej. Badania wykazały bardzo duży postęp choroby. W najgorszym stanie jest wątroba. Znowu usłyszałem od lekarza, że tylko drogi lek, który wcześniej brałem może uratować mi życie!!

1 miesiąc leczenia = 20 000 zł (4 762 euro)

Mimo choroby przez cały czas byłem bardzo aktywnym człowiekiem. Moją pasją były konie. Byłem członkiem grupy rekonstrukcyjnej, brałem udział w zawodach jeździeckich. Stawałem nawet na podium!:-) Miałem swoje dwa konie. Bardzo lubiłem wycieczki rowerowe z żoną. W tym roku wszystko się urwało. "Obcy" mnie zżera - wygrywa walkę. Bardzo straciłem na wadze, opadłem z sił. Musiałem zrezygnować z koni i innych rzeczy, które dawały mi radość. Po prostu nie mam siły. Mimo to cały czas staram się pracować na miarę moich możliwości.

Bez tego leku "Obcy" wygra. Proszę, pomóżcie mi w walce z nim!! Tylko drogie leczenie jest w stanie znowu go pokonać. Zapowiada się długa walka o moje życie. Im dłużej będę brał lek tym większą szansę mam na zwycięstwo. Bez Waszej pomocy nie mam szans!!!

Z góry dziękuję za każdą najmniejszą pomoc!!!

Darowizny na rzecz leczenia Tomka można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie.

Przekazanie darowizny uprawnia do ulgi podatkowej przy rozliczeniu PIT.

Grüß Euch, Alle!

Ich heiße Tomek, bin 36 Jahre alt. Ich möchte Euch meinen "Fremden" vorstellen, der in mir seit 2000 gastiert. Es ist das medulläre Schilddrüsenkarzinom (auch „C-Zell-Karzinom genannt). Es ist eine sehr seltene, genetisch bedingte Krebsart. Nur etwa 4-5% aller Schilddrüsenkarzinome zählen zu diesem Typ. Zur Zeit hat sich "der Fremde" in meinem Körper breitgemacht. Ich habe Skelett-, Lungen- und Lebermetastasen.

Am Anfang hat alles harmlos ausgesehen. Man hat einen Tumor an meiner Schilddrüse gefunden. Im Februar 2001 habe ich den ersten operativen Eingriff in Kraków (Krakau) gehabt, wo mir die Ärzte die ganze Schilddrüse sowie retrosternale und prätracheale Lymphknoten rechts entfernt haben. Bereits im April 2001 bin ich ins Zentrum für Onkologie – ins nach Marie Skłodowska Curie benannte Institut in Gliwice (Gleiwitz) gelangt, wo ich dem nächsten, auf der Entfernung der sonstigen Halslymphknoten beruhenden operativen Eingriff  unterzogen worden bin. Seit dieser Zeit werde ich nur in Gliwice (Gleiwitz) behandelt.

Im August 2005 hat „der Fremde" erneut angegriffen. Damals hat man mir den Geschwulstrückfall in Halslymphknoten entfernt, und ein Jahr später habe ich eine auf der Entfernung des Sekundärtumors im Peri- bzw. Parapharyngealraum beruhende Operation gehabt. Nach all diesen Eingriffen bin ich 2007 der Radiotherapie unterzogen worden.

"Der Fremde" hat andere Organe angegriffen!!! 2011 hat die Computertomographie Veränderungen als Lebermetastasen gezeigt. Die größte ist 2,4 cm groß gewesen. In der nächsten Computertomographie im Januar 2013 ist diese Veränderung bereits 6,7 cm groß geworden. In demselben Jahr hat man in der PET/CT-Untersuchung eine mehrherdige Lokalisation der Krebsaussaat in beiden Leberlappen, im Parenchym der beiden Lungen, des lymphatischen Systems des Mittelfellraumes sowie in der Wirbelsäule im Wirbelkörper Th7 und in Wurzelkanälen C2 und C3 festgestellt.   

Im März 2014 haben die Ärzte erklärt, dass sie ihrerseits schon alle Behandlungsmöglichkeiten erschöpft haben und die einzige Rettung ein neues Medikament ist.  Dieses Medikament wird aber in Polen nicht refundiert.  Es ist sehr teuer. In Deutschland kostet es 4762 EUR pro Monat Therapie. Ich kann es mir nicht leisten.

Es ist mir gelungen, gute Menschen zu finden, die mir dieses Medikament über ein Jahr lang gekauft haben. Hartnäckige Nebenwirkungen der Krebskrankheit, die mich belästigt haben, haben bereits in der ersten Woche dieser Medikation nachgegeben. Nach drei Monaten ist eine Kontrolltomographie bei mir durchgeführt worden, die eine deutliche Besserung meines Gesundheitszustands, eine Verminderung der Tumoren, und dann eine Verkalkung eines Teiles der Tumoren gezeigt hat. Das heißt, dass dieses Medikament meinen Krebs tötet. Ich bin mir sicher gewesen, dass ich „den Fremden" in meinem Körper besiegt und die Behandlung abgeschlossen habe.

Zu Beginn 2017 habe ich mich aber immer schlechter gefühlt. Die Untersuchungen haben einen sehr großen Fortschritt der Krankheit gezeigt. Im schlechtesten Zustand befindet sich meine Leber. Wiederum habe ich vom Arzt gehört, dass nur das teure Medikament, das ich früher eingenommen habe, mein Leben retten kann!!

1 Monat Therapie = 20 000 zł (4 762 Euro)

Trotz der Krankheit bin ich die ganze Zeit ein sehr aktiver Mensch gewesen. Meine Leidenschaft sind Pferde gewesen. Ich bin Mitglied einer Reenactment-Gruppe gewesen, habe an Reitwettbewerben teilgenommen, sogar Preise gewonnen und auf dem Siegerpodest gestanden! :-)  Ich habe zwei eigene Pferde gehabt. Ich habe Radtouren mit meiner Ehefrau sehr gern gehabt. Dieses Jahr ist alles zu Ende. "Der Fremde" frisst mich auf  und gewinnt nach und nach den Kampf. Ich habe stark abgenommen, bin körperlich schwach geworden. Ich habe die Pferde und vieles mehr aufgeben müssen, was mir bisher Freude bereitet hat. Ich habe einfach keine Kraft mehr. Trotzdem bemühe ich mich je nach meinen Möglichkeiten die ganze Zeit zu arbeiten.

Ohne dieses Medikament besiegt mich „der Fremde". Ich bitte Euch: Helft mir bei meinem Kampf  gegen ihn!! Nur eine teure Medikation kann ihn wieder besiegen. Ein langer Kampf um mein Leben ist angesagt. Je länger ich dieses Medikament einnehme, desto bessere Aussichten auf den Sieg habe ich. Ohne Eure Hilfe und Unterstützung habe ich keine Chance mehr!!!

Im Voraus bedanke ich mich bei Euch für jede Hilfe und Unterstützung!!!

Die Spenden für die Behandlung von Tomek kann man mittels der Onlinezahlung, per Kreditkarte, per PayPal oder durch eine gewöhnliche Banküberweisung übergeben. Um einzuzahlen, klicke oben auf den roten Knopf „Wspomóż" (Hilf) im blauen Viereck.

Dziennik

Witam wszystkich!!!
Obiecałem, że napiszę co pokazała ostatnia tomografia, którą miałem 19 października, czyli miesiąc temu. Wtedy czułem się bardzo źle i zaczynałem brać lek. To była taka wyjściowa tomografia, żeby można było po 3 miesiącach stosowania leku zrobić kolejne badanie i sprawdzić jego działanie.
Tomografia pokazała niestety, że choroba się rozwinęła. Guzy na wątrobie urosły, a do tego pojawiły się nowe zmiany przerzutowe!! To dlatego zacząłem się tak bardzo źle czuć i osłabłem.

Mija miesiąc od kiedy zacząłem brać skuteczny lek.... i wiecie co?.... JUŻ CZUJĘ SIĘ DUŻO LEPIEJ!!!
Nawet Pani Doktor, która mnie prowadzi jak mnie zobaczyła w poniedziałek, to pierwsze co powiedziała to, że wyglądam dużo lepiej niż miesiąc temu :-)
Skoro już teraz czuje się lepiej, to ciekawy jestem co pokaże kolejna tomografia... już nie mogę się doczekać!

Dziękuję Wam wszystkim, za tak ogromne zainteresowanie i chęć pomocy!!! Jestem w szoku, ilu DOBRYCH ludzi mnie otacza!!!! Wy życzycie mi zdrowia i siły, a ja życzę Wam, żeby to dobro wróciło do Was wszystkich z podwójną siłą!!!!!
Dobranoc.

KOCHANI DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM!!!!
Gdy zakładałem Skarbonkę nie spodziewałem się, że tak wiele osób odpowie na moją prośbę i zainteresuje się moją sytuacją. Czytając Wasze komentarze wiem, że nie jestem z tym sam. Dajecie mi siłę do walki i nadzieję,że będzie dobrze. Myślę, że "Obcy" się tego nie spodziewał :-) Jeszcze mu pokażemy gdzie RAKI zimują!:-)

W poniedziałek będę w Gliwicach i dowiem się jakie mam wyniki z ostatniej tomografii. Dam Wam znać:-)

Wspierający

Największe darowizny

Ania z Rodziną 4 tygodnie temu 3700 zł

Anonimowy 3 tygodnie temu 2000 zł 14

Tomek nie dawaj sie ! You can!!!

MarcinKasia Ć. 4 tygodnie temu 2000 zł 27

Szybkiego powrotu do zdrowia. Dużo sił w tej walce. Pozdrawiamy

Anonimowy 4 tygodnie temu 1500 zł 12

dużo sił i wytrwałości w walce z "obcym",dalszej pogody ducha i nie rezygnowania z marzeń

Konfraternia Miecza i Topora 4 tygodnie temu 1300 zł 58

Tomku życzymy Ci zwycięstwa w walce z "obcym". Pozdrawiamy serdecznie

Anonimowy 2 tygodnie temu 1150 zł

Katarzyna Kozłowska 2 tygodnie temu 1100 zł 9

Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia - pracownicy Kuźni "GLINIK".

Anonimowy 3 tygodnie temu 1000 zł 7

Życzę Ci dużo zdrowia!!!

Anonimowy 3 tygodnie temu 1000 zł

Rafał Szczepanek 4 tygodnie temu 1000 zł 23

Trzymaj się! Wszystko będzie dobrze!